W czwartek w Wielkiej Brytanii zanotowano najgorętszy dzień czerwca w historii. Temperatura na południowym zachodzie osiągnęła 36,7°C, bijąc rekord ustanowiony wcześniej tego dnia. Ekstremalne upały utrudniły pracę londyńskiego pogotowia ratunkowego.
Biuro meteorologiczne Met Office poinformowało, że najnowszy rekord temperatury w czerwcu odnotowano w Merryfield w Somerset, chwilę po tym jak wcześniej tego samego dnia w tym samym hrabstwie zanotowano temperaturę rzędu 36,4°C.
Nowe rekordy zostały pobite, tymczasem fala upałów, która zbiera coraz bardziej śmiertelne żniwo, sprawiła, że zachodnia Europa stała się niezwykle gorąca, a pogoda była cieplejsza niż w niektórych częściach Afryki. Stwarza to liczne wyzwania – od transportu po reagowanie kryzysowe.
Przed środą, kiedy po raz pierwszy został ustanowiony nowy rekord temperatury w czerwcu w Wielkiej Brytanii, najwyższa odnotowana temperatura w tym miesiącu padła podczas upalnego lata w 1976 r., chociaż w ostatnich latach rekordy temperatur w innych miesiącach w kraju były pobijane wielokrotnie.
Zamknięto ponad 1200 szkół, a transport został wstrzymany. Pasażerom pociągów zalecono unikanie podróży, które nie są niezbędne.
Met Office poinformowało, że temperatury mogą sięgnąć w piątek 38 stopni Celsjusza, „choć istnieje ryzyko, że wartość zostanie przekroczona”.
W czwartek przed południem Met Office przedłużyło czerwone ostrzeżenie przed ekstremalnymi upałami, które obowiązuje do piątkowego wieczora dla Londynu i okolic.
Czerwone ostrzeżenie o „wysoce prawdopodobnych zagrożeniach dla zdrowia i infrastruktury” było wcześniej aktualne do północy w czwartek, ale teraz obowiązuje do piątku do godziny 21:00 (22:00 czasu polskiego) w Londynie i innych miastach południowo-wschodniej Anglii, w tym Dover i Oksfordzie.
Brak klimatyzacji
W ośrodku chłodzenia społecznego w zachodnim Londynie, Alley, 45-letni niepełnosprawny mężczyzna, wachlował sobie twarz, narzekając, że na zewnątrz panuje „piekło”.
W zeszłym miesiącu, gdy temperatura również osiągnęła rekordowy poziom, „trafiłem do szpitala, bo leki na nadciśnienie przestały działać” – podkreślił.
„Tym razem zadbałem o lepsze nawodnienie organizmu i przychodzę tu z butelką wody” – dodał.
Stwierdził jednak, że to „diabelskie”, iż rząd nie dba o to, by miejsca publiczne w miastach takich jak Londyn były „klimatyzowane, bo znacznie poprawiłoby to sytuację”.
Służba Pogotowia Ratunkowego w Londynie poinformowała w czwartek, że poprzedniego dnia odnotowano najwyższą w historii liczbę „zagrażających życiu nagłych przypadków”. Jak wyjaśnił dyrektor generalny Jason Killens, przyczyną była „ekstremalna pogoda”.
„Nasze załogi ciężko pracują w trudnych warunkach, aby opiekować się pacjentami” – oświadczył.
„Proszę, pomóż im pomóc Tobie, dbając o siebie i innych – unikaj słońca i pij dużo płynów” – zaapelował Killens.
Połączenia alarmowe
W związku ze wzrostem temperatur w ostatnich dniach w stolicy Wielkiej Brytanii, gdzie mieszka około 9 milionów ludzi, tylko w środę karetki pogotowia zareagowały na rekordową liczbę 642 wezwań z powodu zagrożenia kategorią 1 – poinformowały służby ratunkowe.
Do zdarzeń kategorii pierwszej zaliczają się najpoważniejsze, zagrażające życiu obrażenia i choroby, w tym zatrzymanie akcji serca i pacjenci, którzy nie oddychają.
Według danych służby, w sumie odebrano 7900 połączeń, a zespoły karetek pogotowia udzieliły pomocy niemal 3600 pacjentom.
„Wzrost liczby zgłoszeń jest związany z upałami, a zespoły ratownictwa medycznego muszą interweniować w przypadku większej liczby osób mdlejących, mających trudności z oddychaniem lub cierpiących na problemy z sercem” – podała London Ambulance Service w swoim oświadczeniu.
Co najmniej dwa szpitale w Anglii zgłosiły poważne incydenty spowodowane awarią sprzętu z powodu upału, w tym urządzeń chłodzących i skanerów MRI, co zmusiło szpitale do przełożenia operacji i wizyt.
„Myślę, że to oczywiste, że naszym pacjentom jest za gorąco. Personel jest naprawdę, naprawdę przeciążony. I tak naprawdę, myślę, że te krytyczne incydenty pokazały nam, iż maszyny sobie nie radzą” – powiedziała Hilary Williams, wiceprezes ds. klinicznych w Royal College of Physicians, organizacji zrzeszającej lekarzy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)