Bąbel zimna na Północnym Atlantyku wpływa nie tylko na Europę, przynosząc nam susze, ale także na pogodę w innych regionach świata. Ostatnie badania wskazują, że ogromna masa niezwykle zimnej wody w północnej części Oceanu Atlantyckiego powoduje przesunięcie indyjskiego monsunu letniego, co zagraża źródłom utrzymania ponad 1 miliarda ludzi.
Naukowcy twierdzą, że związek między tymi dwoma układami ujawnia nieznane dotąd powiązanie, które może mieć znaczenie dla dokładniejszych prognoz pogody w Azji Południowej oraz rzucić światło na zjawiska klimatyczne w innych regionach.
Indyjski monsun letni to zjawisko opadowe trwające od czerwca do września, do powstania którego przyczyniają się różnice temperatur między ciepłymi wodami północnego Oceanu Indyjskiego a chłodniejszymi wodami morskimi poniżej równika. W przeszłości monsun powodował ulewne deszcze wzdłuż zachodniego wybrzeża Indii oraz na rozległym obszarze północnych Indii zwanym Równiną Indusko-Gangesową. Jednak – jak stwierdzili naukowcy w nowym badaniu – od 1999 roku ten schemat uległ radykalnej zmianie.
Zespół naukowców ustalił, że w północno-zachodnich Indiach w porze monsunowej opady deszczu są obecnie o ok. 25 proc. większe niż przed 1999 r., ale na Równinie Indusko-Gangesową stały się one o 4 proc. słabsze. Ma to katastrofalne skutki skutki zwłaszcza dla rolników, ponieważ ich gleby i uprawy są przystosowane do dawnego rozkładu opadów – powiedział pierwszy autor badania, Mahendra Nimmakanti, klimatolog z Centrum Nauk Atmosferycznych i Oceanicznych przy Indyjskim Instytucie Naukowym.
„Indie są w dużej mierze uzależnione od rolnictwa” – zauważył Nimmakanti w wywiadzie dla serwisu Live Science, udzielonym wspólnie ze współautorem badania Matthew Huberem, profesorem na Wydziale Nauk o Ziemi, Atmosferze i Planetach Uniwersytetu Purdue w stanie Indiana. Wyższe od normy opady w północno-zachodnich Indiach powodują powodzie błyskawiczne i straty w uprawach, gdyż rolnictwo w tym regionie jest przystosowane do suchych warunków. W międzyczasie na Równinie Indusko-Gangesowej odnotowano okresy suszy, które również spowodowały spadek plonów i wpłynęły na źródła utrzymania rolników – zauważył Nimmakanti.
Wcześniejsze badania wykazały związek między zmianami w indyjskim monsunie letnim a zmianami w atlantyckim obiegu termohalinowym (AMOC) – gigantycznej sieci prądów oceanicznych w Atlantyku, która reguluje globalny klimat i transportuje ciepło na półkulę północną. Dane wskazują, że AMOC ulega spowolnieniu w wyniku zmian klimatycznych i dostarcza do północnego Atlantyku mniej ciepła niż wcześniej. Może to powodować przesunięcie się na południe międzyzwrotnikowej strefy konwergencji – rozległego układu niskiego ciśnienia po obu stronach równika, który napędza monsuny tropikalne, w tym letni monsun indyjski.
Jednak badania te nie precyzowały, w jaki sposób indyjski monsun mógłby ulec zmianie ani nie wyjaśniały szczegółowo leżącego u tego zjawiska mechanizmu – zauważył Nimmakanti. „Ogólnie wyjaśniają one, że osłabienie AMOC powoduje osłabienie indyjskiego monsunu letniego” – dodał.
Jednym z aspektów tego problemu jest to, że obecne modele klimatyczne nie odzwierciedlają zmian w monsunie indyjskim, które miały miejsce w rzeczywistości, prawdopodobnie dlatego, że nie uwzględniają one w pełni zmian temperatur powierzchni morza na Północnym Atlantyku. Dotyczy to zwłaszcza regionu na południowy wschód od Grenlandii, znanego jako „zimna plama”, gdzie w latach 1901–2021 woda była zimniejsza niż pod koniec XIX wieku, mimo że otaczający ją ocean uległ ociepleniu.
Zimna plama wskazuje na osłabienie AMOC, gdyż świadczy o zmniejszeniu ilości ciepła docierającego do północnego Atlantyku.
Aby ustalić, w jaki sposób i dlaczego zmienił się monsun indyjski, naukowcy wprowadzili dane dotyczące opadów, zapisy temperatury powierzchni morza oraz inne rzeczywiste obserwacje do dziesiątek modeli klimatycznych. Pozwoliło to odtworzyć zmiany zaobserwowane w ciągu ostatnich 27 lat. Wyniki te sugerowały jednak jedynie istnienie korelacji między zmianami na Północnym Atlantyku a zmianami w sezonie monsunowym, a nie to, że te pierwsze bezpośrednio powodowały te drugie.
Ponadto w celu znalezienia korelacji, czy temperatury powierzchni morza na Północnym Atlantyku spowodowały nietypowe zachowanie monsunu indyjskiego, zespół w ramach symulacji dodawał i usuwał „zimną plamę”. Wyniki nie pozostawiały wątpliwości, że „zimna plama” wpłynęła na przebieg monsunu indyjskiego poprzez wytworzenie silnego gradientu temperatury nad Północnym Atlantykiem, co z kolei oddziałuje na wiatry prądu strumieniowego i układy ciśnienia w atmosferze nad Eurazją.
W szczególności nasilił się prąd strumieniowy nad Północnym Atlantykiem, a układ „blokujący” nad Uralem w zachodniej Rosji uległ wzmocnieniu – zauważył badacz. W rezultacie zmieniły się układy pogodowe w Indiach, co sprawiło, że wilgotne powietrze jest zasysane w kierunku północno-zachodniej części kraju, a odciągane od pozostałych regionów.
„Chodzi o przemieszczanie się układów wysokiego i niskiego ciśnienia” – zauważył Huber. „Uświadomienie sobie, że te dwa układy były bezpośrednio powiązane poprzez ten ciąg fal nadchodzący z północnego Atlantyku, było nowym odkryciem” – dodał.
Ponad miliard ludzi w Indiach i innych częściach Azji Południowej jest uzależnionych od pory monsunowej, jeśli chodzi o bezpieczeństwo żywnościowe i stabilność gospodarczą. Najnowsze wyniki badań, opublikowane 27 kwietnia w czasopiśmie „AGU Advances”, mogą pomóc synoptykom w przewidywaniu ekstremalnych opadów deszczu i susz w Indiach oraz w sąsiednich krajach, takich jak Pakistan, w sezonie monsunowym.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)