Stolicę Nowej Zelandii, Wellington, nawiedziła powódź błyskawiczna wskutek wystąpienia ulewnych opadów deszczu, które zalały centrum miasta, powodując osuwiska i zmuszając mieszkańców do ewakuacji.
W poniedziałek po południu czasu lokalnego ogłoszono stan wyjątkowy w regionie, a meteorolog MetService podniósł ostrzeżenie przed ulewnymi opadami deszczu do czerwonego, najwyższego poziomu, co oznacza zagrożenie życia z powodu niebezpiecznych warunków wodnych, znacznych powodzi i osuwisk. Policja poinformowała, że mężczyzna zaginął w swoim zalanym domu w Wellington.
Władze lokalne zaleciły mieszkańcom pozostanie w domach, gdyż prognozy opadów przewidują opady deszczu na najbliższe półtora dnia. Niektóre loty z lotniska Wellington zostały odwołane, a kilka szkół zamknęło swoje kampusy. Ewakuowano także kilkadziesiąt rodzin z najbardziej zagrożonych obszarów.
Burmistrz Wellington, Andrew Little, powiedział, że w poniedziałek rano w ciągu zaledwie godziny spadło 77 mm deszczu. „To prawie trzy razy więcej niż największe opady deszczu w historii Wellington, które miały miejsce około dwa lata temu” – podkreślił Little w wywiadzie dla Radia Nowa Zelandia. „To były wyjątkowo obfite opady” – zaznaczył.
Little we wpisie na Facebooku dodał, że nurt wody powodziowej był na tyle gwałtowny, że przemieszczał zaparkowane samochody, a wiele włazów kanalizacyjnych zostało podniesionych.
Chociaż prognozowano deszcz, burmistrz powiedział, że nie było ostrzeżenia przed tak silnymi opadami.
Mieszkaniec przedmieścia Kingston powiedział Radiu Nowa Zelandia (RNZ), że próbował uciec na motocyklu sąsiada po tym, jak osuwisko zasypało pobliską drogę wczesnym rankiem w poniedziałek.
„To zdecydowanie duże wydarzenie” – zauważył. „Nie chciałbyś się pod nim znaleźć, nie dałoby się przeżyć”.
Inny mieszkaniec dzielnicy Mornington powiedział, że jego ogród został „zalany wodą, nie było widać trawy ani niczego”. Dodał agencji RNZ, że przez ogród przepłynęła „ogromna powódź, przypływ, a właściwie rzeka”.
Powódź nastąpiła po weekendzie gwałtownych warunków atmosferycznych w stolicy, które spowodowały powodzie i ewakuacje na przedmieściach wokół centrum miasta, a także zaskoczyły wiele osób. Jednak w poprzedni weekend, kiedy cyklon Vainau przetoczył się przez Wyspę Północną, kraj był w stanie podwyższonej gotowości, ale wyrządził stosunkowo niewielkie szkody.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)