czwartek, 25 czerwca 2026

Pogoda weekendowa w Polsce


 

Pogoda podczas nadchodzącej doby ma być sucha oraz bez opadów atmosferycznych mowa o weekendzie. Zachmurzenie kłębiaste i pierzaste może pojawić się jako ozdoba pogodnego nieba. Przeważnie niebo ma być błękitne Tylko w nocy i nad ranem możliwe będą zamglenia zwłaszcza w zastoiskach. Pogoda będzie sprzyjał wyjazdom, aktywnościom zewnętrznym oraz dobrze wypływała na samopoczucie. Tylko poranek może okazać się dość ciepły w tym bez z opadów deszczu  co w poniedziałek wieczorem na wschodzie i południu naszego kraju się pojawiały. Towarzyszyły im intensywne opady deszczu oraz silniejszy wiatr. Teraz ma być słonecznie i coraz cieplej.  

Na termometrach zobaczymy: 

W sobotę rano: od +13,+15 stopni w Tatrach, po za tym od +17 do +19 stopni do +20,+21 stopni na zachodzie kraju.. 

W sobotę po południu: od +27 do +30 stopni w Tatrach, po za tym od +33 do +36 stopni do +38,+39 stopni na zachodzie kraju. 

W niedzielę południe: od +31,+33 stopni w Tatrach, po za tym od +34 do +38 stopni do +40,+42 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany 

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne. 

Upały w Europie

 Co najmniej 101 mln Europejczyków będzie musiało stawić w czwartek czoła temperaturom przekraczającym 35 st. C – wynika z szacunków agencji AFP – podczas śmiertelnej i coraz intensywniejszej fali upałów, której temperatura przewyższa wartości panujące w niektórych regionach Afryki.

Francja i Hiszpania, należące do krajów najbardziej dotkniętych upałami, zaczęły podsumowywać skutki ekstremalnych temperatur – tam wśród ofiar śmiertelnych znalazły się również dzieci.

Z obliczeń agencji AFP, opartych na prognozach niemieckiej służby meteorologicznej oraz prognozach demograficznych na rok 2025, opracowanych przez Europejskie Wspólne Centrum Badawcze, wynika, że ponad 380 milionów ludzi będzie narażonych na temperatury przekraczające 30°C.

Naukowcy przypisują tę falę upałów – zaostrzoną przez zwarte zabudowania pochłaniające i oddające ciepło oraz infrastrukturę nieprzystosowaną do takich temperatur – zmianom klimatycznym spowodowanym przez człowieka.

„Na tej potężnej fali upałów w Europie widać wyraźnie ślady kryzysu klimatycznego” – powiedział Simon Stiell, szef ds. klimatu ONZ. „To kolejna cena, jaką płacimy za zanieczyszczenie spowodowane paliwami kopalnymi, które ocieplają naszą planetę. Dopóki ludzkość nie przestanie spalać ogromnych ilości węgla, ropy i gazu, ekstremalne upały będą się nasilać” – dodał.

W czwartek na większości kontynentalnego terytorium Francji ogłoszono alarmy związane z ekstremalnymi upałami, a około 63 miliony osób spośród 67 milionów mieszkańców musi zmagać się z temperaturami przekraczającymi 30°C. W Niemczech na upał powyżej 30 st. C będzie narażonych 70 mln mieszkańców Niemiec, 48 mln Włochów i 38 mln Brytyjczyków, ale bardzo wysokie temperatury mają panować także w Belgii, Luksemburgu i Niderlandach.

Meteorolodzy prognozują, że od piątku temperatury w krajach Europy Zachodniej zaczną spadać, ale pojawią się ekstremalnie gwałtowne burze z gradem i trąbami powietrznymi, ale fala 40-stopniowych upałów przesunie się bardziej na wschód, do Europy Środkowej i Południowo-Wschodniej, gdzie w wielu miejscach ogłoszono najwyższy poziom ostrzeżenia.

W Hiszpanii, gdzie odnotowano nowe rekordy temperatur w czerwcu, system monitorowania zgonów MoMo podał, że 212 zgonów odnotowanych między niedzielą a środą może być związanych z upałami.

Orzeźwienie w kanałach

Władze lokalne regionu Pas-de-Calais na północy Francji stwierdziły, że trzy zgony były „prawdopodobnie” spowodowane upałami, tymczasem policja poinformowała, że na przedmieściach znaleziono martwe trzyletnie dziecko.

W tym tygodniu w podobnych okolicznościach zmarło jeszcze dwoje innych dzieci.

Szwajcarski dostawca energii Axpo ostrzegł, że będzie musiał tymczasowo wyłączyć elektrownię jądrową w Beznau z powodu wysokiej temperatury wody w rzece Aare.

Francja po raz kolejny zarejestrowała najgorętszą noc od początku prowadzenia pomiarów w 1947 roku – poinformowała służba meteorologiczna Meteo-France – a średnie temperatury w nocy ze środy na czwartek wzrosły do 22°C. Z kolei w Niemczech został zrównany dotychczasowy rekord minimalnej temperatury – minionej nocy odnotowano 26,2 st. C.

W Paryżu, gdzie w środę temperatura przekroczyła 40°C, dziesiątki osób – od par po rodziny z niemowlętami – postanowiły spać pod gołym niebem w hamakach i na matach kempingowych, próbując w ten sposób uciec przed upałem.

26-letnia Maissame Decosse powiedziała, że przyszła do parku Buttes-Chaumont, gdyż w jej mieszkaniu było zbyt gorąco, mimo włączonych wentylatorów.

„Naprawdę mamy tu wszystko, czego potrzebujemy. Poza tym spędza tu sporo ludzi, więc panuje tu fajna atmosfera” – powiedziała w wywiadzie dla agencji AFP. „Lepiej być tutaj niż w domu”.

Ponadto mieszkańcy tłumnie przybywali nad kanał Saint-Martin na północy miasta, niektórzy z dmuchanymi zabawkami, po tym jak władze ze względu na upał zezwoliły na kąpiele.

Natomiast w Brukseli mieszkańcy narzekali na brak czynnych publicznych kąpielisk w stolicy Belgii, co utrudniało im radzenie sobie z temperaturami sięgającymi 40°C.

„Szczerze mówiąc, to żart w przypadku miasta takiego jak Bruksela, które liczy ponad milion mieszkańców” – powiedział Paul Steinbruck, współzałożyciel organizacji „Pool is Cool”. „Nie ma gdzie popływać na świeżym powietrzu – nie ma basenu, plaży ani stawu”. „Tak wielu z nas desperacko pragnie się gdzieś ochłodzić, a nie mamy takiej możliwości” – dodała copywriterka, Sally Tipper.

Królewski Instytut Meteorologiczny w Belgii ogłosił na piątek rzadki czerwony alarm przed upałami. dla wschodnich prowincji Liège i Limburga, ponieważ w niektórych częściach kraju temperatura ma sięgać 40°C.

Czerwony alarm ogłasza się dopiero wtedy, gdy temperatury osiągają poziomy uznawane za niebezpieczne dla zdrowia i bezpieczeństwa publicznego, co wymaga podjęcia środków zapobiegawczych i zwiększonej czujności.

Pomimo czerwonego ostrzeżenia belgijska Federalna Służba Publiczna ds. Zdrowia Publicznego oświadczyła, że obecnie nie ma planów ponownego zwołania Grupy ds. Zarządzania Ryzykiem, która koordynuje działania w sytuacjach kryzysowych o zasięgu krajowym – poinformowała stacja telewizyjna VRT.

Agencja zaznaczyła, że Grupa ds. Zarządzania Ryzykiem już na początku tego tygodnia uruchomiła fazę ostrzegawczą krajowego planu dotyczącego ozonu i upałów, określając sytuację jako „wyjątkowo poważną”, ale nie wprowadzając przy tym środków o zasięgu ogólnokrajowym.

Władze służby zdrowia wystosowały wspólny apel o zachowanie zwiększonej czujności podczas imprez publicznych, zwłaszcza w odniesieniu do grup szczególnie narażonych, w tym małych dzieci, osób starszych, kobiet w ciąży oraz osób z chorobami współistniejącymi.

Służby wystosowały wspólny apel o zachowanie zwiększonej ostrożności podczas imprez publicznych, zwłaszcza w odniesieniu do grup szczególnie narażonych, w tym małych dzieci, osób starszych, kobiet w ciąży oraz osób z chorobami współistniejącymi.

W Niemczech, gdzie temperatury utrzymywały się w okolicach 30°C i przewidywano, że w weekend dojdą do 40°C, odwołano kilka imprez plenerowych, w tym półmaraton w Hamburgu, na który zapisało się 25 tys. biegaczy.

„Fala upałów w piątek i w ten weekend ma charakter wyjątkowy” – stwierdził w oświadczeniu Gerlant Van Berlaer, główny lekarz Federalnej Służby Publicznej ds. Zdrowia Publicznego. Wezwał on osoby szczególnie narażone do starannego rozważenia, czy powinny brać udział w zajęciach na świeżym powietrzu, ostrzegając, że „w tych upałach lepiej zrezygnować z danej aktywności niż narażać się na niepotrzebne ryzyko”.

Operator kolejowy Deutsche Bahn również zalecił swoim pasażerom unikanie podróży ze względu na duże ryzyko utrudnień spowodowanych pożarami lasów, ulewnymi deszczami i burzami.

W czwartek temperatury w całych Czechach zdecydowanie przekraczały 30 stopni, tymczasem Instytut Hydrometeorologiczny (ČHMÚ) poinformował, że w piątek upał się nasili, a w weekend słupki rtęci pokażą nawet do 40 st. C. W stolicy Austrii, Wiedniu, temperatury w weekend mogą również osiągnąć 40°C.

We Włoszech muzeum Uffizi we Florencji wstrzymało sprzedaż biletów do 28 czerwca, a wstęp będą mieli wyłącznie goście z wcześniejszą rezerwacją.

Kierownictwo stwierdziło, że system klimatyzacji nie był w stanie poradzić sobie z dużym napływem zwiedzających i ekstremalnymi temperaturami, które w środę osiągnęły w muzeum 32°C.

Włosi borykają się z wysokimi temperaturami od początku tego tygodnia – jednak szczyt upałów przewiduje się na poniedziałek, kiedy to w różnych regionach północnych spodziewane są temperatury rzędu 40°C. Temperatury w nocy w tych rejonach mogą nie spaść poniżej 29°C.

„Natura się gniewa”

Skutki ekstremalnych upałów – od odwodnienia po udar cieplny – budzą niepokój osób opiekujących się osobami szczególnie narażonymi, w tym najmłodszymi i najstarszymi oraz osobami z problemami zdrowotnymi.
„Kiedy cierpią na demencję, zapominają zapytać, czy odczuwają pragnienie” – zauważył.

Brytyjska służba meteorologiczna Met Office przedłużyła czerwony alarm dotyczący ekstremalnych upałów do piątku wieczorem dla Londynu i okolicach. W czwartek w Merryfield w hrabstwie Somerset w Anglii temperatura sięgała 36,7 st. C, ale upał pojawił się nawet w Szkocji – 31,2 st. C odnotowano w Threave oraz 30,9 st. C w Castlederg w hrabstwie Tyrone w Irlandii Północnej.

Met Office zauważa, że po raz pierwszy od czasu wprowadzenia obecnego systemu ostrzeżeń pogodowych czerwone ostrzeżenia przed upałami utrzymują się przez trzy kolejne dni.

Ostrzeżenie dotyczy Londynu i części południowo-wschodniej Anglii, natomiast na większości obszaru południowej Anglii i Walii nadal obowiązuje szerszy pomarańczowy alarm.

Ostrzeżenia pojawiły się po nocy, którą władze określiły jako najcieplejszą czerwcową noc w historii Wielkiej Brytanii. Wstępne dane wskazują, że temperatura w Cardiff nie spadła w nocy poniżej 23,5°C, co nie przyniosło znaczącej ulgi od upału.

Zachowania Humbaków


 

Zaledwie kilka tygodni po śmierci humbaka o imieniu „Timmy” uwagę przyciąga nowa obserwacja w Danii. W pobliżu mostu nad Małym Beltem sfilmowano humbaka o długości około 15 metrów.

Krótko po tragedii z udziałem „Timmy’ego” pojawiły się doniesienia, że w wodach duńskich pływa kolejny humbak. Duńska przewodniczka turystyczna Linda Frølund Hansen sfilmowała zwierzę w sobotę z mostu nad Małą Cieśniną Belt, łączącą regiony Jutlandii i Fionii.

Przewodniczka był na moście wraz z grupą uczestników wycieczki, którzy brali udział w „spacerze po moście”. „Spojrzeliśmy w dół na wodę pod nami – i nagle pojawiło się coś białego i spiczastego, co powoli wysunęło się spod mostu” – powiedziała Hansen agencji informacyjnej DPA.

Na początku pomyślała, że to dziób kajaka lub łodzi wiosłowej. „Szybko jednak zorientowaliśmy się, że to, co widzieliśmy, znajdowało się w wodzie – a nie na wodzie. Wtedy nie pozostały już żadne wątpliwości: to był wieloryb!”. Nagranie „zdecydowanie” przedstawia humbaka – powiedział agencji DPA ekspert ds. wielorybów, Peter Teglberg Madsen. „Nie potrafię jednak stwierdzić na podstawie samych zdjęć, czy jest chory”.

Populacja humbaków na Północnym Atlantyku stale rośnie – poinformował w duńskim radiu biolog Carl Kinze z Muzeum Historii Naturalnej w Kopenhadze. „To właśnie dlatego również tutaj obserwujemy coraz więcej humbaków. W ostatnich latach co roku pojawiał się jeden – a czasem nawet kilka” – dodał..

Mogą to być na przykład młode humbaki, wyruszające w podróż odkrywczą. W poszukiwaniu nowych źródeł pożywienia mogą one również trafić na wody duńskie. „To prawdopodobnie właśnie to zjawisko obserwujemy tutaj”.

Rekordy ciepła w Europie

 W czwartek w Wielkiej Brytanii zanotowano najgorętszy dzień czerwca w historii. Temperatura na południowym zachodzie osiągnęła 36,7°C, bijąc rekord ustanowiony wcześniej tego dnia. Ekstremalne upały utrudniły pracę londyńskiego pogotowia ratunkowego.

Biuro meteorologiczne Met Office poinformowało, że najnowszy rekord temperatury w czerwcu odnotowano w Merryfield w Somerset, chwilę po tym jak wcześniej tego samego dnia w tym samym hrabstwie zanotowano temperaturę rzędu 36,4°C.

Nowe rekordy zostały pobite, tymczasem fala upałów, która zbiera coraz bardziej śmiertelne żniwo, sprawiła, że ​​zachodnia Europa stała się niezwykle gorąca, a pogoda była cieplejsza niż w niektórych częściach Afryki. Stwarza to liczne wyzwania – od transportu po reagowanie kryzysowe.

Przed środą, kiedy po raz pierwszy został ustanowiony nowy rekord temperatury w czerwcu w Wielkiej Brytanii, najwyższa odnotowana temperatura w tym miesiącu padła podczas upalnego lata w 1976 r., chociaż w ostatnich latach rekordy temperatur w innych miesiącach w kraju były pobijane wielokrotnie.

Zamknięto ponad 1200 szkół, a transport został wstrzymany. Pasażerom pociągów zalecono unikanie podróży, które nie są niezbędne.

Met Office poinformowało, że temperatury mogą sięgnąć w piątek 38 stopni Celsjusza, „choć istnieje ryzyko, że wartość zostanie przekroczona”.

W czwartek przed południem Met Office przedłużyło czerwone ostrzeżenie przed ekstremalnymi upałami, które obowiązuje do piątkowego wieczora dla Londynu i okolic.

Czerwone ostrzeżenie o „wysoce prawdopodobnych zagrożeniach dla zdrowia i infrastruktury” było wcześniej aktualne do północy w czwartek, ale teraz obowiązuje do piątku do godziny 21:00 (22:00 czasu polskiego) w Londynie i innych miastach południowo-wschodniej Anglii, w tym Dover i Oksfordzie.

Brak klimatyzacji

W ośrodku chłodzenia społecznego w zachodnim Londynie, Alley, 45-letni niepełnosprawny mężczyzna, wachlował sobie twarz, narzekając, że na zewnątrz panuje „piekło”.

W zeszłym miesiącu, gdy temperatura również osiągnęła rekordowy poziom, „trafiłem do szpitala, bo leki na nadciśnienie przestały działać” – podkreślił.

„Tym razem zadbałem o lepsze nawodnienie organizmu i przychodzę tu z butelką wody” – dodał.

Stwierdził jednak, że to „diabelskie”, iż rząd nie dba o to, by miejsca publiczne w miastach takich jak Londyn były „klimatyzowane, bo znacznie poprawiłoby to sytuację”.

Służba Pogotowia Ratunkowego w Londynie poinformowała w czwartek, że poprzedniego dnia odnotowano najwyższą w historii liczbę „zagrażających życiu nagłych przypadków”. Jak wyjaśnił dyrektor generalny Jason Killens, przyczyną była „ekstremalna pogoda”.

„Nasze załogi ciężko pracują w trudnych warunkach, aby opiekować się pacjentami” – oświadczył.

„Proszę, pomóż im pomóc Tobie, dbając o siebie i innych – unikaj słońca i pij dużo płynów” – zaapelował Killens.

Połączenia alarmowe

W związku ze wzrostem temperatur w ostatnich dniach w stolicy Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka około 9 milionów ludzi, tylko w środę karetki pogotowia zareagowały na rekordową liczbę 642 wezwań z powodu zagrożenia kategorią 1 – poinformowały służby ratunkowe.

Do zdarzeń kategorii pierwszej zaliczają się najpoważniejsze, zagrażające życiu obrażenia i choroby, w tym zatrzymanie akcji serca i pacjenci, którzy nie oddychają.

Według danych służby, w sumie odebrano 7900 połączeń, a zespoły karetek pogotowia udzieliły pomocy niemal 3600 pacjentom.

„Wzrost liczby zgłoszeń jest związany z upałami, a zespoły ratownictwa medycznego muszą interweniować w przypadku większej liczby osób mdlejących, mających trudności z oddychaniem lub cierpiących na problemy z sercem” – podała London Ambulance Service w swoim oświadczeniu.

Co najmniej dwa szpitale w Anglii zgłosiły poważne incydenty spowodowane awarią sprzętu z powodu upału, w tym urządzeń chłodzących i skanerów MRI, co zmusiło szpitale do przełożenia operacji i wizyt.

„Myślę, że to oczywiste, że naszym pacjentom jest za gorąco. Personel jest naprawdę, naprawdę przeciążony. I tak naprawdę, myślę, że te krytyczne incydenty pokazały nam, iż maszyny sobie nie radzą” – powiedziała Hilary Williams, wiceprezes ds. klinicznych w Royal College of Physicians, organizacji zrzeszającej lekarzy 

Pogoda weekendowa w Polsce

 Pogoda w trakcie weekendu ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z pojawiając...