sobota, 20 czerwca 2026

Upały w Europie 2026 r.


 


 Trwająca ogromna fala upałów spowodowała ogłoszenie ostrzeżeń pogodowych w całej Europie, a kilka krajów – w tym Wielka Brytania – przygotowuje się na dzień, który może okazać się jednym z najgorętszych czerwcowych dni w historii.

Premier Francji, Sébastien Lecornu, zwołał dziś rano nadzwyczajne posiedzenie z udziałem 14 ministrów w związku z obowiązującymi w 60 departamentach kraju pomarańczowymi ostrzeżeniami przed upałami, a sytuacja ma się jeszcze pogorszyć.

Od niedzieli co najmniej do wtorku we Francji spodziewany jest znaczny wzrost temperatury – według danych agencji AFP, opartych na szacunkach liczby ludności w poszczególnych departamentach, w niedzielę ostrzeżenia typu czerwonego i pomarańczowego będą dotyczyły około 53,5 mln osób, czyli ponad trzech czwartych ludności Francji.

W poniedziałek średnie temperatury w kontynentalnej części kraju mogą osiągnąć najwyższy poziom w historii, a maksymalne temperatury w wielu regionach mogą wahać się od 37°C do 42°C – są to wartości, które w niektórych miejscach będą bezprecedensowe dla dowolnego miesiąca w roku.

Synoptycy ostrzegają, że jeśli prognozy się sprawdzą, fala upałów może być równie długa i dotkliwa jak ta z sierpnia 2003 roku.

Kilka samorządów lokalnych odwołało popularny coroczny festiwal muzyczny „Fête de la Musique”, który miał się odbyć jutro w całej Francji z okazji przesilenia letniego. Tam, gdzie jednak nie spodziewano się na taki krok, by zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom festiwali w czasie intensywnych upałów, rząd wprowadził zakaz spożywania alkoholu podczas imprez organizowanych w 35 departamentach objętych czerwonym alarmem, w tym w stolicy – Paryżu.

„Połączenie alkoholu, upału i bliskości wody to trzy czynniki ryzyka, które nie idą w parze” – podkreślił wiceburmistrz Paryża, Emmanuel Grégoire, odnosząc się do zbliżającej się imprezy.

W całym kraju istnieje również ryzyko pojawienia się gwałtownych burz.

Inne kraje z równie ekstremalnymi upałami

W Hiszpanii również trwa fala upałów, a najgorętszymi dniami mogą się okazać poniedziałek i wtorek, kiedy obowiazują pomarańczowe i czerwone ostrzeżenia przed wysokimi temperaturami. We wtorek w głębi Półwyspu Iberyjskiego i na Balearach spodziewane są temperatury rzędu 37–39°C, a w dolinach rzek Tag, Guadiana i Guadalquivir – 40–42°C – ostrzega hiszpańska służba meteorologiczna AEMET. AEMET ostrzega również, że we wtorek w odizolowanych obszarach temperatury mogą osiągnąć nawet 44°C.

Również w Portugalii robi się coraz cieplej – według portugalskiego Instytutu Morza i Atmosfery (IPMA) najwyższe temperatury spodziewane są we wtorek i środę, a słupki rtęci mają wskazać nawet 42°C.

W większości Niemiec ogłoszono ostrzeżenie przed upałami – podaje Deutscher Wetterdienst (DWD), oficjalna służba meteorologiczna Niemiec, a temperatury zbliżają się do 38°C.

Również Włochy przygotowują się na falę upałów – w weekend na półwyspie spodziewane są niezwykle wysokie temperatury. Zdaniem serwisu pogodowego IlMeteo.it w kilku miastach na północy oraz w środkowej części kraju temperatury mają po raz pierwszy w tym roku osiągnąć 40°C.

We wszystkich krajach ogłoszono również ostrzeżenia przed burzami.

W Wielkiej Brytanii ostrzeżenia zdrowotne

W Wielkiej Brytanii na początek przyszłego tygodnia ogłoszono ostrzeżenie przed ekstremalnymi upałami; prognozowane maksymalne temperatury mają wynieść ok. 34°C.

W sobotę po południu pomarańczowe ostrzeżenie przed ekstremalnymi upałami, obowiązujące w poniedziałek i wtorek większość południowo-wschodniej Anglii, sięgające aż do Norfolk oraz części południowej Walii, zostało rozszerzone na wschodnią Walię i znaczną część regionu Midlands.

W niedzielę w południowej Anglii temperatura prawdopodobnie wyniesie około 30 st. C, a w poniedziałek i wtorek upał ma się „rozprzestrzeniać i nasilać” – wynika z prognozy Met Office.

Wilgotność powietrza ma być wyższa niż podczas fali upałów w zeszłym miesiącu, a w niektórych rejonach zostanie przekroczony próg tzw. „nocy tropikalnej” – czyli sytuacji, w której temperatura nie spada poniżej 20°C. Synoptyk twierdzi, że istnieje 40-procentowe prawdopodobieństwo, że zostanie pobity rekord najwyższej temperatury w czerwcu, wynoszący 35,6°C (96°F), odnotowany w 1957 i 1976 roku.

Skupiając się na wpływie fali upałów na Wielką Brytanię, prezenterka pogody Sky News, Jo Wheeler, stwierdziła: „Europejska fala upałów, druga w 2026 roku, została spowodowana przez wyż, który w ciągu najbliższych kilku dni rozprzestrzeni się na część terytorium Wielkiej Brytanii. Przez kilka dni będziemy mieli do czynienia z wysokimi temperaturami, zarówno w dzień, jak i w nocy, a także z wysoką wilgotnością powietrza.

Silne burze na południowym-zachodzie kraju.



 Gwałtowne burze z ulewnym deszczem, bardzo silnym wiatrem i gradem dały się, zgodnie z prognozami, we znaki na terenie województw: lubuskiego i dolnośląskiego – tam tylko do godziny 20:00 strażacy interweniowali już ponad pół tysięcy razy, a przytłaczająca liczba zgłoszeń dotyczy Wrocławia. Tymczasem w Jakuszycach piorun raził 38-letnią kobietę, u której stwierdzono NZK.

Aż 370 zgłoszeń już zrealizowali dolnośląscy strażacy, a wiele wciąż czeka na obsłużenie w związku z gwałtownymi burzami, które od ghodzin popołudniowych przechodzą nad regionem. Towarzyszą im intensywne opady deszczu, grad i bardzo silny, porywisty wiatr.

We Wrocławiu obserwanie chmury z gradem wielkości orzecha włoskiego sprawiły, ze w wielu miejscach ulice zamieniły się w jeziora, ponieważ studzienki kanalizacyjne nie były w stanie odprowadzić tak dużych ilości deszczu w krótkim czasie.

Jak informuje wrocławski magistrat w stolicy województwach dolnośląskiego należy liczyć się z poważnymi utrudnieniami, które najpewniej potrwają do późnych godzin wieczornych. Mowa m.in. o zalanym torowisku na ul. Pułaskiego, a tramwaje skierowano objazdami, pod wodą znalazł się również odcinek jezdni przy ul. Kłucińskiej w kierunku Nowego Dworu, w wyniku czego autobusy kursują objazdami, z powodu ogromnego rozlewiska na jezdni po wiaduktem kolejowym przy ul. Borowskiej komunikacja miejska jeździ objazdami, a z powodu powalonego drzewa na pętli Zwycięska niemożliwy jest przejazd, a autobusy kursują trasami zastępczymi.

Skutki nawałnicy dotknęły również kibiców na Stadionie Olimpijskim, gdzie woda zalała tor żużlowy. Choć decyzja o odwołaniu zawodów jeszcze nie zapadła, część fanów decyduje się na powrót do domów. MPK Wrocław prewencyjnie wysłało w ten rejon dodatkowe składy tramwajowe, by zapewnić sprawną ewakuację pasażerów.

Burze dały się we znaki także w innych miejscach regionu. Powalone drzewa zablokowały drogę między Kudową-Zdrój i Radkowem w Kotlinie Kłodzkiej. Drzewa leżą także na drodze na wjeździe do Bystrzycy Kłodzkiej od strony Polanicy Zdroju. Ochotnicza Straż Pożarna w Bardzie poinformowała, że z powodu osuwiska po obfitych opadach zamknięta została lokalna droga Bardo – Opolnica.

W Wałbrzychu opady deszczu i gradu były wielkości małych wiśni. Studzienki kanalizacyjne nie nadążały z odprowadzaniem wody z ulicy. Część ulic zostało zalanych. Nawałnica trwała tam około kwadransa.

Silne burze w Holandii

 

W nocy z piątku na sobotę, kiedy przez Holandię (Niderlandy) przechodziły gwałtowne burze, zginęła 25-letnia kobieta przygnieciona przez powalone drzewo. Nawałnice, którym towarzyszył wiatr o prędkości 115 km/h, nadeszły po wyjątkowo upalnym dniu, kiedy słupki rtęci sięgały, a nawet przekraczały 30 stopni.

Kobieta z Joure zginęła, kiedy ok. godziny 00:15 w miejscowości ’t Haantje niedaleko Coevorden na jej samochód spadło drzewo – podała policja, . Synoptycy ostrzegali, że piątkowe upały ustąpią wraz z nadejściem burz.

Służba meteorologiczna KNMI ogłosiła ostrzeżenie w kolorze pomarańczowym dla środkowej i północnej części kraju, obowiązujące do godziny 2:00 w nocy. W środkowej Holandii wysłano komunikat alarmowy NL-Alert, w którym zalecono mieszkańcom pozostanie w domach i kontaktowanie się pod numer 112 wyłącznie w sytuacjach zagrażających życiu.

Burze przyniosły intensywne wyładowania atmosferyczne, grad o średnicy ok. 2 cm oraz potężne porywy wiatru, których maksymalna prędkość wyniosła 113 kilometrów na godzinę i została odnotowana we Vlissingen – podaje serwis Buienradar.

Służby ratownicze w Flevolandzie, Utrechcie i Twente zostały zasypane zgłoszeniami dotyczącymi powalonych drzew, uszkodzonych dachów i pożarów spowodowanych uderzeniami pioruna. Jak podała stacja NOS, sama straż pożarna w Twente odnotowała około 100 zdarzeń, a domy w Leek w prowincji Groningen oraz w Hilversum zostały doszczętnie zniszczone przez uderzenia pioruna.

W Zwolle zawaliła się część dachu centrum sortowania poczty; według serwisu NOS przyczyną było połączenie nagromadzonej wody deszczowej i silnego wiatru. Z kolei w Mander, w regionie Twente podczas wesela zalany został teren wokół młyna wodnego, ale wszystkim 150 gościom oraz parze młodej udało się bezpiecznie ewakuować.

Warunki pogodowe spowodowały utrudnienia na kolei – w kilku miejscach na torach leżały drzewa i gałęzie. Między Geldermalsen a Den Bosch nie kursowały żadne pociągi po uszkodzeniu napowietrznej linii trakcyjnej, a trasę między Hoogeveen a Beilen zablokowało powalone drzewo. Tymczasem między Zuidbroek a Veendam kursowało mniej pociągów, a pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami.

Festiwal w Julianapop został odwołany po zniszczeniach spowodowanych przez burzę na terenie imprezy; organizatorzy stwierdzili, że wydarzenie nie może się odbyć w bezpiecznych warunkach i że posiadacze biletów zostaną poinformowani o wyznaczeniu nowego terminu.

Pogoda weekendowa w Polsce

 Pogoda w trakcie weekendu ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z pojawiając...