sobota, 26 czerwca 2021

Trąby powietrzne nie tylko w Polsce ale również u południowo-zachodnich sąsiadów



Tak jak wszystkim wiadomo dwa dni temu przez Europę środkową pojawił się duży front atmosferyczny tak zwany pofalowany związany z ośrodkiem niżowym przechodzącym koło granicy Czech i Słowacji, który oddzielał dwie różne masy powietrza czyli zimniejsze na zachód od niego gdzie na termometrach było nawet nie więcej jak +15,+18 stopni w dodatku niskiego w tym średniego zachmurzenia na niebie nie brakowało z okresowymi opadami deszczu zwłaszcza na południu, wschodzie Niemiec w zachodniej połowie Czech oraz na zachodzie Polski oraz na dużo gorętszy pas wschodniej, południowej w tym środkowej Polski po wschodnie Czechy przez Słowację i Bałkany gdzie było słoneczne wręcz bezchmurne niebo a temperatury przekraczały +33,+35 stopni a w tym ostatnim dochodziły do +40 stopni. I na styku tych dwóch mas powietrza pojawiła się zwiększona niestabilność powietrza przekraczająca ponad 2500-3500 J/kg, LI poniżej -4,-2, wilgotność względna ponad 50-70 % oraz przepływ powietrza ponad 15-22 m/s rozwijająca konwekcję na terytorium naszego. Pierwszy niebezpieczny układ powstał w pasie Austrii i Czechach w nocy ze środy na czwartek, który wędrował w czwartek w pasie województw południowo-wschodnich przez centrum po północny-wschód kraju przynoszący ulewne opady rzędu ponad 30-45 mm, wiatr w porywach przekraczający 70-90 kilometrów na godzinę oraz grad ponad 2-4 centymetrów średnicy. Tymczasem na południe i wschód od linii Prudnik-Końskie po rejon Białegostoku było bardzo pogodnie z powodu wysokiego poziomu LCL i CIN-U utrudniający konwekcję i dopiero po 14:00-15:00 godzinie w sposób niezwykle ekspresowym zaczęły powstawać strefy burzowe, pierwsze w rejonie Sądeckiego i Limanowej a potem także koło Wolbromia i w centrum kraju. I tak w przeciągu 1-2 godziny powstały dwa układy połączone ze sobą MCS-Y obejmujące 4/5 obszaru S,E kraju generujące opady ponad 30-50 litrów wody na każdy metr kwadratowy, wiatr w porywach przekraczający ponad 80-120 kilometrów na godzinę i duży grad o średnicy ponad 5-8 centymetrów. Niebawem duży układ powstał między granicami Czech i Słowacji wędrujący wieczorem i w nocy przez S,E i centrum kraju przynoszący na E Czech trąby powietrzne. Kraj ten ogłosił trzeci stopień zagrożenia prze tymi zjawiskami, które doprowadziły do śmierci 5 osób i ponad 200 osób rannych. Wiele budynków było zrównane z ziemią i nawet trudne do odbudowania z powodu poważnych uszkodzeń. Najbardziej zagrożone były Morawy. 

A oto zdjęcia pogorzeliska pozostawionego przez żywioł:



Źródło Losy Ziemi. 

Ponadto Minister spraw wewnętrznych Jan Hamáček potwierdził, że wszystkie jednostki zintegrowanego systemu ratowniczego, w tym jednostki ratownicze, wysyłane są do najbardziej poszkodowanego regionu Hodonín.



 

Nowy Jork zagrożony powodziami.

  Osiem amerykańskich miast na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych jest narażonych na wysokie lub bardzo wysokie ryzyko „ekstremalnych” ...