sobota, 9 maja 2026

Wysokie temperatury morza.

 


Europejski serwis monitorujący zmiany klimatyczne poinformował w piątek, że temperatury oceanów zbliżają się do rekordowych wartości, a warunki pogodowe wskazują na nadejście potencjalnie ekstremalnie silnego zjawiska El Niño.

Samantha Burgess z Europejskiego Centrum Prognoz Średnioterminowych (ECMWF) stwierdziła, że temperatury powierzchni morza w ostatnich dniach były niewiele niższe od historycznych rekordów z 2024 roku – a maj wydaje się być na najlepszej drodze do pobicia własnego rekordu.

„To tylko kwestia dni, zanim znów będziemy mieli do czynienia z rekordowymi temperaturami powierzchni morza” – zauważył Burgess w wywiadzie dla AFP, kierownik ds. strategii klimatycznej w ECMWF.

Służba ds. Zmian Klimatycznych programu Copernicus poinformowała, że dzienne temperatury powierzchni morza w kwietniu „0stopniowo zbliżały się” do niemal rekordowych wartości, co odzwierciedlało przejście do zjawiska El Niño spodziewanego w nadchodzących miesiącach.

Program Copernicus, nadzorowany przez ECMWF, podał, że temperatury powierzchni morza w kwietniu były drugimi najwyższymi w historii pomiarów, ze średnimi w obszarze między 60 stopniem szerokości geograficznej północnej a 60 stopniem szerokości geograficznej południowej na poziomie 21 st. C, a morskie fale upałów pobiły dotychczasowe rekordy na obszarze między tropikalnym Pacyfikiem a Stanami Zjednoczonymi.

W zeszłym miesiącu – jak ostrzegła Światowa Organizacja Meteorologiczna – warunki El Niño mogą pojawić się już w okresie od maja do lipca.

El Niño – będący jedną z faz naturalnego cyklu klimatycznego temperatur na Oceanie Spokojnym i pasatów – wpływa na globalną pogodę i zwiększa prawdopodobieństwo wystąpienia suszy, intensywnych opadów deszczu, powodzi oraz innych ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Ponadto przyczynia się to do dalszego ocieplenia planety, która już teraz zmaga się z wpływem spalania paliw kopalnych. Ostatnie El Niño sprawiło, że lata 2023 i 2024 były odpowiednio drugim i pierwszym najcieplejszym rokiem w historii pomiarów.

Niektóre agencje meteorologiczne przewidują, że nadchodzące zjawisko będzie jeszcze potężniejsze – być może dorównując super El Niño sprzed trzydziestu lat.

Zeke Hausfather, naukowiec z Berkeley Earth – niezależnej organizacji zajmującej się badaniami klimatu – napisał w zeszłym tygodniu, że silne zjawisko El Niño może znacznie zwiększyć prawdopodobieństwo, że rok 2027 okaże się najcieplejszym rokiem w historii pomiarów.

Burgess stwierdziła, że jest jeszcze zbyt wcześnie, by z całą pewnością przewidzieć intensywność tego zjawiska, bowiem prognozy sporządzane wiosną na półkuli północnej są statystycznie mniej wiarygodne. Dodała jednak, że niezależnie od jego siły, to zjawisko El Niño nie pozostanie niezauważone.

„Najprawdopodobniej rok 2027 wyprzedzi rok 2024 jako najcieplejszy w historii” – podkreśliła Burgess. Dodała, że wpływ zjawiska El Niño na globalne temperatury zazwyczaj daje o sobie znać w roku następującym po jego szczycie.

Skrajności

Copernicus stwierdził, że wzrost temperatur oceanów w marcu i kwietniu wskazuje na trwające przejście od warunków neutralnych do zjawiska El Niño.

Naukowcy podkreślają, że samo zjawisko El Niño nie jest jedyną przyczyną niezwykłego ocieplenia oceanów ani jego skutków ubocznych, takich jak bielenie koralowców czy morskie fale upałów.

Zjawisko to ma miejsce w kontekście długotrwałego globalnego ocieplenia spowodowanego przede wszystkim emisjami gazów cieplarnianych, przy czym oceany pochłaniają 90 proc. nadmiaru ciepła wytwarzanego w wyniku działalności człowieka.

W swoim comiesięcznym biuletynie program Copernicus podał, że kwiecień był globalnie trzecim najcieplejszym miesiącem w historii na całym świecie, ze średnią temperaturą na poziomie 14,89 st. C, więc była o 1,43°C wyższa od poziomu odniesienia z okresu przedindustrialnego (1850–1900). W przypadku Europy średnia temperatura w kwietniu wynosiła 8,88 st. C i była dziesiątą najwyższą w historii, o 0,50°C wyższą od średniej dla kwietnia w latach 1991–2020. Najcieplejszy kwiecień na naszym kontynencie miał miejsce w 2018 r.

Anomalie temperatur w Europie charakteryzowały się wyraźnymi różnicami regionalnymi: w południowo-zachodniej Europie (Półwysep Iberyjski, zachodnia i południowa Francja, Włochy) panowały warunki znacznie cieplejsze od normy 30-letniej, natomiast w większości krajów Europy Wschodniej – chłodniejsze od średniej.

Najbardziej wyraźne odchylenia temperatur w górę od normy odnotowano nad europejską częścią Arktyki (północna część Morza Barentsa, wschodnia Grenlandia), nad Stanami Zjednoczonymi, Azją Środkową, zachodnią Australią, częściami Antarktydy Wschodniej oraz nad większą częścią Morza Weddella.

Chłodniej było z kolei w regionie Sahary w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w niektórych częściach wschodniej Rosji, w północnej Australii oraz w niektórych częściach zachodniej Antarktydy.

Ponadto w kwietniu 2026 r. odnotowano drugi najniższy zasięg pokrywy lodowej Arktyki w kwietniu w 48-letniej historii pomiarów satelitarnych – i wynosił 4,8 proc. poniżej średniej. Na Antarktydzie zasięg pokrywy lodowej był o około 10 proc. niższy od średniej, co plasuje ten wynik na 11. miejscu wśród najniższych wartości odnotowanych w kwietniu.

„Ciągle obserwujemy zjawiska ekstremalne. Z każdym miesiącem pojawia się coraz więcej danych wskazujących, że to właśnie skutki zmian klimatycznych powodują te ekstremalne zjawiska” – podkreśliła Burgess.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)

Ciekawostki klimatyczne termicznego lata

  Nowe badania po raz pierwszy ujawniają, dlaczego Europa może zyskać ponad miesiąc dodatkowych dni letnich do 2100 r., wykorzystując dane k...