wtorek, 5 maja 2026

Prognoza pogody na kolejne dni w Polsce

 


Pogoda podczas nadchodzących dwóch dni ma się zapowiadać zmiennie. Czyli zachmurzenie warstwowe i kłębiaste mają przeplatać się z pogodniejszymi momentami. Okresowo należy się liczyć z opadami  deszczu i burzami. Przy czym największa szansa na opady istnieje w zachodnich i północnych dzielnicach naszego kraju. Po za tym jest większa szansa na burze. Powodem burz ma być wzrost chwiejności atmosfery przekraczającej ponad 800-1300 J.kg, LI -4,-2, wilgotność względna przekraczająca 60-80 % oraz przepływ powietrza przekraczający 10-15 m/s. W takich warunkach może dojść do inicjacji konwekcji. Przy czym mogą się one ograniczać do pewnych regionów naszego kraju. Podczas burz może napadać ponad 15-25 litrów wody na każdy metr kwadratowy, wiatr w porywach przekraczać 60-80 kilometrów na godzinę oraz występować grad o średnicy 2-3 centymetrów. Pojedyncze komórki konwekcyjne mają się łączyć w niezbyt zorganizowane układy. Może pojawić się duża amplituda temperatur między regionami północnymi a południowymi. W najzimniejszych  miejscach może być poniżej +10 stopni a w najcieplejszych przekraczać +25 stopni.  

Na termometrach zobaczymy: 

W środę rano: od +5,+7 stopni miejscami na północy kraju, po za tym od +9 do +13 stopni do +14,+15 stopni na południu kraju. 

W środę południe: od +8,+10 stopni na Pomorzu, po za tym +12,+17 stopni na zachodzie i północy kraju, po za tym od +18 do +24 stopni do +26,+27 stopni na wschodzie i południu kraju. 

W czwartek południe: od +10,+12 stopni na południowym-zachodzie kraju i +14,+17 stopni na zachodzie i północy kraju, po za tym od +19 do +23 stopni do +24,+25 stopni na południowym-wschodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niekorzystne. 





Pożary w Czechach opanowane



 Setki strażaków już czwarty dzień z rzędu walczy z ogromnym pożarem lasu w Parku Narodowym Czeska Szwajcaria. Chociaż w poniedziałek udało się opanować ogień, władze twierdzą, że zagrożenie jeszcze nie minęło.

W akcji nadal uczestniczą helikoptery, choć liczba strażaków została obecnie zmniejszona o około jedną trzecią i liczy 370 osób.

Szef Straży Pożarnej Vladimír Vlček wyraził nadzieję, że pożar uda się całkowicie ugasić do piątku. Dodał, że obszar objęty aktywnym ogniem zmniejszył się obecnie z około 100 hektarów do około 20 hektarów.

Jak powiedział dyrektor administracji parku, Petr Kříž, po niszczycielskim pożarze, który w lipcu 2022 r. zniszczył ponad 1000 hektarów lasów w Parku Narodowym Czeska Szwajcaria, wprowadzono szereg środków zapobiegawczych.

„Oprócz źródeł wody, obejmuje to zasady postepowania w dni podwyższonego ryzyka oraz regularny monitoring dronów rano i wieczorem, a czasami również w ciągu dnia. Dysponujemy także szczegółową siecią dróg dla zintegrowanego systemu ratowniczego, a także aplikacją służącą strażakom do orientacji” – wyjaśnił Kříž. „Kolejnym kluczowym środkiem jest ograniczenie dostępu w przypadku wystąpienia warunków pogodowych stwarzających wysokie ryzyko. Obecnie, w związku z tą sytuacją kryzysową, panuje wysokie ryzyko pożarowe, dlatego prosimy odwiedzających o przestrzeganie zasad obowiązujących w parku, poruszanie się wyłącznie po wyznaczonych ścieżkach oraz unikanie zamkniętych obszarów, na których trwają prace”.

Zmiana pogody może przynieść przynajmniej pewną ulgę. Od wtorku spodziewany jest spadek temperatur, a pod koniec tygodnia prognozowane są przelotne opady deszczu, a nawet burze. Najsilniejsze opady deszczu przewiduje się na czwartek.

Meteorolodzy ostrzegają jednak, że opady prawdopodobnie pozostaną niewystarczające. W wielu miejscach spodziewane są opady do trzech milimetrów, co nie zmniejszy znacząco ryzyka kolejnych pożarów. Zakaz rozpalania ognisk nadal obowiązuje w większości kraju ze względu na trwającą suszę i wysokie temperatury. Przewiduje się, że będzie on obowiązywał co najmniej do środy.

Rakieta Falcon 9 leci zderzyć się z Księżycem

 Firma SpaceX należąca do miliardera Elona Muska wyśle statek na Księżyc znacznie wcześniej i w zupełnie innych okolicznościach niż zakładano.

Księżyc od dawna budzi ogromne zainteresowanie zarówno firmy SpaceX, jak i NASA; firma Muska – w ramach partnerstwa między tymi dwoma podmiotami – ma opracować lądownik księżycowy, którym astronauci będą mogli dotrzeć na powierzchnię Księżyca. Milarder ma również wizję, zgodnie z którą SpaceX stanie na czele projektu budowy miasta na Księżycu.

Jednak to nie statek Starship firmy SpaceX będzie pierwszą rakietą tej firmy, która dotrze na Księżyc. Wręcz przeciwnie – fragment rakiety Falcon 9 zmierza na zderzenie z Księżycem po ponad roku krążenia wysoko nad Ziemią. Tak przynajmniej twierdzi niezależny astronom, który wykorzystał oprogramowanie do śledzenia orbit, aby określić przybliżoną datę, lokalizację i prędkość, z jaką ten fragment sprzętu będzie się poruszał, gdy zderzy się z naszą Naturalną Satelitą.

Co ciekawe, wspomniana rakieta Falcon 9 to ten sam pojazd nośny, który w styczniu 2025 roku wyniósł amerykański komercyjny lądownik księżycowy w jego znacznie lepiej kontrolowaną podróż na powierzchnię Księżyca.

Oto wszystko, co warto wiedzieć o rakiecie Falcon 9 i dlaczego ma ona uderzyć w Księżyc.

Astronom: rakieta uderzy w Księżyc

Od stycznia 2025 r. fragment rakiety Falcon 9 firmy SpaceX krąży wysoko nad Ziemią, a jeden obieg wokół planety zajmuje mu 26 dni. Jednak 5 sierpnia br. ten fragment rakiety nośnej, znany jako górny stopień, ma uderzyć w stronę Księżyca zwróconą zawsze w stronę Ziemi.

Taką prognozę przedstawił Bill Gray, astronom, który jest autorem popularnego oprogramowania Project Pluto służącego do śledzenia obiektów bliskich Ziemi, takich jak asteroidy, komety oraz statki kosmiczne zbudowane przez człowieka. Analiza Graya opierała się na obserwacjach naziemnych przeprowadzonych za pomocą teleskopów oraz badaniach orbity górnego stopnia rakiety.

Ponieważ Księżyc nie ma atmosfery, ten konkretny górny stopień nie spłonie przed uderzeniem w Księżyc, co według prognoz Graya ma nastąpić o godz. 8:44 czasu polskiego. Obiekt oznaczony jako 2025-010D będzie poruszał się z prędkością około 2,43 km na sekundę, czyli 8700 kilometrów na godzinę, gdy uderzy w Księżyc – wynika z analizy Graya.

Uderzenie – zdaniem Greya – ma nastąpić w pobliżu krateru znanego jako Einstein na krawędzi zwróconej ku ziemskiej strony Księżyca.

„Ruch śmieci kosmicznych jest w większości dość przewidywalny; po prostu poruszają się pod wpływem grawitacji Ziemi, Księżyca, Słońca i planet” – wyjaśnił Gray. Dodał, że ciśnienie promieniowania słonecznego może nieznacznie wpłynąć na ruch, ale raczej nie zmieni drastycznie czasu ani miejsca uderzenia.

Czym jest rakieta Falcon 9?

Rakieta Falcon 9 firmy SpaceX jest najczęściej wykorzystywanym pojazdem kosmicznym na świecie. Ta dwustopniowa rakieta o wysokości 70 metrów zaliczana jest do kategorii nośników o średniej ładowności, zdolnych do wyniesienia na orbitę ok. 22 680 kg ładunku.


 

Firma SpaceX wystrzeliła Falcon 9 setki razy zarówno z wybrzeża kosmicznego na Florydzie, jak i z bazy sił powietrznych Vandenberg w Kalifornii w celu umieszczenia swoich satelitów szerokopasmowego Internetu Starlink na niskiej orbicie okołoziemskiej. Falcon 9 jest również jedyną rakietą wyprodukowaną w Stanach Zjednoczonych, która transportuje astronautów na pokładzie kapsuły załogowej Dragon firmy SpaceX na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Firma SpaceX wystrzeliła rakietę Falcon 9 setki razy zarówno z Wybrzeża Kosmicznego na Florydzie, jak i z bazy Sił Powietrznych Vandenberg w Kalifornii, aby umieścić na niskiej orbicie okołoziemskiej satelity szerokopasmowego internetu Starlink. Falcon 9 jest również jedyną rakietą produkcji amerykańskiej, która wynosi astronautów na pokładzie kapsuły załogowej Dragon firmy SpaceX na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

Górny stopień rakiety Falcon 9 o długości 14 metrów został zaprojektowany tak, aby pozostawał na orbicie po odłączeniu się od dolnego stopnia, który zapewnia początkowy impuls napędowy podczas startu. Dolny stopień rakiety SpaceX – znany również jako booster – ostatecznie powraca na Ziemię, gdzie ląduje w kontrolowany sposób, a następnie jest odzyskiwany w celu ponownego wykorzystania podczas przyszłych startów.

Czy będzie można zobaczyć uderzenie w Księżyc? Czy jest to niebezpieczne?

Miłośnicy astronomii raczej nie będą w stanie zaobserwować zderzenia górnego stopnia rakiety Falcon 9 z Księżycem, nawet przy użyciu teleskopów ziemskich. Uderzenie będzie bowiem zbyt słabe, by można je było dostrzec – wyjaśnił Gray.

Zderzenie „nie stanowi żadnego zagrożenia dla nikogo” i nie zmieni ani nie uszkodzi znacząco powierzchni Księżyca – napisał Gray na swojej stronie internetowej. „Podkreśla to pewną niedbałość w sposobie utylizacji pozostałości sprzętu kosmicznego (kosmicznych śmieci)” – dodał.

Prognoza pogody na kolejne dni w Polsce

  Pogoda podczas nadchodzących dwóch dni ma się zapowiadać zmiennie. Czyli zachmurzenie warstwowe i kłębiaste mają przeplatać się z pogodnie...