piątek, 1 maja 2026

Nowy Jork zagrożony powodziami.



 Osiem amerykańskich miast na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych jest narażonych na wysokie lub bardzo wysokie ryzyko „ekstremalnych” szkód powodziowych w oparciu o obecne scenariusze, przy czym największe zagrożenie dotyczy Nowego Jorku i Nowego Orlenu – wynika z najnowszych badań.

Nowy Jork może odnotować największą liczbę ofiar powodzi: 50 proc. populacji Nowego Jorku — ok. 4,4 mln osób — oraz 47 proc. jego budynków jest obecnie narażonych na wysokie ryzyko poważnych szkód powodziowych w przypadku wystąpienia dużej powodzi — wynika z oceny ryzyka powodziowego opublikowanej w środę (22 kwietnia) w czasopiśmie Science Advances

Na największe ryzyko narażony jest Nowy Orlean, gdzie 98 proc. populacji miasta (ok. 375 tys. osób) oraz 99 proc. infrastruktury są narażone na ogromne ryzyko uszkodzenia – wynika z badania.

Pozostałe sześć miast wymienionych w raporcie to: Houston, Miami, Norfolk w Wirginii, Charleston w Karolinie Południowej, Jacksonville na Florydzie oraz Mobile w Alabamie.

Zwiększone zagrożenie i poziom zniszczeń, z jakimi borykają się te miasta, wynikają przede wszystkim z niskiego położenia nad poziomem morza, sporej gęstości zaludnienia, słabego systemu odwodnienia, wysokości budynków, opadów deszczu i bliskości wody. Autorzy badania wezwali decydentów do współpracy z lokalnymi interesariuszami w celu ograniczenia ryzyka powodzi, wykorzystując rozwiązania oparte na zasobach przyrody, a także konstrukcje takie jak śluzy, wały przeciwpowodziowe i groble.

„Takie strategie powinny ograniczać dalszy rozwój miast w strefach wysokiego ryzyka, jednocześnie promując systematyczne wdrażanie rozwiązań opartych na zasobach przyrody” – napisali autorzy.

Ryzyko powodzi

Powódź to najdroższa klęska żywiołowa w Stanach Zjednoczonych, kosztująca miliardy dolarów rocznie. Przewiduje się, że do 2050 roku poziom mórz wzdłuż wybrzeża USA podniesie się nawet o 0,3 metra, a powodzie po huraganach również nasilają się na wschodnim wybrzeżu z powodu postępujących zmian klimatycznych.

Autorzy badania napisali, że około 30 proc. hrabstw wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej i Atlantyku w USA jest narażonych na wysokie ryzyko powodzi. Dlatego kluczowe jest zrozumienie, jakie środki najskuteczniej zapobiegną szkodom powodziowym.

Naukowcy wykorzystali uczenie maszynowe w celu oceny ryzyka powodziowego na wschodnim wybrzeżu USA, wykorzystując historyczne dane o szkodach powodziowych pochodzące z Federalnej Agencji Zarządzania Kryzysowego. Dane te przedstawiają wizualne, sfotografowane z lotu ptaka, szkody w nieruchomościach związane z niedawnymi poważnymi powodziami – podczas huraganu Isaac w 2012 r. oraz huraganu Irma w 2017. W badaniu nieruchomości, które zostały całkowicie zniszczone, sklasyfikowano jako „ekstremalne szkody powodziowe”.

Następnie zespół zebrał dane dotyczące 16 czynników ryzyka powodzi i opracował mapę ryzyka powodziowego, wykorzystując te czynniki ryzyka do przewidywania narażenia na szkody powodziowe. Czynniki ryzyka powodziowego obejmowały zagrożenia naturalne, takie jak odległość od wody i wysokość; czynniki narażenia, w tym gęstość zaludnienia; oraz bezbronność populacji, taką jak odsetek osób żyjących w ubóstwie.

Na podstawie tych czynników model wygenerował „indeks ryzyka powodziowego” o wartościach prawdopodobieństwa od „bardzo niskiego” do „bardzo wysokiego”. Następnie możliwe było oszacowanie miast nadmorskich najbardziej narażonych na powodzie prowadzące do ekstremalnych szkód powodziowych. Zespół obliczył liczbę osób i budynków narażonych na te szkody.

Wyniki pokazały, że Nowy Jork i Nowy Orlean dzielą „ponurą rzeczywistość” bycia „miastami o dużym ryzyku powodzi” – napisali autorzy badania. Prawie 4,4 miliona mieszkańców Nowego Jorku oraz ponad 215 tys. budynków może być narażonych na ekstremalne szkody powodziowe. Ponad 98% mieszkańców i budynków Nowego Orleanu jest narażonych na podobne szkody.

Houston i Mobile w Alabamie również są narażone na duże ryzyko wystąpienia poważnych szkód wywołanych powodzią, dlatego też – podobnie jak Nowy Jork i Nowy Orlean – miasta te wymagają „priorytetowej uwagi decydentów” – napisali autorzy badania.

Autorzy wskazali kilka sposobów na potencjalne ograniczenie szkód powodziowych. Na przykład, parkingi zbudowane z nieprzepuszczalnego betonu powinny zostać zastąpione płytami trawiastymi, aby gleba mogła wchłonąć wodę, a tereny podmokłe i zalewowe rzek powinny zostać odtworzone i połączone z systemami odwadniającymi, takimi jak rynny, aby umożliwić szybkie odprowadzanie wody z miast.

Działania mogą zmniejszyć ryzyko

Marco Tedesco z Uniwersytetu Columbia, który nie brał udziału w badaniu, zauważył, że niniejszy raport „potwierdza kluczową koncepcję, że przyszłe powodzie nie będą dotyczyć wyłącznie wody — będą dotyczyć tego, gdzie mieszkają ludzie, jak budowane są miasta i kto jest najmniej chroniony”.

„Analiza czynników ryzyka powodzi jest ważna dla lokalnych planistów, zarządców kryzysowych, a nawet ekip drogowych i dostawców usług komunalnych. Wszyscy wiemy, że obszary nisko położone są bardziej narażone na powodzie, ale zebrane przez nich dane dostarczają więcej informacji na temat ryzyka powodzi, szczególnie w przypadku powodzi gwałtownych” – zauważył Alex de Sherbinin, geograf kierujący Centrum Zintegrowanych Informacji o Systemie Ziemi na Uniwersytecie Columbia, który także nie był zaangażowany w powstanie tego raportu.

Główny autor badania, Hemal Dey, geoprzestrzenny naukowiec, wyraził nadzieję, że lokalne władze rozważą nie tylko budowę większej liczby zapór i wałów przeciwpowodziowych, ale także bardziej naturalną infrastrukturę, taką jak tereny podmokłe, łąki, ogrody deszczowe i estuaria.

„Badania stanowią solidne potwierdzenie tego, co zarządcy kryzysowi mówią od lat. Pośrednicy w obrocie nieruchomościami będą tego żałować'” – powiedział Craig Fugate, były dyrektor FEMA, który nie brał udziału w badaniu. „Trudniejsze pytanie brzmi, co tak naprawdę z tym zrobimy”.

czwartek, 30 kwietnia 2026

Ogniste tornado w Hiszpanii



Bardzo rzadkie zjawisko naturalne, znane jako „ogniste tornado”, zostało udokumentowane w miejscowości Onda w hiszpańskiej prowincji Castellón podczas akcji gaszenia pożaru, który wybuchł na drewnianych paletach. To niezwykłe zjawisko przyciągnęło uwagę ekspertów ze względu na swoją rzadkość i nieodłączne zagrożenie.

Agencja informacyjna Sputnik poinformowała we wtorek, że według danych zebranych przez strażaków, tornado ogniowe uformowało się nad pożarem, gdzie płomienie połączyły się z wirującymi prądami powietrza, tworząc szybko wznoszącą się kolumnę ognia. Zjawisko to jest uważane za jedno z najniebezpieczniejszych rodzajów pożaru, gdyż jego ruch i kierunek są trudne do przewidzenia.


Prognoza pogody na Majówkę 2026 r.



Pogoda podczas trzech dni ma być sucha i bez opadów atmosferycznych. Na pogodę ma działać układ baryczny wysokiego ciśnienia. Jedynie początkowo zwłaszcza w Karpatach nie można wykluczyć przymrozków na poziomie -3,0 stopni nad ranem. Po za tym mają być dodatnie wartości na termometrach. Bliżej weekendu nocami na termometrach może być ponad +10 stopni z racji napływu cieplejszej masy powietrza. Ponadto opadów deszczu i burz nie prognozuje się w wymienionym czasie.  Warunki turystyczne mają zatem być dobre, więc możną planować wychodzenia w góry, na spacery, jazdy na rowerze czy spacer nad obszarami wodnymi.  

Na termometrach zobaczymy: 

W piątek rano: od -3,0 stopni w Karpatach, po za tym od +2 do +5 stopni do +6,+7 stopni w centrum kraju. 

W piątek południe: od +11 do +14 stopni w Karpatach, po za tym od +16 do +20 stopni do +21,+23 stopni na zachodzie kraju. 

W sobotę południe: od +16,+19 stopni na południowym-wschodzie kraju, po za tym od +20 do +13 stopni do +24,+26 stopni na zachodzie kraju. 

W niedzielę południe: od +17,+20 stopni w Karpatach, po za tym od +22 do +26 stopni do +27,+28 stopni na zachodzie kraju.   

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne. 

Utrata lasów deszczowych


 

Tempo niszczenia lasów tropikalnych spadło w 2025 r. po rekordowych stratach w roku poprzednim, ale nadal utrzymuje się na niepokojącym poziomie równym jedenastu boiskom piłkarskim na minutę – poinformowali w środę naukowcy.

Świat stracił w zeszłym roku 4,3 mln hektarów pierwotnego lasu deszczowego, co stanowi spadek o 36 proc. w porównaniu z rokiem 2024 – stwierdzili naukowcy z World Resources Institute (WRI) oraz University of Maryland.

„Spadek na taką skalę w ciągu jednego roku napawa optymizmem. Pokazuje bowiem, jakie korzyści można osiągnąć dzięki zdecydowanym działaniom rządu” – zauważyła Elizabeth Goldman, współdyrektor platformy Global Forest Watch organizacji WRI. „Jednak część tego spadku odzwierciedla uspokojenie po roku obfitującym w pożary” – podkreśliła Goldman.

Naukowcy ostrzegają również, że pożary podsycane zmianami klimatycznymi stały się „nową, niebezpieczną normą”, która grozi zniweczeniem niedawnych postępów osiągniętych dzięki rządowym działaniom na rzecz walki z wylesianiem.

Z powszechnie dostępnych prognoz wynika, że ocieplające się zjawisko El Niño powróci w połowie roku, co może spowodować dalszy wzrost temperatur na świecie, zwiększając zagrożenie falami upałów, suszami oraz pożarami lasów.

Naukowcy, którzy wykorzystali dane satelitarne w swoim raporcie, zauważyli, że ubiegłoroczna utrata lasów mimo wszystko wciąż pozostawała znacząca – mniej więcej równa powierzchni Danii i o 46 proc. wyższa niż dekadę temu.

Pomimo ubiegłorocznego postępu, globalna utrata lasów wciąż przekracza o 70 proc. poziom wymagany do osiągnięcia celu zatrzymania i odwrócenia procesu utraty lasów na rok 2030 – twierdzą naukowcy.

„Dobry rok to dobry rok, ale dobre lata muszą trwać wiecznie, jeśli chcemy chronić np. lasy tropikalne” – powiedział Matthew Hansen, dyrektor GLAD Lab na Uniwersytecie Maryland, podczas konferencji prasowej.

Polityki władz

Spowolnienie w ubiegłym roku wynikało w zeszłym roku z gwałtownego spadku w Brazylii, gdzie znajduje się największy las deszczowy na świecie. W Brazylii utrata lasów, nie uwzględniając pożarów, była o 41 proc. niższa niż w 2024 roku – był to najniższy odnotowany poziom w historii.

„Spadek ten wiąże się z bardziej rygorystyczną polityką środowiskową i jej egzekwowaniem od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Lulę w 2023 roku” – zauważyła Goldman podczas konferencji prasowej, odnosząc się do brazylijskiego przywódcy Luiza Inácio Luli da Silvy.

Lula wznowił plan działania przeciwko wylesianiu i zaostrzył kary za przestępstwa przeciwko środowisku – dodała.

Jednak lasy tego kraju nadal są zagrożone przez rolnictwo, które pozostaje głównym czynnikiem powodującym wylesianie w celu uzyskania miejsca na uprawy soi i hodowlę bydła.

Naukowcy twierdzą, że niektóre stany w regionie Amazonii uchwaliły przepisy osłabiające ochronę środowiska. „Kilka krajów pokazało, że zdecydowane działania polityczne mogą szybko ograniczyć wylesianie” – podkreśliła Goldman.

W sąsiedniej Kolumbii wylesianie spadło o 17 proc., co stanowi drugi najniższy wynik odnotowany od 2016 r., dzięki rządowym programom i porozumieniom ograniczającym wycinanie lasów.

Działania rządowe pomogły również ograniczyć wylesianie w Indonezji, gdzie wzrosło ono o 14 proc., chociaż poziom ten był znacznie niższy od rekordowych wartości odnotowanych dziesięć lat temu.

W Malezji działania rządu pomogły ustabilizować utratę lasów w kraju. Utrata lasów tropikalnych utrzymuje się na wysokim poziomie w innych częściach świata, w tym w Boliwii, Demokratycznej Republice Konga, Kamerunie i na Madagaskarze – twierdzą naukowcy.

„Stan wyjątkowy niemal permanentny”

Globalna utrata pokrywy drzewnej spadła w zeszłym roku o 14 proc. Chociaż ekspansja rolnictwa nadal jest główną przyczyną utraty pokrywy drzewnej w strefie tropikalnej, pożary odegrały znaczącą rolę na całym świecie, odpowiadając za 42 proc. zniszczeń.

„W ciągu ostatnich trzech lat pożary strawiły ponad dwukrotnie więcej lasów niż dwie dekady temu” – wyjaśnił Goldman.

Chociaż to ludzie powodują większość pożarów w tropikach, zmiany klimatyczne nasilają naturalne cykle pożarów w regionach północnych i umiarkowanych, twierdzą naukowcy.

W zeszłym roku Kanada zarejestrowała drugi najgorszy rok pod względem pożarów w historii – pożary lasów strawiły 5,3 miliona hektarów lasów. „Zmiany klimatu i wylesianie skróciły lont globalnych pożarów lasów” – zauważył Hansen. „Są one przyczyną niemal permanentnego stanu wyjątkowego, który powoduje sezonowe zakłócenia” – dodał.

Podczas szczytu klimatycznego COP26 w 2021 roku ponad 100 krajów zobowiązało się do zatrzymania i odwrócenia procesu utraty lasów do 2030 roku. Według World Resources Institute (WRI) utrata lasów w 2025 roku była nadal o ok. 70 proc. zbyt wysoka, aby kraje mogły dotrzymać terminu.

„Osiągnięcie tego celu w nadchodzących latach nie będzie łatwe, ponieważ lasy stają się coraz bardziej podatne na zmiany klimatu, a zapotrzebowanie ludzkości na żywność, paliwo i materiały pochodzące z lasów i terenów, gdzie rosną, stale rośnie” – zauważyła Elizabeth Goldman, współdyrektor Global Forest Watch w WRI.

środa, 29 kwietnia 2026

Otwarcie drogi na Everest


 

We wtorek nepalscy przewodnicy udrożnili trasę prowadzącą przez lodospad na Mount Everest, która przez dwa tygodnie była zablokowana przez zalegającą dużą bryłę niebezpiecznego lodu.

W zeszłym miesiącu grupa doświadczonych alpinistów, określanych w Nepalu „lekarzami lodospadów”, rozpoczęła mocowanie lin i drabin na Evereście, by przygotować się do corocznego wiosennego sezonu wspinaczkowego.

Jednak serak – ogromny kawał lodu lodowcowego – znajdujący się nad i tak już niebezpiecznym lodospadem Khumbu zakłócił ich pracę, budząc obawy o opóźnienia w skróconym sezonie wspinaczkowym na najwyższym szczycie świata.

„21-osobowa ekipa, w tym ośmiu specjalistów od lodospadów, wyruszyła dziś rano, otwierając trasę do obozu 1” – powiedział agencji AFP Lakpa Sherpa z 8K Expeditions, który koordynował akcję. „Serak nadal tam jest, więc ryzyko pozostaje… Spodziewamy się, że wkrótce się stopi” – dodał.

Sherpa oświadczył, że ekipy będą pracować nad wytyczeniem trasy aż do szczytu, aby nie doszło do dalszych opóźnień.

W tym sezonie rząd wydał ponad 900 zezwoleń na wspinaczkę na różne szczyty w Himalajach, w tym 425 na Everest, kosztujące po 15 tys. dolarów każde.

U podnóża Everestu powstało morze namiotów, które pomieści ponad tysiąc osób – zagranicznych wspinaczy i personel pomocniczy – przygotowujących się do zdobycia szczytu sięgającego 8849 metrów nad poziomem morza.

Wspinacze w bazie z niepokojem śledzą rozwój sytuacji na trasie. Aby dostać się wyżej na Everest, muszą pokonać lodospad – nieustannie zmieniający się labirynt szczelin oraz lodowych bloków. „Na razie nie wysyłamy jeszcze nikogo w górę” – zauważył Lukas Furtenbach z Furtenbach Adventures, dodając, że poczeka na decyzję komisji odpowiedzialnej za mobilizację „lekarzy lodospadu”.

Niektórzy wspinacze wyrazili nadzieję na ukończenie wyprawy na czas, pomimo opóźnienia. „Myślę, że jest jakaś nadzieja… Ale takie opóźnienie spowoduje opóźnienie szczytów i prawdopodobnie doprowadzi do tłoku w lodospadzie, a może i na samym szczycie, gdy zespoły będą próbowały nadrobić stracony czas” – powiedział brytyjski wspinacz Kenton Cool, który próbuje zdobyć szczyt po raz 20., najwięcej ze wszystkich zagranicznych wspinaczy.

Amerykański wspinacz Garrett Madison z firmy Madison Mountaineering ostrzegł, że pomimo otwarcia drogi, teren nadal pozostaje trudny. „Nie jest łatwo poruszać się wokół seraka, a może nawet jest odrobinę niebezpiecznie” – powiedział 47-letni Madison, który w tym roku próbuje dokonać swojego 16. wejścia na szczyt.

W Nepalu znajduje się osiem z dziesięciu najwyższych szczytów świata, a każdego roku wiosną, gdy temperatury są wyższe, a wiatry łagodniejsze, przybywają tu setki alpinistów.

Boom na wspinaczkę sprawił, że od czasu pierwszego wejścia na szczyt przez Edmunda Hillary’ego i Tenzinga Norgaya Sherpę w 1953 roku alpinizm stał się dochodowym biznesem.

W zeszłym roku około 700 osób dotarło na szczyt Everestu od strony nepalskiej, a kolejne 100 wspinaczy prawdopodobnie osiągnęło szczyt od strony północnej, przez Chiny – wynika z danych departamentu turystyki.

Nie ma limitu liczby wydawanych pozwoleń, co w przeszłości doprowadziło do krytyki ze strony ekspertów alpinistycznych dotyczącej ryzyka tworzenia się długich kolejek w tzw. strefie śmierci, gdzie powietrze jest niebezpiecznie rozrzedzone.

W 2023 roku trzech nepalskich przewodników zginęło, kiedy spadający blok lodowcowego lodu zepchnął ich do głębokiej szczeliny, kiedy przekraczali lodospad Khumbu z zapasami. Jesienne zdobywanie szczytów Everestu w 2019 roku również zostało udaremnione przez serak.

W 2014 r. potężna ściana śniegu, lodu i skał zabiła 16 nepalskich przewodników na lodospadach, co było jednym z najtragiczniejszych wypadków w Himalajach.

wtorek, 28 kwietnia 2026

Prognoza pogody na nadchodzące dni w Polsce


 

Środa i czwartek przed majówką zapowiadać się mają dość pogodne z powodu działania układu barycznego wysokiego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Zapewniać ma nam bardzo dużą ilość pogodnego nieba a na termometrach mają być bardzo niskie wskazania na termometrach z powodu wpływu powietrza arktycznego napływającego z północy kontynentu. Dlatego mamy mieć bardzo lodowate noce z przymrozkami. Jedynie plama wilgoci może się zaznaczyć w północno-wschodniej ćwiartce kraju w środę z pojawiającymi się opadami deszczu lub deszczu ze śniegiem/krupy śnieżnej. Padać może o charakterze przelotnym i nie wszędzie. Ponadto noc raczej ma być bardzo mało mglista z powodu niskiego poziomu wilgoci w powietrzu. 

Na termometrach zobaczymy: 

W środę rano: od -6,-5 stopni w Tatrach, po za tym od -4 do 0 stopni do +1,+2 stopni na zachodzie i południu kraju. 

W środę południe: od +3,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +7 do +10 stopni do +12,+13 stopni na zachodzie kraju. 

W czwartek południe: od +7,+9 stopni miejscami na wschodzie kraju, po za tym od +11 do +15 stopni do +16,+17 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany przeważnie z północy. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Ochrona przed przymrozkami



Wiosna to bardzo pracowity okres w ogrodzie, z mnóstwem delikatnych roślin gotowych do uprawy bez osłony na rabatach, w donicach i na rabatach. Chociaż dni stają się coraz dłuższe, cieplejsza aura tej wiosny jeszcze nie nadeszła do naszego kraju – przez co rośliny ogrodowe są narażone na uszkodzenia spowodowane przymrozkami i zahamowanie wzrostu. Na szczęście istnieje wiele sposobów na ochronę roślin podczas nagłego ochłodzenia, a oto siedem najlepszych metod, które warto wypróbować.

Od kilku już dni nocami towarzyszą nam przymrozki, ale wszystko wskazuje na to, że najzimniejszy okres jeszcze przed nami. Nocą z środy na czwartek przewidujemy, że ujemne temperatury na standardowej wysokości dwóch metrów pojawią się praktycznie w całym kraju – prognozujemy od -5 do -2 stopni, a lokalnie może być jeszcze zimniej. Tak niskie temperatury są bardzo niebezpieczne, zważywszy, że zakwitły drzewa owocowe: wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, śliwy, jabłonie, itd, podobnie jak zaczęło wschodzić wiele warzyw i mniej odpornych na mróz kwiatów.

1) Zainwestuj w klosze

Chociaż wiele roślin dopiero co odkryto bądź posadzono na wiosnę, mroźna pogoda wymaga ciepła i schronienia, aby chronić młode pędy.

Klosze to jeden z najłatwiejszych do usunięcia sposobów na okrycie delikatnych roślin, a jeszcze lepiej sprawdzają się w uprawie warzyw bez ryzyka wystąpienia szkodników i chorób.

Dekoracyjne klosze, takie jak szklane klosze w stylu wiktoriańskim, to świetny sposób na dodanie ogrodowi uroku, zapewniając jednocześnie roślinom miejsca cieplejszego i suchego. Jednak tunele foliowe doskonale się sprawdzą, jeśli masz do pokrycia duży obszar.

2) Zabezpiecz rośliny agrowłókniną

Agrowłóknina doskonale nadaje się do doniczek, krzewów i drzew, które są szczególnie narażone na uszkodzenia spowodowane mrozem.

Wystarczy owinąć ten miękki materiał wokół odsłoniętych roślin podczas prognozowanej niskiej temperatury i zdjąć go, kiedy ryzyko przymrozków minie.

Na chłodniejsze dni najlepiej sprawdzi się lekka agrowłóknina, ale w warunkach śnieżnych lub oblodzonych należy koniecznie użyć grubszej.

3) Owiń doniczki folią bąbelkową

Rośliny uprawiane w doniczkach wymagają dodatkowej ochrony przed mrozem, gdyż podczas okresów niekorzystnej pogody mogą ulec uszkodzeniu zarówno korzenie, jak i nadziemna część rośliny, a nawet sama doniczka.

Najprostszym sposobem na zabezpieczenie roślin przed wiosennymi przymrozkami jest owinięcie doniczki kilkoma warstwami folii bąbelkowej, aby zaizolować korzenie. W przypadku roślin wrażliwych zaleca się stosowanie doniczek odpornych na mróz.

4) Zabezpiecz wrażliwe rośliny

Jeśli dysponujesz odpowiednią przestrzenią, przeniesienie roślin doniczkowych do domu przed nocnymi przymrozkami to najprostszy sposób na ochronę ich przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Gwałtowny spadek temperatury oraz lodowaty wiatr to wyraźne oznaki nadchodzących mrozów, więc bądź przygotowany i przenieś drzewka owocowe w doniczkach oraz delikatne kwiaty do szklarni, oranżerii, a nawet na werandę, zanim nadejdzie trudna pogoda.

Sukulenty, fuksje i szałwie należy schronić przy pierwszych oznakach spadku temperatury.

5) Użyj plastikowej torby przed przymrozkami

Plandeka, a nawet duża plastikowa torba, może posłużyć jako tymczasowa osłona dla odsłoniętych roślin.

Sztuka polega na tym, aby folia znajdowała się nad roślinami, nie dotykając ich, dlatego użyj prętów, bambusowych palików, a nawet kartonów po mleku, aby ją podnieść. Kontakt z roślinami może spowodować dalsze uszkodzenia, kiedy folia zamarznie w niskich temperaturach.

6) Stwórz miniaturową szkalrnię

Jeśli masz mało miejsca w domu lub w ogrodzie, miniaturowa szklarnia to idealne rozwiązanie do ochrony niewielkich roślin uprawianych w doniczkach.

Możesz kupić gotową konstrukcję w sklepie bądź samodzielnie wykonać szafkę ogrodową, w której zmieszczą się młode sadzonki, zioła i kwiaty.

Istnieje wiele projektów, które można odtworzyć, na przykład:

  • wolnostojąca szklarnia w stylu szafki;
  • szklarnia zbudowana z czterech starych okien;
  • konstrukcje z drewna z odzysku z panelami poliuretanowymi;
  • szklarnie w zestawach do samodzielnego montażu;
  • podwyższona grządka z osłoną ze szkła.

7) Podlewaj rośliny przed przymrozkami

Przygotowanie jest kluczowe dla tej prostej sztuczki, ale może uchronić rośliny przed trwałym uszkodzeniem, kiedy nadejdzie mróz.

Śledź prognozy pogody – jeśli zauważysz ujemne temperatury na mapach, napełnij konewkę, by przygotować się na nadejście ujemnej temperatury. W noc poprzedzającą spodziewany przymrozek, dokładnie podlej rośliny ogrodowe, aby dodać im sił i utrzymać je w dobrej kondycji do powrotu cieplejszej pogody.

Jest to skuteczne, ponieważ wilgotna gleba jest zawsze cieplejsza niż sucha, co oznacza, że ​​rośliny będą mniej narażone na lodowaty wiatr.

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Kilkanaście ofiar piorunów w Bangladeszu


 

W niedzielę w wyniku uderzeń piorunów zginęło w Bangladeszu co najmniej 14 osób, gdy po długotrwałej fali upałów przez wiele okręgów przetoczyły się gwałtowne burze – poinformowała policja i lokalne media.

Zgłoszono ofiary śmiertelne w siedmiu okręgach, w tym pięć w północnym okręgu Gaibandha.

„Pięć osób, w tym dwoje dzieci, zginęło w wyniku uderzeń piorunów w dystrykcie Gaibandha” – powiedział agencji Anadolu Muhammad Rakib, policjant pełniący dyżur w centrum dowodzenia dystryktem.

Lokalne media podały, że 10-latek zginął wraz z dwiema innymi osobami, kiedy piorun uderzył w grupę przed jego domem.

W oddzielnych przypadkach dwie osoby zginęły w północnym dystrykcie Thakurgaon, kolejne dwie w Sirajganj podczas pierwszego burzowego dnia sezonu oraz dwie w Jamalpur. Śmierć po jednej osoby odnotowano w dystryktach Panchagarh, Natore i Bogra – podała gazeta Prothom Alo.

Sezonowe burze raniły również kilka innych osób, a władze dodały, że niektóre z nich znajdują się w stanie krytycznym w szpitalu.

Bangladeski Departament Meteorologiczny poinformował, że w nadchodzących dniach w niektórych częściach kraju mogą utrzymywać się sporadyczne opady deszczu, co może złagodzić trwającą falę upałów, która w ostatnich tygodniach dotknęła znaczną część Bangladeszu.

Po ponad tygodniu intensywnych upałów, w niedzielę w Dhace oraz w dystryktach Rangpur, Mymensingh i Sylhet odnotowano deszcz z towarzyszącymi wyładowaniami atmosferycznymi.

Organizacja Save the Society and Thunderstorm Awareness Forum – skupiająca wolontariuszy na rzecz zwiększenia świadomości na temat wyładowań atmosferycznych – poinformowała, że ​​w zeszłym roku w Bangladeszu zginęło 330 osób z powodu wyładowań atmosferycznych.

Większość ofiar to rolnicy pracujący na otwartych polach bez zabezpieczeń, a także pracownicy, który przebywali na odsłoniętych terenach – powiedział Kabirul Bashar, prezes organizacji oraz profesor Uniwersytetu Jahangirnagar.

„Rolnicy powinni nosić sprzęt ochronny, w tym gumofilce lub długie kalosze, pracując na polach uprawnych, szczególnie latem i w porze deszczowej. Brak świadomości jest główną przyczyną tak dużej liczby ofiar śmiertelnych każdego roku” – dodał w wywiadzie dla agencji Anadolu.

Średnio 300 osób ginie rocznie w Bangladeszu w wyniku uderzeń piorunów, a większość zgonów ma miejsce między kwietniem a czerwcem – informuje ONZ. Bangladeski Departament Meteorologiczny od ubiegłego roku wydaje ostrzeżenia przed wyładowaniami atmosferycznymi, ponieważ liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie.

sobota, 25 kwietnia 2026

Powodzie w Jemenie



Powodzie w prowincji Taiz na południowym zachodzie Jemenu zabiły 24 osoby, a 31 tys. rodzin ucierpiało w wyniku ulewnych opadów deszczu. Od końca marca straty przekroczyły już 15 milionów dolarów.

Wicegubernator Moheeb al-Hakimi powiedział podczas konferencji prasowej w Taiz, że powodzie nawiedziły kilka dystryktów, zabijając 24 osoby i dały się we znaki 31 260 rodzinom – podała jemeńska państwowa agencja informacyjna Saba.

Dodał, że powodzie spowodowały rozległe szkody w kluczowych sektorach, a łączne straty szacowane są na ponad 15 mln dolarów.

Hakimi wyjaśnił, że katastrofy nie są pojedynczymi zdarzeniami, a częścią chronicznej podatności na zagrożenia związanej ze zmianami klimatycznymi, degradacją infrastruktury, rosnącym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego i słabym potencjałem instytucjonalnym w zakresie wczesnego ostrzegania i reagowania.

14 kwietnia rząd Jemenu poinformował, że powodzie w Taiz zabiły 22 osoby, a 21 innych zaginęło bądź zostało rannych. W dodatku ponad 12 tys. rodzin zostało przesiedlonych.

Od końca marca Jemen zmaga się z ulewnymi deszczami, które spowodowały dziesiątki ofiar śmiertelnych i rannych oraz rozległe szkody w kilku prowincjach, szczególnie w Taiz. Powodzie spowodowały ogromne zniszczenia w zabudowie mieszkalnej, drogach, placówkach edukacyjnych, obiektach dziedzictwa kulturowego, systemie bezpieczeństwa żywnościowego i infrastrukturze wodnej.

Krucha infrastruktura Jemenu pogorszyła skutki żywiołu, pogłębiając trudności, z jakimi borykają się mieszkańcy w związku z trwającą ponad 11 lat wojną między siłami rządowymi a ugrupowaniem Huti.

piątek, 24 kwietnia 2026

Pogoda podczas nadchodzących dni w kraju.


  

Pogoda podczas nadchodzących dni zapowiadać się mają bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Natomiast na początku tygodnia nadal na wschodzie i północnym-wschodzie należy się liczyć ze wzrostem zachmurzenia z opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Możliwe są opady krupy snieżnej a temperatura może spadać poniżej +10 stopni. Nocami z racji przejaśnień możliwe będą przymrozki z temperaturami poniżej 0 stopni. 

Na termometrach zobaczymy: 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

W poniedziałek południe: od +9,+10 stopni na Podlasiu, po za tym od +11 do +14 stopni do +15,+16 stopni na zachodzie kraju. 

We wtorek południe: od +7 stopni na Podlasiu, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju. 

We środę południe: od +6,+7 stopni na wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +14 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Nowy Jork zagrożony powodziami.

  Osiem amerykańskich miast na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych jest narażonych na wysokie lub bardzo wysokie ryzyko „ekstremalnych” ...