czwartek, 30 kwietnia 2026

Ogniste tornado w Hiszpanii



Bardzo rzadkie zjawisko naturalne, znane jako „ogniste tornado”, zostało udokumentowane w miejscowości Onda w hiszpańskiej prowincji Castellón podczas akcji gaszenia pożaru, który wybuchł na drewnianych paletach. To niezwykłe zjawisko przyciągnęło uwagę ekspertów ze względu na swoją rzadkość i nieodłączne zagrożenie.

Agencja informacyjna Sputnik poinformowała we wtorek, że według danych zebranych przez strażaków, tornado ogniowe uformowało się nad pożarem, gdzie płomienie połączyły się z wirującymi prądami powietrza, tworząc szybko wznoszącą się kolumnę ognia. Zjawisko to jest uważane za jedno z najniebezpieczniejszych rodzajów pożaru, gdyż jego ruch i kierunek są trudne do przewidzenia.


Prognoza pogody na Majówkę 2026 r.



Pogoda podczas trzech dni ma być sucha i bez opadów atmosferycznych. Na pogodę ma działać układ baryczny wysokiego ciśnienia. Jedynie początkowo zwłaszcza w Karpatach nie można wykluczyć przymrozków na poziomie -3,0 stopni nad ranem. Po za tym mają być dodatnie wartości na termometrach. Bliżej weekendu nocami na termometrach może być ponad +10 stopni z racji napływu cieplejszej masy powietrza. Ponadto opadów deszczu i burz nie prognozuje się w wymienionym czasie.  Warunki turystyczne mają zatem być dobre, więc możną planować wychodzenia w góry, na spacery, jazdy na rowerze czy spacer nad obszarami wodnymi.  

Na termometrach zobaczymy: 

W piątek rano: od -3,0 stopni w Karpatach, po za tym od +2 do +5 stopni do +6,+7 stopni w centrum kraju. 

W piątek południe: od +11 do +14 stopni w Karpatach, po za tym od +16 do +20 stopni do +21,+23 stopni na zachodzie kraju. 

W sobotę południe: od +16,+19 stopni na południowym-wschodzie kraju, po za tym od +20 do +13 stopni do +24,+26 stopni na zachodzie kraju. 

W niedzielę południe: od +17,+20 stopni w Karpatach, po za tym od +22 do +26 stopni do +27,+28 stopni na zachodzie kraju.   

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne. 

Utrata lasów deszczowych


 

Tempo niszczenia lasów tropikalnych spadło w 2025 r. po rekordowych stratach w roku poprzednim, ale nadal utrzymuje się na niepokojącym poziomie równym jedenastu boiskom piłkarskim na minutę – poinformowali w środę naukowcy.

Świat stracił w zeszłym roku 4,3 mln hektarów pierwotnego lasu deszczowego, co stanowi spadek o 36 proc. w porównaniu z rokiem 2024 – stwierdzili naukowcy z World Resources Institute (WRI) oraz University of Maryland.

„Spadek na taką skalę w ciągu jednego roku napawa optymizmem. Pokazuje bowiem, jakie korzyści można osiągnąć dzięki zdecydowanym działaniom rządu” – zauważyła Elizabeth Goldman, współdyrektor platformy Global Forest Watch organizacji WRI. „Jednak część tego spadku odzwierciedla uspokojenie po roku obfitującym w pożary” – podkreśliła Goldman.

Naukowcy ostrzegają również, że pożary podsycane zmianami klimatycznymi stały się „nową, niebezpieczną normą”, która grozi zniweczeniem niedawnych postępów osiągniętych dzięki rządowym działaniom na rzecz walki z wylesianiem.

Z powszechnie dostępnych prognoz wynika, że ocieplające się zjawisko El Niño powróci w połowie roku, co może spowodować dalszy wzrost temperatur na świecie, zwiększając zagrożenie falami upałów, suszami oraz pożarami lasów.

Naukowcy, którzy wykorzystali dane satelitarne w swoim raporcie, zauważyli, że ubiegłoroczna utrata lasów mimo wszystko wciąż pozostawała znacząca – mniej więcej równa powierzchni Danii i o 46 proc. wyższa niż dekadę temu.

Pomimo ubiegłorocznego postępu, globalna utrata lasów wciąż przekracza o 70 proc. poziom wymagany do osiągnięcia celu zatrzymania i odwrócenia procesu utraty lasów na rok 2030 – twierdzą naukowcy.

„Dobry rok to dobry rok, ale dobre lata muszą trwać wiecznie, jeśli chcemy chronić np. lasy tropikalne” – powiedział Matthew Hansen, dyrektor GLAD Lab na Uniwersytecie Maryland, podczas konferencji prasowej.

Polityki władz

Spowolnienie w ubiegłym roku wynikało w zeszłym roku z gwałtownego spadku w Brazylii, gdzie znajduje się największy las deszczowy na świecie. W Brazylii utrata lasów, nie uwzględniając pożarów, była o 41 proc. niższa niż w 2024 roku – był to najniższy odnotowany poziom w historii.

„Spadek ten wiąże się z bardziej rygorystyczną polityką środowiskową i jej egzekwowaniem od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Lulę w 2023 roku” – zauważyła Goldman podczas konferencji prasowej, odnosząc się do brazylijskiego przywódcy Luiza Inácio Luli da Silvy.

Lula wznowił plan działania przeciwko wylesianiu i zaostrzył kary za przestępstwa przeciwko środowisku – dodała.

Jednak lasy tego kraju nadal są zagrożone przez rolnictwo, które pozostaje głównym czynnikiem powodującym wylesianie w celu uzyskania miejsca na uprawy soi i hodowlę bydła.

Naukowcy twierdzą, że niektóre stany w regionie Amazonii uchwaliły przepisy osłabiające ochronę środowiska. „Kilka krajów pokazało, że zdecydowane działania polityczne mogą szybko ograniczyć wylesianie” – podkreśliła Goldman.

W sąsiedniej Kolumbii wylesianie spadło o 17 proc., co stanowi drugi najniższy wynik odnotowany od 2016 r., dzięki rządowym programom i porozumieniom ograniczającym wycinanie lasów.

Działania rządowe pomogły również ograniczyć wylesianie w Indonezji, gdzie wzrosło ono o 14 proc., chociaż poziom ten był znacznie niższy od rekordowych wartości odnotowanych dziesięć lat temu.

W Malezji działania rządu pomogły ustabilizować utratę lasów w kraju. Utrata lasów tropikalnych utrzymuje się na wysokim poziomie w innych częściach świata, w tym w Boliwii, Demokratycznej Republice Konga, Kamerunie i na Madagaskarze – twierdzą naukowcy.

„Stan wyjątkowy niemal permanentny”

Globalna utrata pokrywy drzewnej spadła w zeszłym roku o 14 proc. Chociaż ekspansja rolnictwa nadal jest główną przyczyną utraty pokrywy drzewnej w strefie tropikalnej, pożary odegrały znaczącą rolę na całym świecie, odpowiadając za 42 proc. zniszczeń.

„W ciągu ostatnich trzech lat pożary strawiły ponad dwukrotnie więcej lasów niż dwie dekady temu” – wyjaśnił Goldman.

Chociaż to ludzie powodują większość pożarów w tropikach, zmiany klimatyczne nasilają naturalne cykle pożarów w regionach północnych i umiarkowanych, twierdzą naukowcy.

W zeszłym roku Kanada zarejestrowała drugi najgorszy rok pod względem pożarów w historii – pożary lasów strawiły 5,3 miliona hektarów lasów. „Zmiany klimatu i wylesianie skróciły lont globalnych pożarów lasów” – zauważył Hansen. „Są one przyczyną niemal permanentnego stanu wyjątkowego, który powoduje sezonowe zakłócenia” – dodał.

Podczas szczytu klimatycznego COP26 w 2021 roku ponad 100 krajów zobowiązało się do zatrzymania i odwrócenia procesu utraty lasów do 2030 roku. Według World Resources Institute (WRI) utrata lasów w 2025 roku była nadal o ok. 70 proc. zbyt wysoka, aby kraje mogły dotrzymać terminu.

„Osiągnięcie tego celu w nadchodzących latach nie będzie łatwe, ponieważ lasy stają się coraz bardziej podatne na zmiany klimatu, a zapotrzebowanie ludzkości na żywność, paliwo i materiały pochodzące z lasów i terenów, gdzie rosną, stale rośnie” – zauważyła Elizabeth Goldman, współdyrektor Global Forest Watch w WRI.

środa, 29 kwietnia 2026

Otwarcie drogi na Everest


 

We wtorek nepalscy przewodnicy udrożnili trasę prowadzącą przez lodospad na Mount Everest, która przez dwa tygodnie była zablokowana przez zalegającą dużą bryłę niebezpiecznego lodu.

W zeszłym miesiącu grupa doświadczonych alpinistów, określanych w Nepalu „lekarzami lodospadów”, rozpoczęła mocowanie lin i drabin na Evereście, by przygotować się do corocznego wiosennego sezonu wspinaczkowego.

Jednak serak – ogromny kawał lodu lodowcowego – znajdujący się nad i tak już niebezpiecznym lodospadem Khumbu zakłócił ich pracę, budząc obawy o opóźnienia w skróconym sezonie wspinaczkowym na najwyższym szczycie świata.

„21-osobowa ekipa, w tym ośmiu specjalistów od lodospadów, wyruszyła dziś rano, otwierając trasę do obozu 1” – powiedział agencji AFP Lakpa Sherpa z 8K Expeditions, który koordynował akcję. „Serak nadal tam jest, więc ryzyko pozostaje… Spodziewamy się, że wkrótce się stopi” – dodał.

Sherpa oświadczył, że ekipy będą pracować nad wytyczeniem trasy aż do szczytu, aby nie doszło do dalszych opóźnień.

W tym sezonie rząd wydał ponad 900 zezwoleń na wspinaczkę na różne szczyty w Himalajach, w tym 425 na Everest, kosztujące po 15 tys. dolarów każde.

U podnóża Everestu powstało morze namiotów, które pomieści ponad tysiąc osób – zagranicznych wspinaczy i personel pomocniczy – przygotowujących się do zdobycia szczytu sięgającego 8849 metrów nad poziomem morza.

Wspinacze w bazie z niepokojem śledzą rozwój sytuacji na trasie. Aby dostać się wyżej na Everest, muszą pokonać lodospad – nieustannie zmieniający się labirynt szczelin oraz lodowych bloków. „Na razie nie wysyłamy jeszcze nikogo w górę” – zauważył Lukas Furtenbach z Furtenbach Adventures, dodając, że poczeka na decyzję komisji odpowiedzialnej za mobilizację „lekarzy lodospadu”.

Niektórzy wspinacze wyrazili nadzieję na ukończenie wyprawy na czas, pomimo opóźnienia. „Myślę, że jest jakaś nadzieja… Ale takie opóźnienie spowoduje opóźnienie szczytów i prawdopodobnie doprowadzi do tłoku w lodospadzie, a może i na samym szczycie, gdy zespoły będą próbowały nadrobić stracony czas” – powiedział brytyjski wspinacz Kenton Cool, który próbuje zdobyć szczyt po raz 20., najwięcej ze wszystkich zagranicznych wspinaczy.

Amerykański wspinacz Garrett Madison z firmy Madison Mountaineering ostrzegł, że pomimo otwarcia drogi, teren nadal pozostaje trudny. „Nie jest łatwo poruszać się wokół seraka, a może nawet jest odrobinę niebezpiecznie” – powiedział 47-letni Madison, który w tym roku próbuje dokonać swojego 16. wejścia na szczyt.

W Nepalu znajduje się osiem z dziesięciu najwyższych szczytów świata, a każdego roku wiosną, gdy temperatury są wyższe, a wiatry łagodniejsze, przybywają tu setki alpinistów.

Boom na wspinaczkę sprawił, że od czasu pierwszego wejścia na szczyt przez Edmunda Hillary’ego i Tenzinga Norgaya Sherpę w 1953 roku alpinizm stał się dochodowym biznesem.

W zeszłym roku około 700 osób dotarło na szczyt Everestu od strony nepalskiej, a kolejne 100 wspinaczy prawdopodobnie osiągnęło szczyt od strony północnej, przez Chiny – wynika z danych departamentu turystyki.

Nie ma limitu liczby wydawanych pozwoleń, co w przeszłości doprowadziło do krytyki ze strony ekspertów alpinistycznych dotyczącej ryzyka tworzenia się długich kolejek w tzw. strefie śmierci, gdzie powietrze jest niebezpiecznie rozrzedzone.

W 2023 roku trzech nepalskich przewodników zginęło, kiedy spadający blok lodowcowego lodu zepchnął ich do głębokiej szczeliny, kiedy przekraczali lodospad Khumbu z zapasami. Jesienne zdobywanie szczytów Everestu w 2019 roku również zostało udaremnione przez serak.

W 2014 r. potężna ściana śniegu, lodu i skał zabiła 16 nepalskich przewodników na lodospadach, co było jednym z najtragiczniejszych wypadków w Himalajach.

wtorek, 28 kwietnia 2026

Prognoza pogody na nadchodzące dni w Polsce


 

Środa i czwartek przed majówką zapowiadać się mają dość pogodne z powodu działania układu barycznego wysokiego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Zapewniać ma nam bardzo dużą ilość pogodnego nieba a na termometrach mają być bardzo niskie wskazania na termometrach z powodu wpływu powietrza arktycznego napływającego z północy kontynentu. Dlatego mamy mieć bardzo lodowate noce z przymrozkami. Jedynie plama wilgoci może się zaznaczyć w północno-wschodniej ćwiartce kraju w środę z pojawiającymi się opadami deszczu lub deszczu ze śniegiem/krupy śnieżnej. Padać może o charakterze przelotnym i nie wszędzie. Ponadto noc raczej ma być bardzo mało mglista z powodu niskiego poziomu wilgoci w powietrzu. 

Na termometrach zobaczymy: 

W środę rano: od -6,-5 stopni w Tatrach, po za tym od -4 do 0 stopni do +1,+2 stopni na zachodzie i południu kraju. 

W środę południe: od +3,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +7 do +10 stopni do +12,+13 stopni na zachodzie kraju. 

W czwartek południe: od +7,+9 stopni miejscami na wschodzie kraju, po za tym od +11 do +15 stopni do +16,+17 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany przeważnie z północy. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Ochrona przed przymrozkami



Wiosna to bardzo pracowity okres w ogrodzie, z mnóstwem delikatnych roślin gotowych do uprawy bez osłony na rabatach, w donicach i na rabatach. Chociaż dni stają się coraz dłuższe, cieplejsza aura tej wiosny jeszcze nie nadeszła do naszego kraju – przez co rośliny ogrodowe są narażone na uszkodzenia spowodowane przymrozkami i zahamowanie wzrostu. Na szczęście istnieje wiele sposobów na ochronę roślin podczas nagłego ochłodzenia, a oto siedem najlepszych metod, które warto wypróbować.

Od kilku już dni nocami towarzyszą nam przymrozki, ale wszystko wskazuje na to, że najzimniejszy okres jeszcze przed nami. Nocą z środy na czwartek przewidujemy, że ujemne temperatury na standardowej wysokości dwóch metrów pojawią się praktycznie w całym kraju – prognozujemy od -5 do -2 stopni, a lokalnie może być jeszcze zimniej. Tak niskie temperatury są bardzo niebezpieczne, zważywszy, że zakwitły drzewa owocowe: wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, śliwy, jabłonie, itd, podobnie jak zaczęło wschodzić wiele warzyw i mniej odpornych na mróz kwiatów.

1) Zainwestuj w klosze

Chociaż wiele roślin dopiero co odkryto bądź posadzono na wiosnę, mroźna pogoda wymaga ciepła i schronienia, aby chronić młode pędy.

Klosze to jeden z najłatwiejszych do usunięcia sposobów na okrycie delikatnych roślin, a jeszcze lepiej sprawdzają się w uprawie warzyw bez ryzyka wystąpienia szkodników i chorób.

Dekoracyjne klosze, takie jak szklane klosze w stylu wiktoriańskim, to świetny sposób na dodanie ogrodowi uroku, zapewniając jednocześnie roślinom miejsca cieplejszego i suchego. Jednak tunele foliowe doskonale się sprawdzą, jeśli masz do pokrycia duży obszar.

2) Zabezpiecz rośliny agrowłókniną

Agrowłóknina doskonale nadaje się do doniczek, krzewów i drzew, które są szczególnie narażone na uszkodzenia spowodowane mrozem.

Wystarczy owinąć ten miękki materiał wokół odsłoniętych roślin podczas prognozowanej niskiej temperatury i zdjąć go, kiedy ryzyko przymrozków minie.

Na chłodniejsze dni najlepiej sprawdzi się lekka agrowłóknina, ale w warunkach śnieżnych lub oblodzonych należy koniecznie użyć grubszej.

3) Owiń doniczki folią bąbelkową

Rośliny uprawiane w doniczkach wymagają dodatkowej ochrony przed mrozem, gdyż podczas okresów niekorzystnej pogody mogą ulec uszkodzeniu zarówno korzenie, jak i nadziemna część rośliny, a nawet sama doniczka.

Najprostszym sposobem na zabezpieczenie roślin przed wiosennymi przymrozkami jest owinięcie doniczki kilkoma warstwami folii bąbelkowej, aby zaizolować korzenie. W przypadku roślin wrażliwych zaleca się stosowanie doniczek odpornych na mróz.

4) Zabezpiecz wrażliwe rośliny

Jeśli dysponujesz odpowiednią przestrzenią, przeniesienie roślin doniczkowych do domu przed nocnymi przymrozkami to najprostszy sposób na ochronę ich przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Gwałtowny spadek temperatury oraz lodowaty wiatr to wyraźne oznaki nadchodzących mrozów, więc bądź przygotowany i przenieś drzewka owocowe w doniczkach oraz delikatne kwiaty do szklarni, oranżerii, a nawet na werandę, zanim nadejdzie trudna pogoda.

Sukulenty, fuksje i szałwie należy schronić przy pierwszych oznakach spadku temperatury.

5) Użyj plastikowej torby przed przymrozkami

Plandeka, a nawet duża plastikowa torba, może posłużyć jako tymczasowa osłona dla odsłoniętych roślin.

Sztuka polega na tym, aby folia znajdowała się nad roślinami, nie dotykając ich, dlatego użyj prętów, bambusowych palików, a nawet kartonów po mleku, aby ją podnieść. Kontakt z roślinami może spowodować dalsze uszkodzenia, kiedy folia zamarznie w niskich temperaturach.

6) Stwórz miniaturową szkalrnię

Jeśli masz mało miejsca w domu lub w ogrodzie, miniaturowa szklarnia to idealne rozwiązanie do ochrony niewielkich roślin uprawianych w doniczkach.

Możesz kupić gotową konstrukcję w sklepie bądź samodzielnie wykonać szafkę ogrodową, w której zmieszczą się młode sadzonki, zioła i kwiaty.

Istnieje wiele projektów, które można odtworzyć, na przykład:

  • wolnostojąca szklarnia w stylu szafki;
  • szklarnia zbudowana z czterech starych okien;
  • konstrukcje z drewna z odzysku z panelami poliuretanowymi;
  • szklarnie w zestawach do samodzielnego montażu;
  • podwyższona grządka z osłoną ze szkła.

7) Podlewaj rośliny przed przymrozkami

Przygotowanie jest kluczowe dla tej prostej sztuczki, ale może uchronić rośliny przed trwałym uszkodzeniem, kiedy nadejdzie mróz.

Śledź prognozy pogody – jeśli zauważysz ujemne temperatury na mapach, napełnij konewkę, by przygotować się na nadejście ujemnej temperatury. W noc poprzedzającą spodziewany przymrozek, dokładnie podlej rośliny ogrodowe, aby dodać im sił i utrzymać je w dobrej kondycji do powrotu cieplejszej pogody.

Jest to skuteczne, ponieważ wilgotna gleba jest zawsze cieplejsza niż sucha, co oznacza, że ​​rośliny będą mniej narażone na lodowaty wiatr.

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Kilkanaście ofiar piorunów w Bangladeszu


 

W niedzielę w wyniku uderzeń piorunów zginęło w Bangladeszu co najmniej 14 osób, gdy po długotrwałej fali upałów przez wiele okręgów przetoczyły się gwałtowne burze – poinformowała policja i lokalne media.

Zgłoszono ofiary śmiertelne w siedmiu okręgach, w tym pięć w północnym okręgu Gaibandha.

„Pięć osób, w tym dwoje dzieci, zginęło w wyniku uderzeń piorunów w dystrykcie Gaibandha” – powiedział agencji Anadolu Muhammad Rakib, policjant pełniący dyżur w centrum dowodzenia dystryktem.

Lokalne media podały, że 10-latek zginął wraz z dwiema innymi osobami, kiedy piorun uderzył w grupę przed jego domem.

W oddzielnych przypadkach dwie osoby zginęły w północnym dystrykcie Thakurgaon, kolejne dwie w Sirajganj podczas pierwszego burzowego dnia sezonu oraz dwie w Jamalpur. Śmierć po jednej osoby odnotowano w dystryktach Panchagarh, Natore i Bogra – podała gazeta Prothom Alo.

Sezonowe burze raniły również kilka innych osób, a władze dodały, że niektóre z nich znajdują się w stanie krytycznym w szpitalu.

Bangladeski Departament Meteorologiczny poinformował, że w nadchodzących dniach w niektórych częściach kraju mogą utrzymywać się sporadyczne opady deszczu, co może złagodzić trwającą falę upałów, która w ostatnich tygodniach dotknęła znaczną część Bangladeszu.

Po ponad tygodniu intensywnych upałów, w niedzielę w Dhace oraz w dystryktach Rangpur, Mymensingh i Sylhet odnotowano deszcz z towarzyszącymi wyładowaniami atmosferycznymi.

Organizacja Save the Society and Thunderstorm Awareness Forum – skupiająca wolontariuszy na rzecz zwiększenia świadomości na temat wyładowań atmosferycznych – poinformowała, że ​​w zeszłym roku w Bangladeszu zginęło 330 osób z powodu wyładowań atmosferycznych.

Większość ofiar to rolnicy pracujący na otwartych polach bez zabezpieczeń, a także pracownicy, który przebywali na odsłoniętych terenach – powiedział Kabirul Bashar, prezes organizacji oraz profesor Uniwersytetu Jahangirnagar.

„Rolnicy powinni nosić sprzęt ochronny, w tym gumofilce lub długie kalosze, pracując na polach uprawnych, szczególnie latem i w porze deszczowej. Brak świadomości jest główną przyczyną tak dużej liczby ofiar śmiertelnych każdego roku” – dodał w wywiadzie dla agencji Anadolu.

Średnio 300 osób ginie rocznie w Bangladeszu w wyniku uderzeń piorunów, a większość zgonów ma miejsce między kwietniem a czerwcem – informuje ONZ. Bangladeski Departament Meteorologiczny od ubiegłego roku wydaje ostrzeżenia przed wyładowaniami atmosferycznymi, ponieważ liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie.

sobota, 25 kwietnia 2026

Powodzie w Jemenie



Powodzie w prowincji Taiz na południowym zachodzie Jemenu zabiły 24 osoby, a 31 tys. rodzin ucierpiało w wyniku ulewnych opadów deszczu. Od końca marca straty przekroczyły już 15 milionów dolarów.

Wicegubernator Moheeb al-Hakimi powiedział podczas konferencji prasowej w Taiz, że powodzie nawiedziły kilka dystryktów, zabijając 24 osoby i dały się we znaki 31 260 rodzinom – podała jemeńska państwowa agencja informacyjna Saba.

Dodał, że powodzie spowodowały rozległe szkody w kluczowych sektorach, a łączne straty szacowane są na ponad 15 mln dolarów.

Hakimi wyjaśnił, że katastrofy nie są pojedynczymi zdarzeniami, a częścią chronicznej podatności na zagrożenia związanej ze zmianami klimatycznymi, degradacją infrastruktury, rosnącym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego i słabym potencjałem instytucjonalnym w zakresie wczesnego ostrzegania i reagowania.

14 kwietnia rząd Jemenu poinformował, że powodzie w Taiz zabiły 22 osoby, a 21 innych zaginęło bądź zostało rannych. W dodatku ponad 12 tys. rodzin zostało przesiedlonych.

Od końca marca Jemen zmaga się z ulewnymi deszczami, które spowodowały dziesiątki ofiar śmiertelnych i rannych oraz rozległe szkody w kilku prowincjach, szczególnie w Taiz. Powodzie spowodowały ogromne zniszczenia w zabudowie mieszkalnej, drogach, placówkach edukacyjnych, obiektach dziedzictwa kulturowego, systemie bezpieczeństwa żywnościowego i infrastrukturze wodnej.

Krucha infrastruktura Jemenu pogorszyła skutki żywiołu, pogłębiając trudności, z jakimi borykają się mieszkańcy w związku z trwającą ponad 11 lat wojną między siłami rządowymi a ugrupowaniem Huti.

piątek, 24 kwietnia 2026

Pogoda podczas nadchodzących dni w kraju.


  

Pogoda podczas nadchodzących dni zapowiadać się mają bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Natomiast na początku tygodnia nadal na wschodzie i północnym-wschodzie należy się liczyć ze wzrostem zachmurzenia z opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Możliwe są opady krupy snieżnej a temperatura może spadać poniżej +10 stopni. Nocami z racji przejaśnień możliwe będą przymrozki z temperaturami poniżej 0 stopni. 

Na termometrach zobaczymy: 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

W poniedziałek południe: od +9,+10 stopni na Podlasiu, po za tym od +11 do +14 stopni do +15,+16 stopni na zachodzie kraju. 

We wtorek południe: od +7 stopni na Podlasiu, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju. 

We środę południe: od +6,+7 stopni na wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +14 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Pożary w Georgii


 

Strażak-ochotnik zginął podczas gaszenia pożaru lasu na północy Florydy – poinformowały w piątek władze; gdy w południowo-wschodniej Georgii spłonęło ponad 120 domów, a kolejne tysiące nadal są zagrożone przez dwa rozległe pożary, z których jeden, jak podejrzewają śledczy, wybuchł w wyniku zetknięcia się aluminiowego balonu imprezowego z liniami energetycznymi.

Po wizycie w rejonie pożaru Kemp podkreślił reporterom, że zdaniem urzędników stanowych pożary te pochłonęły więcej domów niż jakiekolwiek inne w historii Georgii.

Pożar na obszarach wiejskich w hrabstwie Brantley strawił 87 domów od piątku, rozprzestrzeniając się pod wpływem porywistego wiatru w suchych jak węgiel lasach sosnowych. Kemp powiedział, że urzędnicy uważają, iż pożar został wzniecony przez balon, który wylądował na linii energetycznej pod napięciem.

Pożar w hrabstwie Brantley, obejmujący obszar ponad 20 kilometrów kwadratowych, został w piątek opanowany w 15 proc. – podała Komisja Leśnictwa stanu Georgia. W piątek nakaz ewakuacji objęło około 4000 domów w hrabstwie – podał rzecznik komisji, Seth Hawkins

„Nie ma sposobu, żeby ugasić ten pożar” – zauważył Kemp. „Muszą zabezpieczyć jego boki i tyły, a potem, miejmy nadzieję, pogoda się poprawi” – dodał.

Według gubernatora drugi, większy pożar w słabo zaludnionych hrabstwach Clinch i Echols, położonych przy granicy ze stanem Floryda, zniszczył 35 domów. Pożar ten strawił obszar o powierzchni ok. 129 kilometrów kwadratowych, czyli dwukrotnie większy od Manhattanu.

W stanie Georgia nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych ani rannych w wyniku pożarów.

Strażacy walczą z ponad 150 innymi pożarami lasów w Georgii i na Florydzie, które spowodowały rozprzestrzenienie się dymu w miejscach oddalonych od ognia, co doprowadziło do ogłoszenia ostrzeżeń dotyczących jakości powietrza w niektórych miastach.

Naukowcy twierdzą, że wschodnia część Stanów Zjednoczonych jest bardziej narażona na intensywne pożary lasów z powodu takich czynników, jak zmiany klimatyczne, rekordowa susza oraz martwe drzewa, które wciąż zalegają w niektórych lasach na południu po tym, jak zostały powalone przez huragan Helene w 2024 roku.

Drugi i większy pożar w słabo zaludnionych hrabstwach Clinch i Echols przy granicy stanu Floryda zniszczył 35 domów – podał gubernator. Pożar ten strawił około 50 mil kwadratowych (129 kilometrów kwadratowych), czyli obszar dwukrotnie większy od Manhattanu.

Lokalne władze szacują, że około 200 mieszkańców hrabstwa Brantley otrzymało nakaz ewakuacji. Ci, którzy opuścili swoje domy, martwią się o pozostawione zwierzęta i o to, czy będą mieli gdzie mieszkać, kiedy sytuacja uspokoi się.

Kiedy ekipy z buldożerami pracują nad utworzeniem pasów przeciwpożarowych wokół pożarów, strażacy z kilkudziesięciu lokalnych jednostek skupiają się na ochronie pobliskich domów i innych budynków – usuwają suche zarośla i używają węży oraz ​​zraszaczy, by utrzymać domy i podwórka w wilgoci.

„Zdecydowanie mieliśmy lokalnych strażaków, którzy dosłownie zmywali wszystko wodą z węży” – zauważył Seth Hawkins, rzecznik Georgia Forestry Commission, który został wysłany do pożaru w hrabstwie Brantley.

W północnej Florydzie – jak poinformowało w piątek biuro szeryfa hrabstwa Nassau – strażak-ochotnik James „Kevin” Crews doznał nieokreślonego nagłego wypadku medycznego podczas gaszenia pożaru zarośli. Jak wynika z komunikatu opublikowanego w mediach społecznościowych, Crews został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł w czwartek wieczorem.

Na Florydzie strażacy walczyli w piątek z ponad 120 pożarami lasów, głównie w północnej części stanu. W czwartek strażacy w Georgii interweniowali w 31 nowych i stosunkowo niewielkich pożarach – podała stanowa komisja leśnictwa.

Urzędnicy twierdzą, że do ugaszenia większych pożarów potrzebny jest ulewny deszcz. W obszarach, gdzie szaleją dwa duże pożary lasów w Georgii, prawdopodobieństwo opadów i możliwych burz w weekend wynosi od 20 do 40 proc.

Hawkins zauważył, że może to przynieść wystarczająco dużo deszczu, aby spowolnić rozprzestrzenianie się dużych pożarów, ale ich nie ugasi. Dodał, że pioruny podczas burzy mogą wzniecić jeszcze większy pożar. „Będziemy potrzebować kilku centymetrów deszczu, a potem może kolejnego uderzenia kilku centymetrów, żeby to ugasić” – powiedział Hawkins.

Prognoza pogody weekendowa w Polsce



 Pogoda podczas nadchodzącego weekendu zapowiadać się ma bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Na termometrach zobaczymy: 

W sobotę rano: od +1,+3 stopni na północnym-wschodzie kraju, po za tym od +4 do +8 stopni do +10 stopni na Lubelszczyźnie. 

W sobotę południe: od +8,+10 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +13 do +17 stopni do +18,+20 stopni na południu kraju. 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Pożary w Japonii



 Płomienie z szalejących pożarów w północnej Japonii rozprzestrzeniły się w kierunku centrum miasta, w związku z czym władze zaapelowały do 2,5 tys. ludzi o natychmiastowe opuszczenie budynków – wynika z doniesień medialnych.

Od wybuchu pożarów dwa dni temu do piątkowego poranka ogień strawił ponad 400 hektarów terenów górskich w regionie Iwate – poinformował dziennikarzy rzecznik rządu, Minoru Kihara.

Widać było płomienie zbliżające się do domów w miejscowości Otsuchi, a z pobliskiego lasu unosiły się kłęby dymu.

Oczekuje się, że susza utrzyma się, a w nadchodzących dniach prognozowane są ograniczone opady deszczu, co utrudni działania mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa. Naukowcy twierdzą, że pożary lasów stają się coraz częstsze, intensywniejsze i dotykają coraz więcej regionów świata, częściowo z powodu antropogenicznych zmian klimatu..

Inny pożar, który wybuchł w mieście Ofunato w prowincji Iwate na początku zeszłego roku, był najgorszym pożarem w Japonii od ponad pół wieku.

Burmistrz miasta Otsuchi, Hirano Kozo, podkreślił: „Aby zapewnić bezpieczeństwo naszym mieszkańcom, ściśle współpracujemy z agencjami zapobiegania klęskom żywiołowym, aby ugasić pożary tak szybko, jak to możliwe” – donosi NHK World Japan.

Kihara powiedział, że płomienie skłoniły władze do wydania zaleceń ewakuacji dla ponad 2500 osób, co stanowi 1/4 populacji miasta i zintensyfikowania działań gaśniczych, w tym zmobilizowania około 700 strażaków i 13 samolotów.

W piątek w południe w schroniskach w mieście przebywało około 250 osób – podał publiczny nadawca NHK. Ponad 100 pensjonariuszy domów opieki dla osób starszych na obszarach dotkniętych epidemią zostało przeniesionych do hoteli lub placówek medycznych poza strefą ewakuacyjną.

Osiem budynków, w tym dom, zostało zniszczonych, a co najmniej jedna osoba odniosła lekkie obrażenia po upadku w schronie ewakuacyjnym.

„Dźwięk był niewiarygodny. Wszystkie te cedry pękały w ogniu, wzniecając płomienie i dym” – powiedział lokalny strażak w rozmowie z TV Asahi.

Po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7, które nawiedziło północno-wschodnią Japonię w poniedziałek, Japońska Agencja Meteorologiczna ogłosiła specjalny, tygodniowy alert trzęsieniowy dla 182 gmin w siedmiu prefekturach, w tym Iwate. Władze ostrzegły, że podczas akcji gaśniczej należy zachować czujność ze względu na ryzyko trzęsienia ziemi.

czwartek, 23 kwietnia 2026

Zmiany klimatu w Alpach



 Krótkie, lecz intensywne letnie opady deszczu w regionach alpejskich prawdopodobnie staną się częstsze i bardziej dotkliwe w przyszłości z powodu globalnego ocieplenia – wynika z badania opublikowanego w czwartek przez Uniwersytet w Lozannie (UNIL).

W czerwcu 2018 r. miasto Lozanna w Szwajcarii doświadczyło ekstremalnego i krótkotrwałego okresu opadów deszczu – aż 41 deszczu spadło w ciągu zaledwie 10 minut. Duża część miasta została zalana, co spowodowało szkody szacowane na 32 miliony franków szwajcarskich.

Te krótkie, ekstremalne wydarzenia, często powodujące poważne szkody materialne i stwarzające zagrożenie dla życia, są dziś nadal bardzo rzadkie w Szwajcarii. Jednak badacze stwierdzili, że w scenariuszu, w którym temperatury wzrosną o dwa stopnie Celsjusza, Alpy i pobliskie regiony mogą doświadczać takich okresów intensywnych letnich opadów dwa razy częściej niż obecnie.

„Przy takim ociepleniu, intensywna burza spodziewana obecnie raz na 50 lat może w przyszłości występować raz na 25 lat” – zauważył szwajcarski uniwersytet, który przeprowadził badanie we współpracy z Uniwersytetem w Padwie we Włoszech.

„Gorące powietrze zatrzymuje więcej wilgoci (około siedem procent więcej na stopień), intensyfikując aktywność burzową” – zauważyli naukowcy. „Ponieważ środowisko alpejskie ociepla się szybciej niż średnia globalna, jest ono szczególnie dotknięte” – dodali.

W badaniu wykorzystano dane dotyczące letnich opadów deszczu zebrane z prawie 300 stacji meteorologicznych w europejskich Alpach w Szwajcarii, Niemczech, Austrii, Francji oraz we Włoszech.

Skupiono się na rekordowych opadach deszczu – trwających od 10 minut do godziny – które wystąpiły w latach 1991-2020, a także na temperaturach związanych z tymi epizodami.

„Nagły i masowy napływ dużych ilości wody może przekroczyć zdolność absorpcyjną gleby”, co może „spowodować powodzie błyskawiczne i przepływy gruzu, powodując uszkodzenia infrastruktury” – powiedział Nadav Peleg, badacz z UNIL oraz główny autor badania.

Naukowcy zalecają „przygotowanie miejskich systemów zarządzania wodą i innej infrastruktury”, które nie są przystosowane do obsługi znacznych ilości opadów. „Szybka aktualizacja standardów inżynieryjnych i urbanistycznych” pomogłaby złagodzić potencjalne ryzyko związane z tymi wydarzeniami – dodali, podkreślając jednocześnie potrzebę „ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C lub mniej powyżej obecnego poziomu”.

Według naukowców z Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych IPCC ONZ, istnieje aż 50-procentowe prawdopodobieństwo, że globalne temperatury wzrosną średnio o 1,5 st. C do 2030-2035 roku.

„Już teraz obserwujemy tendencję do nasilania się letnich burz i oczekuje się, że trend ten pogorszy się w nadchodzących latach” – powiedział Francesco Marra, badacz z Uniwersytetu w Padwie oraz współautor badania.

środa, 22 kwietnia 2026

Prognoza pogody na Majówkę 2026 r.


 

Pogoda podczas pierwszych dniach Maja mają raczej zapowiadać się zmiennie. Czyli pogodniejsze niebo ma być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z którego mogą występować opady deszczu o różnym natężeniu. Z powodu izotermy 0 stopni nie można również wykluczyć opadów deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej. Ponadto z powodu rozpogodzeń mogą pojawiać się przymrozki na wysokości 2 metrów w trakcie godzin porannych. Miejscami zwłaszcza na północy i w górach temperatura może spadać poniżej 0 stopni osiągając wartość -5,-3 stopni na standartowej wysokości. Przy gruncie może być jeszcze niżej o kilka stopni mniej. Ponadto padać może w piątek i sobotę w wielu regionach naszego kraju z racji przechodzenia licznych ośrodków niskiego ciśnienia przez Europę środkową. W niedzielę opady mogą się ograniczyć do dzielnic wschodnich i południowych. Z racji dalekiego terminu zjawiska nie są do końca pewne. Podczas najpogodniejszych dni temperatura może się zbliżyć do wartości +17,+20 stopni. A temperatura odczuwalna z racji pogodnego nieba może być wyższa o 5-10 stopni względem prognoz na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi. 

Na termometrach zobaczymy: 

W 1 Maja południe: od +3,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +7 do +10 stopni do +11,+12 stopni na południu kraju. 

W 2 Maja południe: od +6,+8 stopni miejscami na północy kraju, po za tym od +10 do +13 stopni do +14,+15 stopni na południu kraju. 

W 3 Maja południe: od +7,+9 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +12 do +16 stopni do +17,+20 stopni na południu kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być zmienne. 

Spore upały w Indiach



 Zgodnie z nowym rozporządzeniem miejskim szkoły w stolicy Indii muszą regularnie dzwonić dzwonkiem, aby przypominać uczniom o piciu wody, ponieważ Nowe Delhi przygotowuje się na nadejście pierwszej potężnej fali upałów.

Letnie upały w tym najbardziej zaludnionym kraju świata bywają naprawdę dotkliwe – narażają miliony ludzi na niebezpieczeństwo – jak wynika z danych rządowych w latach 2012–2021 z powodu udaru cieplnego zmarło prawie 11 tys. osób.

Podczas fali upałów w maju 2024 roku w Nowym Delhi odnotowano temperatury dorównujące poprzedniemu rekordowi stolicy: 49,2°C, zarejestrowanemu w 2022 roku.

Był to jednocześnie najcieplejszy rok w Indiach od czasu rozpoczęcia prowadzenia szczegółowych pomiarów w 1901 roku, a wysokie temperatury wpisują się w globalną tendencję ekstremalnych zjawisk pogodowych spowodowanych zmianami klimatycznymi.

W środę rano temperatura w Nowym Delhi oraz rozległym obszarze metropolitalnym, zamieszkałym przez 30 milionów mieszkańców, wynosiła stosunkowo łagodne 29,4°C. Jednak synoptycy przewidują, że w środę po południu temperatura osiągnie 41–43°C, a pod koniec tygodnia wzrośnie do 42–44°C.

Indyjski Departament Meteorologiczny ogłosił dla Delhi „żółty alarm”, sygnalizujący prawdopodobieństwo wystąpienia fali upałów pod koniec tygodnia.

We wtorek dyrekcja ds. edukacji w Delhi wydała wytyczne, w których zwróciła się do szkół w mieście o podjęcie szeregu działań mających na celu ochronę uczniów. Obejmowały one unikanie „zajęć ruchowych na świeżym powietrzu” oraz organizowanie „spotkań uświadamiających”, mających na celu przypomnienie uczniom o znaczeniu nawadniania organizmu.

We wtorek dyrekcja ds. edukacji w Delhi wydała wytyczne, w których zwróciła się do szkół w mieście o podjęcie szeregu działań mających na celu ochronę uczniów.

Obejmowały one unikanie „zajęć ruchowych na świeżym powietrzu” oraz organizowanie „spotkań uświadamiających”, mających na celu przypomnienie uczniom o znaczeniu nawadniania organizmu.

„Zgromadzenia na świeżym powietrzu należy ograniczyć lub organizować w zacienionych miejscach bądź w pomieszczeniach, a ich czas trwania powinien być jak najkrótszy” – czytamy w okólniku. „Nie wolno prowadzić zajęć na świeżym powietrzu”.

Pojawiły się też bardziej nietypowe wytyczne: szkoły zostały poproszone o wprowadzenie inicjatywy „dzwonka wodnego”, mającej na celu zapobieganie odwodnieniu, a także o wdrożenie „systemu partnerów”, w ramach którego uczniowie będą się nawzajem pilnować.

wtorek, 21 kwietnia 2026

Prognoza pogody na środę i czwartek



 Pogoda podczas nadchodzących 2 doby czyli środy i czwartku mają się zapowiadać dość pogodnie z powodu działania ośrodków barycznych wysokiego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Jeśli chodzi o możliwość opadów to już nie mają się ograniczać do województw południowych i południowo-zachodnich jak we wtorek. Natomiast w regionie powinno być względnie pogodnie. Jedynie w nocy i nad ranem możliwe będą zamglenia zwłaszcza w zastoiskach. Ponadto w nocy i nad ranem ma być z   przymrozkami !!!! Temperatura raczej maksymalna ma się utrzymywać na poziomie koło+10 stopni. W dodatku lekki wiatr może zwiększać odczucie zimna niż to co mamy mieć na termometrach na wysokości 2 metry nad ziemią w dzień. 

Na termometrach zobaczymy:

W środę rano: od około -3,-2 stopni na Roztoczu, po za tym od -1 do +3 stopni do +4,+5 stopni na Pomorzu. 

W środę południe:  od +7,+10 stopni w Karpatach, po za tym od +12 do +15 stopni do +17,+18 stopni na zachodzie kraju. 

W czwartek południe:  od +6,+8 stopni w Tatrach, po za tym od +10 do +15 stopni do +16,+17 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany północno-wschodni. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Meteo newsy ze swiata



 We wtorek, dzień po potężnym trzęsieniu ziemi, który zakołysał północną Japonią, odnotowano co najmniej sześć osób rannych, jednak wszystko wskazuje na to, że wstrząsy, które wywołały również fale tsunami o wysokości do 80 centymetrów (31 cali), nie spowodowały poważniejszych zniszczeń. Fala upałów w Indiach jest najdłuższa w historii, a najgorsze dopiero przed nami.

Jednak Japońska Agencja Meteorologiczna (JMA) ostrzegła również o zwiększonym ryzyku wystąpienia megatrzęsienia ziemi – wstrząsu o magnitudzie 8,0 lub większej – kilka godzin po poniedziałkowym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7 na wodach Pacyfiku u wybrzeży północnej prefektury Iwate.

Wstrząs był tak silny, że zakołysał dużymi budynkami w stolicy, Tokio, setki kilometrów od epicentrum.

We wtorek do godziny 8:00 rano (01:00 czasu polskiego) zgłoszono obrażenia sześciu osób, w tym dwóch poważnie – poinformowała w oświadczeniu Agencja Zarządzania Pożarowego i Katastrof (FDMA). Nie odnotowano żadnych pożarów ani uszkodzeń ważnych obiektów – dodała agencja.

Japonia wydała ostrzeżenie przed falami tsunami o wysokości do trzech metrów, ale odwołano je kilka godzin po tym, jak fala o wysokości 80 centymetrów uderzyła w port w Kuji w prowincji Iwate, co było jedną z serii niewielkich fal o wysokości 20-40 cm, które uderzyły w inne miejsca w północnej Japonii.

JMA poinformowała, że „prawdopodobieństwo wystąpienia nowego, potężnego trzęsienia ziemi jest stosunkowo wyższe niż w normalnych warunkach”.

Władze miejskie w dotkniętym regionie wydały nakazy ewakuacji dla ponad 182 000 mieszkańców, jak poinformowała FDMA.

Japonia jest jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie krajów świata, położonym na styku czterech głównych płyt tektonicznych wzdłuż zachodniej krawędzi Pacyficznego Pierścienia Ognia.

Archipelag, zamieszkany przez około 125 milionów ludzi, doświadcza średnio około 1500 wstrząsów rocznie i odpowiada za około 18 proc. światowych trzęsień ziemi. Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Japonię prześladuje wspomnienie potężnego podmorskiego trzęsienia ziemi o magnitudzie 9,0 z 2011 roku, które wywołało tsunami, w wyniku którego zginęło lub zaginęło około 18 500 osób, a także spowodowało katastrofalną katastrofę w elektrowni jądrowej Fukushima.

Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Japonię prześladuje wspomnienie potężnego podmorskiego trzęsienia ziemi o magnitudzie 9,0 z 2011 roku, które wywołało tsunami – w rezultacie zginęło lub zaginęło około 18,5 tys. osób, a także spowodowało katastrofę ekologiczną w elektrowni jądrowej Fukushima.

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Ulewy w Nowej Zelandii



 Stolicę Nowej Zelandii, Wellington, nawiedziła powódź błyskawiczna wskutek wystąpienia ulewnych opadów deszczu, które zalały centrum miasta, powodując osuwiska i zmuszając mieszkańców do ewakuacji.

W poniedziałek po południu czasu lokalnego ogłoszono stan wyjątkowy w regionie, a meteorolog MetService podniósł ostrzeżenie przed ulewnymi opadami deszczu do czerwonego, najwyższego poziomu, co oznacza zagrożenie życia z powodu niebezpiecznych warunków wodnych, znacznych powodzi i osuwisk. Policja poinformowała, że mężczyzna zaginął w swoim zalanym domu w Wellington.

Władze lokalne zaleciły mieszkańcom pozostanie w domach, gdyż prognozy opadów przewidują opady deszczu na najbliższe półtora dnia. Niektóre loty z lotniska Wellington zostały odwołane, a kilka szkół zamknęło swoje kampusy. Ewakuowano także kilkadziesiąt rodzin z najbardziej zagrożonych obszarów.

Burmistrz Wellington, Andrew Little, powiedział, że w poniedziałek rano w ciągu zaledwie godziny spadło 77 mm deszczu. „To prawie trzy razy więcej niż największe opady deszczu w historii Wellington, które miały miejsce około dwa lata temu” – podkreślił Little w wywiadzie dla Radia Nowa Zelandia. „To były wyjątkowo obfite opady” – zaznaczył.

Little we wpisie na Facebooku dodał, że nurt wody powodziowej był na tyle gwałtowny, że przemieszczał zaparkowane samochody, a wiele włazów kanalizacyjnych zostało podniesionych.

Chociaż prognozowano deszcz, burmistrz powiedział, że nie było ostrzeżenia przed tak silnymi opadami.

Mieszkaniec przedmieścia Kingston powiedział Radiu Nowa Zelandia (RNZ), że próbował uciec na motocyklu sąsiada po tym, jak osuwisko zasypało pobliską drogę wczesnym rankiem w poniedziałek.

„To zdecydowanie duże wydarzenie” – zauważył. „Nie chciałbyś się pod nim znaleźć, nie dałoby się przeżyć”.

Inny mieszkaniec dzielnicy Mornington powiedział, że jego ogród został „zalany wodą, nie było widać trawy ani niczego”. Dodał agencji RNZ, że przez ogród przepłynęła „ogromna powódź, przypływ, a właściwie rzeka”.

Powódź nastąpiła po weekendzie gwałtownych warunków atmosferycznych w stolicy, które spowodowały powodzie i ewakuacje na przedmieściach wokół centrum miasta, a także zaskoczyły wiele osób. Jednak w poprzedni weekend, kiedy cyklon Vainau przetoczył się przez Wyspę Północną, kraj był w stanie podwyższonej gotowości, ale wyrządził stosunkowo niewielkie szkody.

niedziela, 19 kwietnia 2026

Prognoza pogody opadowa w Polsce








 



Nadchodzące dwa dni na terytorium Polski południowej i zachodniej leży się liczyć ze wzrostem zachmurzeniem warstwowego i kłębiastego z występującymi opadami deszczu o różnym natężeniu. Przez rejon Europy środkowej ma przechodzić ośrodek baryczny niskiego ciśnienia. Ma od dnia dzisiejszego do dnia wtorku obejmować dzielnic zachodnich, południowych i środkowym-zachodzie. Na tym obszarze należy się liczyć z pogodą pochmurną z opadami. Istnieje prawdopodobieństwo że ominie dzielnice północne, wschodnie oraz północno-wschodnie. Na południu i zachodzie z powodu wzrostu chwiejności atmosfery przekraczającej 250-450 J/kg, LI -3,-1, wilgotności względnej przekraczającej 60-80 % oraz przepływie przepływie 10-15 m/s nie można wykluczyć wyładowań atmosferycznych, opadów deszczu rzędu ponad 15-20 mm, wiatru w porywach przekraczających 45-60 km/h oraz opady drobnego gradu. Przez ten czas może napadać ponad 15-35 mm deszczu (punktowo 40-45 mm deszczu) zwłaszcza w dzielnicach zachodnich i środkowo-zachodnich. Natomiast jeśli chodzi o burze to zjawisk nie powinno być dużo. Mimo wszystko sytuacja wegetacyjna roślin może ulec poprawie. Pod chmurami temperatura może spadać poniżej +10 stopni od +6 do +9 stopni a w pogodniejszych regionach dochodzić do +13,+15 stopni. 

Nowy Jork zagrożony powodziami.

  Osiem amerykańskich miast na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych jest narażonych na wysokie lub bardzo wysokie ryzyko „ekstremalnych” ...