W ciągu ostatniej doby w rejonie Polski przechodziły opady śniegu, które na południu Polski były dość intensywne. W niedzielę wg stanu na godzinę 07:00 najwięcej śniegu leży w Lesku – 40 cm, a następnie w Zakopanem – 38 cm, Krośnie – 37 cm, Nowym Sączu 32 cm, w Tarnowie – 22 cm, w Rzeszowie – 17 cm i Zamościu – 16 cm. Jednak białe krajobrazy panują również w województwach: śląskim, w głębi małopolskiego i lubelskiego, świętokrzyskim, południowej części łódzkiego i mazowieckiego oraz częściowo na Opolszczyźnie.
Ponadto mamy najmroźniejszą listopadową noc od wielu lat. W pasie od Podlasia oraz Warmii i Mazur, przez północną część Mazowsza, Kujawy, Ziemię Łódzką, aż po Dolny Śląsk oraz woj. lubuskie, gdzie pojawiły się rozpogodzenia, temperatura minimalna spadła poniżej -5 stopni, ale najzimniej było w Jeleniej Górze – minus 11,5 stopnia, w Toruniu – minus 8,8, a Suwałkach minus 8,6 stopnia. Nadchodząca noc prawdopodobnie będzie jeszcze zimniejsza, chociaż bieguny zimna tym razem wystąpią w woj. śląskim i małopolskim. W dodatku wczoraj do dziś do godziny dziewiątej rano przeprowadzono w naszym kraju blisko 3 tys. interwencji w związku z intensywnymi opadami śniegu. W niedzielę tylko od północy do godziny dziewiątej rano przeprowadzono 1231 wyjazdów do skutków śnieżyc. Jeśli chodzi o działanie strażaków Działania strażaków polegały przede wszystkim na usuwaniu przewróconych drzew i gałęzi, które łamały się pod naporem mokrego śniegu i silnych podmuchów wiatru. Upadające konary uszkadzały linie energetyczne, blokowały ulice oraz spadały na budynki mieszkalne i zaparkowane pojazdy. Pojawiają się też lokalne problemy na kolei. Z powodu intensywnych opadów mokrego śniegu i powalonych drzew na tory odwołano połączenie TLK nr „KARPATY” na odcinku Nowy Sącz – Krynica Zdrój – informują PKP Intercity.
” Ponadto zmieniono trasę pociągu IC „WETLINA” relacji Zagórz – Kraków Główny. Na tę chwilę powalonych jest 8 drzew, doszło też do uszkodzenia sieci trakcyjnej, naprawy trwają” – powiedziała Katarzyna Dobrut-Michalska z zespołu prasowego PKP PLK.
Na Podkarpaciu energetycy bardzo ciężko pracują z powodu ciężkiego śniegu powodujący łamanie drzew i konarów, które upadając zrywają linie energetyczne. „Początkowo najgorsza sytuacja panowała na południu regionu, teraz problemy występują w całym regionie” – powiedział Tomasz Węgrzynowicz, dyżurny Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Rzeszowie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)