sobota, 9 maja 2026

Zjawisko dnia polarnego w regionie

 

W niedzielę, 10 maja, Słońce w Utqiagvik na Alasce zaszło o 01:48 czasu australijskiego, ale wzeszło już 02:57. Był to ostatni zachodni Słońca aż do początków sierpnia – od dzisiaj rozpoczyna się tam dzień polarny, który do 21 czerwca – a więc do momentu przesilenia letniego – obejmie wszystkie miasta leżące od bieguna do koła podbiegunowego.

Utqiagvik, dawniej znany jako Barrow, to najdalej na północ wysunięte miasto w Stanach Zjednoczonych. Jego położenie nad Oceanem Arktycznym sprawia, że ​​przez cały rok panuje tu niesamowita zmienność światła dziennego – od nieprzerwanego słońca w okolicach przesilenia letniego po tygodnie ciemności zimą.

W tym roku 24-godzinny dzień w mieście potrwa do 2 sierpnia, kiedy słońce w końcu ponownie schowa się za horyzontem, kończąc dzień polarny.

Utqiagvik, liczący niecałe 5 ty. mieszkańców, nie jest obcy tym ekstremalnym warunkom. Jednak całodobowe światło dzienne nie oznacza letniego ciepła. Lipiec jest zazwyczaj najcieplejszym miesiącem w roku, a historyczna średnia temperatura wciąż wynosi zaledwie 9,5 stopnia Celsjusza.

Mimo to, krótkie okresy ocieplenia mogą w rzadkich przypadkach podnieść temperaturę do ponad 20°C. To trochę jak klimat panujący w naszym kraju w kwietniu. Letni śnieg również nie jest wykluczony tak daleko na północy – w zeszłym roku w czerwcu przez siedem dni odnotowano opady śniegu.

Mimo stosunkowo rześkich okresów letnich temperatury są na tyle wysokie, że powodują topnienie lodu wokół koła podbiegunowego i umożliwiają transport towarów barkami do Ostatniej Granicy Ameryki.

Władze Utqiaġvik twierdzą, że mimo modernizacji społeczności, rybołówstwo, łowiectwo i wielorybnictwo wciąż stanowią podstawowe zajęcia w społeczności, w której dominują rdzenni mieszkańcy Alaski, Iñupiat.

Ponieważ późną wiosną i latem w okolicach koła podbiegunowego panuje 24-godzinny dzień, widoczność zorzy polarnej jest praktycznie zerowa z powodu braku ciemności.

Nawet po zachodzie słońca 2 sierpnia, Utqiagvik nie pogrąży się od razu w ciemności. Słońce pozostanie wystarczająco płytko horyzontu, aby utrzymać zmierzch na niebie, a prawdziwa nocna ciemność powróci dopiero 21 września.

Wysokie temperatury morza.

 


Europejski serwis monitorujący zmiany klimatyczne poinformował w piątek, że temperatury oceanów zbliżają się do rekordowych wartości, a warunki pogodowe wskazują na nadejście potencjalnie ekstremalnie silnego zjawiska El Niño.

Samantha Burgess z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) stwierdziła, że temperatury powierzchni morza w ostatnich dniach były niewiele niższe od historycznych rekordów z 2024 roku – a maj wydaje się być na najlepszej drodze do pobicia własnego rekordu.

„To tylko kwestia dni, zanim znów będziemy mieli do czynienia z rekordowymi temperaturami powierzchni morza” – zauważył Burgess w wywiadzie dla AFP, kierownik ds. strategii klimatycznej w ECMWF.

Służba ds. Zmian Klimatycznych programu Copernicus poinformowała, że dzienne temperatury powierzchni morza w kwietniu „0stopniowo zbliżały się” do niemal rekordowych wartości, co odzwierciedlało przejście do zjawiska El Niño spodziewanego w nadchodzących miesiącach.

Program Copernicus, nadzorowany przez ECMWF, podał, że temperatury powierzchni morza w kwietniu były drugimi najwyższymi w historii pomiarów, ze średnimi w obszarze między 60 stopniem szerokości geograficznej północnej a 60 stopniem szerokości geograficznej południowej na poziomie 21 st. C, a morskie fale upałów pobiły dotychczasowe rekordy na obszarze między tropikalnym Pacyfikiem a Stanami Zjednoczonymi.

W zeszłym miesiącu – jak ostrzegła Światowa Organizacja Meteorologiczna – warunki El Niño mogą pojawić się już w okresie od maja do lipca.

El Niño – będący jedną z faz naturalnego cyklu klimatycznego temperatur na Oceanie Spokojnym i pasatów – wpływa na globalną pogodę i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia suszy, intensywnych opadów deszczu, powodzi oraz innych ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Ponadto przyczynia się to do dalszego ocieplenia planety, która już teraz zmaga się z wpływem spalania paliw kopalnych. Ostatnie El Niño sprawiło, że lata 2023 i 2024 były odpowiednio drugim i pierwszym najcieplejszym rokiem w historii pomiarów.

Niektóre agencje meteorologiczne przewidują, że nadchodzące zjawisko będzie jeszcze potężniejsze – być może dorównując super El Niño sprzed trzydziestu lat.

Zeke Hausfather, naukowiec z Berkeley Earth – niezależnej organizacji zajmującej się badaniami klimatu – napisał w zeszłym tygodniu, że silne zjawisko El Niño może znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo, że rok 2027 okaże się najcieplejszym rokiem w historii pomiarów.

Burgess stwierdziła, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by z całą pewnością przewidzieć intensywność tego zjawiska, bowiem prognozy sporządzane wiosną na półkuli północnej są statystycznie mniej wiarygodne. Dodała jednak, że niezależnie od jego siły, to zjawisko El Niño nie pozostanie niezauważone.

„Najprawdopodobniej rok 2027 wyprzedzi rok 2024 jako najcieplejszy w historii” – podkreśliła Burgess. Dodała, że wpływ zjawiska El Niño na globalne temperatury zazwyczaj daje o sobie znać w roku następującym po jego szczycie.

Skrajności

Copernicus stwierdził, że wzrost temperatur oceanów w marcu i kwietniu wskazuje na trwające przejście od warunków neutralnych do zjawiska El Niño.

Naukowcy podkreślają, że samo zjawisko El Niño nie jest jedyną przyczyną niezwykłego ocieplenia oceanów ani jego skutków ubocznych, takich jak bielenie koralowców czy morskie fale upałów.

Zjawisko to ma miejsce w kontekście długotrwałego globalnego ocieplenia spowodowanego przede wszystkim emisjami gazów cieplarnianych, przy czym oceany pochłaniają 90 proc. nadmiaru ciepła wytwarzanego w wyniku działalności człowieka.

W swoim comiesięcznym biuletynie program Copernicus podał, że kwiecień był globalnie trzecim najcieplejszym miesiącem w historii na całym świecie, ze średnią temperaturą na poziomie 14,89 st. C, więc była o 1,43°C wyższa od poziomu odniesienia z okresu przedindustrialnego (1850–1900). W przypadku Europy średnia temperatura w kwietniu wynosiła 8,88 st. C i była dziesiątą najwyższą w historii, o 0,50°C wyższą od średniej dla kwietnia w latach 1991–2020. Najcieplejszy kwiecień na naszym kontynencie miał miejsce w 2018 r.

Anomalie temperatur w Europie charakteryzowały się wyraźnymi różnicami regionalnymi: w południowo-zachodniej Europie (Półwysep Iberyjski, zachodnia i południowa Francja, Włochy) panowały warunki znacznie cieplejsze od normy 30-letniej, natomiast w większości krajów Europy Wschodniej – chłodniejsze od średniej.

Najbardziej wyraźne odchylenia temperatur w górę od normy odnotowano nad europejską częścią Arktyki (północna część Morza Barentsa, wschodnia Grenlandia), nad Stanami Zjednoczonymi, Azją Środkową, zachodnią Australią, częściami Antarktydy Wschodniej oraz nad większą częścią Morza Weddella.

Chłodniej było z kolei w regionie Sahary w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w niektórych częściach wschodniej Rosji, w północnej Australii oraz w niektórych częściach zachodniej Antarktydy.

Ponadto w kwietniu 2026 r. odnotowano drugi najniższy zasięg pokrywy lodowej Arktyki w kwietniu w 48-letniej historii pomiarów satelitarnych – i wynosił 4,8 proc. poniżej średniej. Na Antarktydzie zasięg pokrywy lodowej był o około 10 proc. niższy od średniej, co plasuje ten wynik na 11. miejscu wśród najniższych wartości odnotowanych w kwietniu.

„Ciągle obserwujemy zjawiska ekstremalne. Z każdym miesiącem pojawia się coraz więcej danych wskazujących, że to właśnie skutki zmian klimatycznych powodują te ekstremalne zjawiska” – podkreśliła Burgess.


Nieprzyjemne prognozy pogody



 Nadchodzące dni w Polsce pogoda ma ulec stopniowym zmianom. Czyli po dość suchym okresie chmur ma się zacząć pojawiać w większych ilościach z pojawiającymi się opadami deszczu o różnej intensywności. Ponadto na początku tygodnia może się pojawić zwiększona chwiejność atmosfery przekraczająca ponad 700-1000 J/kg, LI -3,-1, wilgotność względna przekraczająca 60-80 % oraz pojawić się przepływ powietrza przekraczająca 10-15 m/s. W takich warunkach może pojawić się konwekcja z rozwojem początkowo pojedynczych komórek konwekcyjnych. Początkowo pojedyncze komórki konwekcyjne mogą się łączyć w bardziej zorganizowane układy konwekcyjne. Podczas przechodzenia burz może napadać ponad 20-40 mm, wiatr w porywach przekraczać 60-80 kilometrów na godzinę oraz opady gradu o średnicy 2-3 centymetrów. Po przejściu stref opadowych ma się zacząć przejaśniać a opady zanikać. Niestety koło wtorku i czwartku z powodu obniżenia izotermy 0 stopni sięgająca niskie wartości na wysokości 850 hPa może przyczynić się do opadów krupy śnieżnej a w górach również deszczu ze śniegiem. Ponadto nocami mogą się pojawiać przymrozki na poziomie poniżej 0 stopni na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi oraz blisko -5 stopni przy gruncie. 

Na termometrach zobaczymy: 

W niedzielę rano: od około 0 stopni na Kaszubach, po za tym od +2 do +4 stopni do +5,+6 stopni na południu i zachodzie kraju. 

W niedzielę południe: od +10,+12 stopni na Podlasiu, po za tym od +14 do +20 stopni do +21,+22 stopni na zachodzie i południowym-zachodzie kraju. 

W poniedziałek południe: od +14,+16 stopni na zachodzie kraju, po za tym od +18 do +23 stopni do +25 stopni na południowym-wschodzie kraju. 

We wtorek południe: od +4,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +10 do +15 stopni do +16,+17 stopni na Roztoczu. 

We środę południe: od +5,+7 stopni w Tatrach, po za tym od +10 do +14 stopni do +15,+16 stopni na Śląsku. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 




Spotkanie narciarza wodnego z wielorybem.

 

W chwili, gdy dmucha w fontannę, następuje szokujący moment: skuter wodny zderza się z wielorybem szarym u wybrzeży Vancouver. Naoczni świadkowie uwiecznili dramatyczny wypadek na filmie.

Na 21-sekundowym materiale filmowym uwieczniono, jak szybko poruszający się statek wodny uderza w wieloryba, kiedy morski ssak wybija się na powierzchnię wód Burrard Inlet, wyrzucając pojazd wraz z kierowcą w powietrze.

Według Royal Canadian Marine Search and Rescue, organizacji ochotniczej, która pomagała w ratowaniu niezidentyfikowanego kierowcy, operator jednostki pływającej, Sea-Doo, doznał urazu nogi.

Służby ratunkowe przekazały, że otrzymały zgłoszenie o osobie znajdującej się w wodzie potrzebującej pilnej pomocy medycznej. Pacjent przebywa w szpitalu w „poważnym, ale stabilnym stanie” – wynika z oświadczenia rzecznika Briana Twaitesa wydanego w środowe popołudnie.

Departament Policji w Vancouver oświadczył, że współpracuje z agencją federalną Fisheries and Oceans Canada, aby zbadać sprawę i dodał, że „nie może potwierdzić, czy wieloryb odniósł jakiekolwiek obrażenia”. W środę agencja federalna podała, że ​​ostatni raz widziała morskiego ssaka we wtorek i „zaobserwowano, że wieloryb żeruje, porusza się normalnie i wydaje się, że jest w dobrym stanie”.

Kevin Connolly, który nagrał film po zauważeniu wieloryba podczas ucieczki, powiedział, że on i inni ludzie wielokrotnie widzieli zwierzę wynurzające się po zderzeniu, co sugeruje,

Connolly, 31-letni inżynier systemów w Clio – firmie zajmującej się technologiami prawnymi – w poniedziałek wieczorem biegał, kiedy zauważył dziesiątki osób obserwujących coś w wodzie w pobliżu falochronu w Stanley Park, który wcina się w wodę na północ od centrum Vancouver.

„Postanowiłem się więc zatrzymać” – podkreślił. „Wtedy właśnie zobaczył wieloryba szarego – gatunek, który, jak powiedział, ostatnio często widywano, w odległości około 50 metrów”.

Zarówno on, jak i inni ludzie wzdłuż falochronu filmowali wieloryba, który – jak szacował – wynurzał się co 30 sekund, kiedy zauważyli Sea-Doo, „Wszyscy po prostu tam staliśmy, nagrywając i nagle znikąd usłyszeliśmy ten głośny, ryczący skuter wodny lecący w dół” – kontynuował.

„Myślę, że wszyscy mieli w głowie te same myśli, na przykład: »Dlaczego ten facet płynie tak szybko, skoro w okolicy jest wieloryb?«” – dodał.

Drogi wodne wokół Vancouver są ruchliwe – zauważył David Rosen, adiunkt w Instytucie Oceanu i Rybołówstwa na Uniwersytecie Kolumbii Brytyjskiej, a doniesienia o zderzeniach statków morskich z wielorybami nie są niczym niezwykłym.

Rosen, adiunkt w Instytucie Oceanów i Rybołówstwa Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej, twierdzi, że doniesienia o zderzeniach statków morskich z wielorybami nie są niczym niezwykłym, choć zazwyczaj są to jednostki komercyjne i dość duże, w przeciwieństwie do Sea-Doo.

Nie jest jasne, czy operator Sea-Doo widział tego konkretnego wieloryba przed zderzeniem. Jednak pan Rosen, który stwierdził, że zwierzę najprawdopodobniej zatrzymało się w Vancouver, aby żerować w drodze na północną Alaskę z terenów lęgowych gatunku w Baja California, powiedział, że nie byłoby zaskoczeniem, gdyby kierowca tego nie zauważył.

„Jeśli płyniesz z dużą prędkością, jest mniejsze prawdopodobieństwo zobaczenia czegoś w wodzie, zwłaszcza gdy jesteś nisko” – dodał.

Kanadyjskie przepisy wymagają, aby żeglarze utrzymywali się w odległości 100 metrów od wieloryba „w pozycji spoczynkowej” lub z młodym i 200 metrów od wszystkich innych wielorybów – powiedział Ben Stanford, rzecznik Fisheries and Oceans Canada. Wszystkie jednostki rekreacyjne są również proszone o zmniejszenie prędkości do poniżej siedmiu węzłów, gdy znajdują się w odległości 1000 metrów od wieloryba – powiedział.


Ciekawostki klimatyczne termicznego lata

  Nowe badania po raz pierwszy ujawniają, dlaczego Europa może zyskać ponad miesiąc dodatkowych dni letnich do 2100 r., wykorzystując dane k...