wtorek, 23 czerwca 2026

Pogoda na ostatnie dni pracy w tygodniu



Pogoda podczas nadchodzącej doby ma być sucha oraz bez opadów atmosferycznych mowa o II połowie tygodnia. Zachmurzenie kłębiaste i średnie może pojawić się jako ozdoba pogodnego nieba. Przeważnie niebo ma być błękitne Tylko w nocy i nad ranem możliwe będą zamglenia zwłaszcza w zastoiskach. Pogoda będzie sprzyjał wyjazdom, aktywnościom zewnętrznym oraz dobrze wypływała na samopoczucie. Tylko poranek może okazać się niezbyt ciepły w tym bez z opadów deszczu  co w poniedziałek wieczorem na wschodzie i południu naszego kraju się pojawiały. Towarzyszyły im intensywne opady deszczu oraz silniejszy wiatr. Teraz ma być słonecznie i coraz cieplej.  

Na termometrach zobaczymy: 

W czwartek rano: od +10,+12 stopni w Tatrach, po za tym od +14 do +17 stopni do +18,+19 stopni na zachodzie kraju. 

W czwartek po południu: od +20,+24 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +27 do +32 stopni do +33,+34 stopni na zachodzie kraju.  

W piątek południe: od +20,+24 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +27 do +32 stopni do +33,+34 stopni na zachodzie kraju.  

Wiatr ma być słaby i umiarkowany 

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne. 

Zmiany w przebiegu letniego monsunu



 Bąbel zimna na Północnym Atlantyku wpływa nie tylko na Europę, przynosząc nam susze, ale także na pogodę w innych regionach świata. Ostatnie badania wskazują, że ogromna masa niezwykle zimnej wody w północnej części Oceanu Atlantyckiego powoduje przesunięcie indyjskiego monsunu letniego, co zagraża źródłom utrzymania ponad 1 miliarda ludzi.

Naukowcy twierdzą, że związek między tymi dwoma układami ujawnia nieznane dotąd powiązanie, które może mieć znaczenie dla dokładniejszych prognoz pogody w Azji Południowej oraz rzucić światło na zjawiska klimatyczne w innych regionach.

Indyjski monsun letni to zjawisko opadowe trwające od czerwca do września, do powstania którego przyczyniają się różnice temperatur między ciepłymi wodami północnego Oceanu Indyjskiego a chłodniejszymi wodami morskimi poniżej równika. W przeszłości monsun powodował ulewne deszcze wzdłuż zachodniego wybrzeża Indii oraz na rozległym obszarze północnych Indii zwanym Równiną Indusko-Gangesową. Jednak – jak stwierdzili naukowcy w nowym badaniu – od 1999 roku ten schemat uległ radykalnej zmianie.

Zespół naukowców ustalił, że w północno-zachodnich Indiach w porze monsunowej opady deszczu są obecnie o ok. 25 proc. większe niż przed 1999 r., ale na Równinie Indusko-Gangesową stały się one o 4 proc. słabsze. Ma to katastrofalne skutki skutki zwłaszcza dla rolników, ponieważ ich gleby i uprawy są przystosowane do dawnego rozkładu opadów – powiedział pierwszy autor badania, Mahendra Nimmakanti, klimatolog z Centrum Nauk Atmosferycznych i Oceanicznych przy Indyjskim Instytucie Naukowym.

„Indie są w dużej mierze uzależnione od rolnictwa” – zauważył Nimmakanti w wywiadzie dla serwisu Live Science, udzielonym wspólnie ze współautorem badania Matthew Huberem, profesorem na Wydziale Nauk o Ziemi, Atmosferze i Planetach Uniwersytetu Purdue w stanie Indiana. Wyższe od normy opady w północno-zachodnich Indiach powodują powodzie błyskawiczne i straty w uprawach, gdyż rolnictwo w tym regionie jest przystosowane do suchych warunków. W międzyczasie na Równinie Indusko-Gangesowej odnotowano okresy suszy, które również spowodowały spadek plonów i wpłynęły na źródła utrzymania rolników – zauważył Nimmakanti.

Wcześniejsze badania wykazały związek między zmianami w indyjskim monsunie letnim a zmianami w atlantyckim obiegu termohalinowym (AMOC) – gigantycznej sieci prądów oceanicznych w Atlantyku, która reguluje globalny klimat i transportuje ciepło na półkulę północną. Dane wskazują, że AMOC ulega spowolnieniu w wyniku zmian klimatycznych i dostarcza do północnego Atlantyku mniej ciepła niż wcześniej. Może to powodować przesunięcie się na południe międzyzwrotnikowej strefy konwergencji – rozległego układu niskiego ciśnienia po obu stronach równika, który napędza monsuny tropikalne, w tym letni monsun indyjski.

Jednak badania te nie precyzowały, w jaki sposób indyjski monsun mógłby ulec zmianie ani nie wyjaśniały szczegółowo leżącego u tego zjawiska mechanizmu – zauważył Nimmakanti. „Ogólnie wyjaśniają one, że osłabienie AMOC powoduje osłabienie indyjskiego monsunu letniego” – dodał.

Jednym z aspektów tego problemu jest to, że obecne modele klimatyczne nie odzwierciedlają zmian w monsunie indyjskim, które miały miejsce w rzeczywistości, prawdopodobnie dlatego, że nie uwzględniają one w pełni zmian temperatur powierzchni morza na Północnym Atlantyku. Dotyczy to zwłaszcza regionu na południowy wschód od Grenlandii, znanego jako „zimna plama”, gdzie w latach 1901–2021 woda była zimniejsza niż pod koniec XIX wieku, mimo że otaczający ją ocean uległ ociepleniu.

Zimna plama wskazuje na osłabienie AMOC, gdyż świadczy o zmniejszeniu ilości ciepła docierającego do północnego Atlantyku.

Aby ustalić, w jaki sposób i dlaczego zmienił się monsun indyjski, naukowcy wprowadzili dane dotyczące opadów, zapisy temperatury powierzchni morza oraz inne rzeczywiste obserwacje do dziesiątek modeli klimatycznych. Pozwoliło to odtworzyć zmiany zaobserwowane w ciągu ostatnich 27 lat. Wyniki te sugerowały jednak jedynie istnienie korelacji między zmianami na Północnym Atlantyku a zmianami w sezonie monsunowym, a nie to, że te pierwsze bezpośrednio powodowały te drugie.

Ponadto w celu znalezienia korelacji, czy temperatury powierzchni morza na Północnym Atlantyku spowodowały nietypowe zachowanie monsunu indyjskiego, zespół w ramach symulacji dodawał i usuwał „zimną plamę”. Wyniki nie pozostawiały wątpliwości, że „zimna plama” wpłynęła na przebieg monsunu indyjskiego poprzez wytworzenie silnego gradientu temperatury nad Północnym Atlantykiem, co z kolei oddziałuje na wiatry prądu strumieniowego i układy ciśnienia w atmosferze nad Eurazją.

W szczególności nasilił się prąd strumieniowy nad Północnym Atlantykiem, a układ „blokujący” nad Uralem w zachodniej Rosji uległ wzmocnieniu – zauważył badacz. W rezultacie zmieniły się układy pogodowe w Indiach, co sprawiło, że wilgotne powietrze jest zasysane w kierunku północno-zachodniej części kraju, a odciągane od pozostałych regionów.

„Chodzi o przemieszczanie się układów wysokiego i niskiego ciśnienia” – zauważył Huber. „Uświadomienie sobie, że te dwa układy były bezpośrednio powiązane poprzez ten ciąg fal nadchodzący z północnego Atlantyku, było nowym odkryciem” – dodał.

Ponad miliard ludzi w Indiach i innych częściach Azji Południowej jest uzależnionych od pory monsunowej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe i stabilność gospodarczą. Najnowsze wyniki badań, opublikowane 27 kwietnia w czasopiśmie „AGU Advances”, mogą pomóc synoptykom w przewidywaniu ekstremalnych opadów deszczu i susz w Indiach oraz w sąsiednich krajach, takich jak Pakistan, w sezonie monsunowym.

Tornado na Uralu


 

W poniedziałek wieczorem tornado przetoczyło się przez miasto Kuszwa w obwodzie swierdłowskim w regionie Uralu, zrywając linie energetyczne, niszcząc domy i powodując obrażenia u co najmniej 16 osób – poinformowały lokalne służby ratownicze.

Potężny wiatr całkowicie zrównał z ziemią dziesiątki domów, a prawie 100 innych uległo zniszczeniu. Filmy opublikowane w mediach społecznościowych uchwyciły trąbę powietrzną przemieszczającą się nad zaludnionym obszarem, a kolejne zdjęcia ukazały krajobraz pełen porywanych z korzeniami drzew, zmiażdżonych pojazdów i zniszczonych domów.

„Wszystko zostało zniszczone. To zmierza w naszą stronę!” – zauważają świadkowie w jednym z filmów opublikowanych w mediach społecznościowych.

Siła tornada nie była od razu znana.

Szesnaście osób odniosło obrażenia; jedna z nich została przewieziona do Niżnego Tagilu ze złamanym ramieniem.

Władze regionalne poinformowały, że służby ratownicze pracowały przez całą dobę, by przywrócić dostawy energii elektrycznej do miasta, położonego około 170 kilometrów na północ od stolicy regionu, Jekaterynburga.

„Obecnie szpital miejski i szpital dziecięcy są zasilane przez agregaty prądotwórcze. Ponadto doprowadzono prąd do ponad 6 tys. odbiorców indywidualnych za pośrednictwem ” – poinformowały władze regionalne w komunikacie prasowym.

Władze poinformowały o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego w regionie. Strażacy zaczęli rozpoczęły działania naprawcze – przywrócono dostawy wody i uprzątnięto wiele powalonych drzew i gruz tarasujący drogi. Z powodu uszkodzonej infrastruktury wstrzymano dostawy gazu. Dla mieszkańców, który w wyniku ataku żywiołu stracili dach nad głową, otworzono schroniska.

Lokalne organizacje społeczne wezwały mieszkańców do pomocy w oczyszczaniu ulic, ponieważ służby miejskie nie były w stanie poradzić sobie ze skalą szkód.

Chociaż tornada są w Rosji rzadkością ze względu na ukształtowanie terenu, co roku odnotowuje się w całym kraju ponad 100 takich zjawisk.

„To z pewnością rzadkie zjawisko. Jednak takie tornada zdarzają się raz na kilka lat w obwodzie swierdłowskim i okolicach” – zauważył lokalny meteorolog, Aleksiej Pulin. „Wyjątkowość tego konkretnego zdarzenia polega na tym, że przeszło ono bezpośrednio przez miasto, spowodowało rozległe zniszczenia i było obserwowane przez wielu mieszkańców” – dodał.

Okręgowy oddział Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych w Swerdłowsku ostrzegł, że trudne warunki pogodowe będą utrzymywać się przez cały tydzień. Synoptycy przewidują, że w okresie od środy do czwartku region nawiedzą ulewne deszcze, burze, grad i wiatr o sile huraganu.

Upały na zachodzie Europy

 We Francji odnotowano we wtorek najgorętszy dzień od czasu rozpoczęcia krajowych pomiarów w 1947 roku, kiedy intensywna i długotrwała fala upałów nadal panowała w całym kraju – wynika z danych Meteo France.

Rekordowa temperatura 29,8 °C odnotowana o 15:00 czasu lokalnego przez krajowy wskaźnik termiczny Francji — będący średnią temperatur zmierzonych w 30 stacjach meteorologicznych — była tylko najnowszą z serii niespotykanych dotąd rekordów, które nawiedziły ten największy kraj Europy. Takie warunki miały prawdopodobnie utrzymać się co najmniej do weekendu.

Do godziny 18:30 w całym kraju pobito 336 rekordów temperatury, w tym 131 rekordów wszech czasów, a w kilku miejscach odnotowano temperatury przekraczające 44°C (oficjalnie, wg Ogimet, odnotowano 43,5 st. C w gminie Cazaux w departamencie Ariège w Oksytanii – przyp. red.).  

„Przewiduje się kolejne rekordowe temperatury, w tym takie, które mogą pobić wszystkie dotychczasowe rekordy, niezależnie od pory roku” – poinformowała służba meteorologiczna Meteo France.

Poprzednie najgorętsze dni we Francji odnotowano podczas fal upałów w sierpniu 2003 r. i lipcu 2019 r., kiedy to średnia temperatura wyniosła 29,4 st. C.

Ekstremalne temperatury skłoniły władze do uruchomienia planu kryzysowego ORSAN na poziomie drugim, mającego na celu wzmocnienie koordynacji działań między szpitalami a pogotowiem ratunkowym.

Dane dotyczące zdrowia podane przez stację telewizyjną BFMTV wskazują na 120-procentowy wzrost liczby wizyt na pogotowiu z powodu odwodnienia w ostatnim tygodniu, a także na 20-procentowy wzrost liczby przypadków omdleń spowodowanych upałami.



Wśród osób powyżej 75. roku życia odnotowano także wzrost liczby przypadków ogólnego pogorszenia stanu zdrowia oraz upadków.

Fala upałów spowodowała również zdarzenia zagrażające bezpieczeństwu, w tym jedno utonięcie w jeziorze Annecy oraz zgłoszenie zaginięcia kolejnej osoby; w regionie Górna Sabaudia trwają nadal akcje ratownicze.

Według Ministerstwa Edukacji ponad 1 800 szkół zostało zamkniętych, a 8 000 innych zmieniło swoje harmonogramy z powodu ekstremalnych temperatur.

Służby meteorologiczne ogłosiły czerwony alarm w 58 departamentach, a fala upałów ma utrzymać się w najbliższych dniach.

Pogoda weekendowa w Polsce

 Pogoda w trakcie weekendu ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z pojawiając...