Kazachstan uruchomił pierwszy w Azji Środkowej projekt sztucznego wspomagania opadów, co stanowi znaczący krok w ramach krajowych działań na rzecz zwiększenia odporności na zmiany klimatu oraz ochrony produkcji rolnej przed nasilającymi się suszami. Czas na Polskę?
Inicjatywa została oficjalnie zaprezentowana w Turkistanie 16 maja, a następnego dnia rozpoczęła pełną działalność. Projekt, realizowany we współpracy z Narodowym Centrum Meteorologicznym Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ma na celu poprawę zasilania zbiorników wodnych oraz zapewnienie zaopatrzenia w wodę na obszarze ponad 911 tys. hektarów gruntów rolnych w południowym Kazachstanie.
Według urzędników technologia ta mogłaby zwiększyć opady w wybranych obszarach nawet o 20 proc., przyczyniając się do złagodzenia skutków gospodarczych niedoborów wody w jednym z najbardziej narażonych na skutki zmian klimatu regionów rolniczych kraju.
Podczas uroczystości inauguracyjnej wicepremier i minister ds. sztucznej inteligencji i rozwoju cyfrowego Zhaslan Madiyev określił tę inicjatywę jako fundament nowej infrastruktury klimatycznej opartej na innowacjach naukowych, technologiach cyfrowych i współpracy międzynarodowej – poinformowała służba prasowa ministerstwa.
W odróżnieniu od rozległych układów pogodowych operacje zwiększania opadów mają charakter lokalny i obejmują obszary w promieniu około pięciu kilometrów. W ramach projektu wykorzystuje się odczynniki na bazie soli, powszechnie stosowane w globalnych programach zasiewania chmur, realizowanych już w takich krajach jak Zjednoczone Emiraty Arabskie, Chiny, Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska.
Równolegle z wdrażaniem programu specjaliści ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich szkolą kazachstańskich meteorologów, pilotów i inżynierów w zakresie technologii modyfikacji pogody, a władze rozważają rozszerzenie programu na inne regiony kraju.