sobota, 25 kwietnia 2026

Powodzie w Jemenie



Powodzie w prowincji Taiz na południowym zachodzie Jemenu zabiły 24 osoby, a 31 tys. rodzin ucierpiało w wyniku ulewnych opadów deszczu. Od końca marca straty przekroczyły już 15 milionów dolarów.

Wicegubernator Moheeb al-Hakimi powiedział podczas konferencji prasowej w Taiz, że powodzie nawiedziły kilka dystryktów, zabijając 24 osoby i dały się we znaki 31 260 rodzinom – podała jemeńska państwowa agencja informacyjna Saba.

Dodał, że powodzie spowodowały rozległe szkody w kluczowych sektorach, a łączne straty szacowane są na ponad 15 mln dolarów.

Hakimi wyjaśnił, że katastrofy nie są pojedynczymi zdarzeniami, a częścią chronicznej podatności na zagrożenia związanej ze zmianami klimatycznymi, degradacją infrastruktury, rosnącym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego i słabym potencjałem instytucjonalnym w zakresie wczesnego ostrzegania i reagowania.

14 kwietnia rząd Jemenu poinformował, że powodzie w Taiz zabiły 22 osoby, a 21 innych zaginęło bądź zostało rannych. W dodatku ponad 12 tys. rodzin zostało przesiedlonych.

Od końca marca Jemen zmaga się z ulewnymi deszczami, które spowodowały dziesiątki ofiar śmiertelnych i rannych oraz rozległe szkody w kilku prowincjach, szczególnie w Taiz. Powodzie spowodowały ogromne zniszczenia w zabudowie mieszkalnej, drogach, placówkach edukacyjnych, obiektach dziedzictwa kulturowego, systemie bezpieczeństwa żywnościowego i infrastrukturze wodnej.

Krucha infrastruktura Jemenu pogorszyła skutki żywiołu, pogłębiając trudności, z jakimi borykają się mieszkańcy w związku z trwającą ponad 11 lat wojną między siłami rządowymi a ugrupowaniem Huti.

piątek, 24 kwietnia 2026

Pogoda podczas nadchodzących dni w kraju.


  

Pogoda podczas nadchodzących dni zapowiadać się mają bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Natomiast na początku tygodnia nadal na wschodzie i północnym-wschodzie należy się liczyć ze wzrostem zachmurzenia z opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Możliwe są opady krupy snieżnej a temperatura może spadać poniżej +10 stopni. Nocami z racji przejaśnień możliwe będą przymrozki z temperaturami poniżej 0 stopni. 

Na termometrach zobaczymy: 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

W poniedziałek południe: od +9,+10 stopni na Podlasiu, po za tym od +11 do +14 stopni do +15,+16 stopni na zachodzie kraju. 

We wtorek południe: od +7 stopni na Podlasiu, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju. 

We środę południe: od +6,+7 stopni na wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +14 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Pożary w Georgii


 

Strażak-ochotnik zginął podczas gaszenia pożaru lasu na północy Florydy – poinformowały w piątek władze; gdy w południowo-wschodniej Georgii spłonęło ponad 120 domów, a kolejne tysiące nadal są zagrożone przez dwa rozległe pożary, z których jeden, jak podejrzewają śledczy, wybuchł w wyniku zetknięcia się aluminiowego balonu imprezowego z liniami energetycznymi.

Po wizycie w rejonie pożaru Kemp podkreślił reporterom, że zdaniem urzędników stanowych pożary te pochłonęły więcej domów niż jakiekolwiek inne w historii Georgii.

Pożar na obszarach wiejskich w hrabstwie Brantley strawił 87 domów od piątku, rozprzestrzeniając się pod wpływem porywistego wiatru w suchych jak węgiel lasach sosnowych. Kemp powiedział, że urzędnicy uważają, iż pożar został wzniecony przez balon, który wylądował na linii energetycznej pod napięciem.

Pożar w hrabstwie Brantley, obejmujący obszar ponad 20 kilometrów kwadratowych, został w piątek opanowany w 15 proc. – podała Komisja Leśnictwa stanu Georgia. W piątek nakaz ewakuacji objęło około 4000 domów w hrabstwie – podał rzecznik komisji, Seth Hawkins

„Nie ma sposobu, żeby ugasić ten pożar” – zauważył Kemp. „Muszą zabezpieczyć jego boki i tyły, a potem, miejmy nadzieję, pogoda się poprawi” – dodał.

Według gubernatora drugi, większy pożar w słabo zaludnionych hrabstwach Clinch i Echols, położonych przy granicy ze stanem Floryda, zniszczył 35 domów. Pożar ten strawił obszar o powierzchni ok. 129 kilometrów kwadratowych, czyli dwukrotnie większy od Manhattanu.

W stanie Georgia nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych ani rannych w wyniku pożarów.

Strażacy walczą z ponad 150 innymi pożarami lasów w Georgii i na Florydzie, które spowodowały rozprzestrzenienie się dymu w miejscach oddalonych od ognia, co doprowadziło do ogłoszenia ostrzeżeń dotyczących jakości powietrza w niektórych miastach.

Naukowcy twierdzą, że wschodnia część Stanów Zjednoczonych jest bardziej narażona na intensywne pożary lasów z powodu takich czynników, jak zmiany klimatyczne, rekordowa susza oraz martwe drzewa, które wciąż zalegają w niektórych lasach na południu po tym, jak zostały powalone przez huragan Helene w 2024 roku.

Drugi i większy pożar w słabo zaludnionych hrabstwach Clinch i Echols przy granicy stanu Floryda zniszczył 35 domów – podał gubernator. Pożar ten strawił około 50 mil kwadratowych (129 kilometrów kwadratowych), czyli obszar dwukrotnie większy od Manhattanu.

Lokalne władze szacują, że około 200 mieszkańców hrabstwa Brantley otrzymało nakaz ewakuacji. Ci, którzy opuścili swoje domy, martwią się o pozostawione zwierzęta i o to, czy będą mieli gdzie mieszkać, kiedy sytuacja uspokoi się.

Kiedy ekipy z buldożerami pracują nad utworzeniem pasów przeciwpożarowych wokół pożarów, strażacy z kilkudziesięciu lokalnych jednostek skupiają się na ochronie pobliskich domów i innych budynków – usuwają suche zarośla i używają węży oraz ​​zraszaczy, by utrzymać domy i podwórka w wilgoci.

„Zdecydowanie mieliśmy lokalnych strażaków, którzy dosłownie zmywali wszystko wodą z węży” – zauważył Seth Hawkins, rzecznik Georgia Forestry Commission, który został wysłany do pożaru w hrabstwie Brantley.

W północnej Florydzie – jak poinformowało w piątek biuro szeryfa hrabstwa Nassau – strażak-ochotnik James „Kevin” Crews doznał nieokreślonego nagłego wypadku medycznego podczas gaszenia pożaru zarośli. Jak wynika z komunikatu opublikowanego w mediach społecznościowych, Crews został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł w czwartek wieczorem.

Na Florydzie strażacy walczyli w piątek z ponad 120 pożarami lasów, głównie w północnej części stanu. W czwartek strażacy w Georgii interweniowali w 31 nowych i stosunkowo niewielkich pożarach – podała stanowa komisja leśnictwa.

Urzędnicy twierdzą, że do ugaszenia większych pożarów potrzebny jest ulewny deszcz. W obszarach, gdzie szaleją dwa duże pożary lasów w Georgii, prawdopodobieństwo opadów i możliwych burz w weekend wynosi od 20 do 40 proc.

Hawkins zauważył, że może to przynieść wystarczająco dużo deszczu, aby spowolnić rozprzestrzenianie się dużych pożarów, ale ich nie ugasi. Dodał, że pioruny podczas burzy mogą wzniecić jeszcze większy pożar. „Będziemy potrzebować kilku centymetrów deszczu, a potem może kolejnego uderzenia kilku centymetrów, żeby to ugasić” – powiedział Hawkins.

Prognoza pogody weekendowa w Polsce



 Pogoda podczas nadchodzącego weekendu zapowiadać się ma bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Na termometrach zobaczymy: 

W sobotę rano: od +1,+3 stopni na północnym-wschodzie kraju, po za tym od +4 do +8 stopni do +10 stopni na Lubelszczyźnie. 

W sobotę południe: od +8,+10 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +13 do +17 stopni do +18,+20 stopni na południu kraju. 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Pożary w Japonii



 Płomienie z szalejących pożarów w północnej Japonii rozprzestrzeniły się w kierunku centrum miasta, w związku z czym władze zaapelowały do 2,5 tys. ludzi o natychmiastowe opuszczenie budynków – wynika z doniesień medialnych.

Od wybuchu pożarów dwa dni temu do piątkowego poranka ogień strawił ponad 400 hektarów terenów górskich w regionie Iwate – poinformował dziennikarzy rzecznik rządu, Minoru Kihara.

Widać było płomienie zbliżające się do domów w miejscowości Otsuchi, a z pobliskiego lasu unosiły się kłęby dymu.

Oczekuje się, że susza utrzyma się, a w nadchodzących dniach prognozowane są ograniczone opady deszczu, co utrudni działania mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa. Naukowcy twierdzą, że pożary lasów stają się coraz częstsze, intensywniejsze i dotykają coraz więcej regionów świata, częściowo z powodu antropogenicznych zmian klimatu..

Inny pożar, który wybuchł w mieście Ofunato w prowincji Iwate na początku zeszłego roku, był najgorszym pożarem w Japonii od ponad pół wieku.

Burmistrz miasta Otsuchi, Hirano Kozo, podkreślił: „Aby zapewnić bezpieczeństwo naszym mieszkańcom, ściśle współpracujemy z agencjami zapobiegania klęskom żywiołowym, aby ugasić pożary tak szybko, jak to możliwe” – donosi NHK World Japan.

Kihara powiedział, że płomienie skłoniły władze do wydania zaleceń ewakuacji dla ponad 2500 osób, co stanowi 1/4 populacji miasta i zintensyfikowania działań gaśniczych, w tym zmobilizowania około 700 strażaków i 13 samolotów.

W piątek w południe w schroniskach w mieście przebywało około 250 osób – podał publiczny nadawca NHK. Ponad 100 pensjonariuszy domów opieki dla osób starszych na obszarach dotkniętych epidemią zostało przeniesionych do hoteli lub placówek medycznych poza strefą ewakuacyjną.

Osiem budynków, w tym dom, zostało zniszczonych, a co najmniej jedna osoba odniosła lekkie obrażenia po upadku w schronie ewakuacyjnym.

„Dźwięk był niewiarygodny. Wszystkie te cedry pękały w ogniu, wzniecając płomienie i dym” – powiedział lokalny strażak w rozmowie z TV Asahi.

Po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7, które nawiedziło północno-wschodnią Japonię w poniedziałek, Japońska Agencja Meteorologiczna ogłosiła specjalny, tygodniowy alert trzęsieniowy dla 182 gmin w siedmiu prefekturach, w tym Iwate. Władze ostrzegły, że podczas akcji gaśniczej należy zachować czujność ze względu na ryzyko trzęsienia ziemi.

czwartek, 23 kwietnia 2026

Zmiany klimatu w Alpach



 Krótkie, lecz intensywne letnie opady deszczu w regionach alpejskich prawdopodobnie staną się częstsze i bardziej dotkliwe w przyszłości z powodu globalnego ocieplenia – wynika z badania opublikowanego w czwartek przez Uniwersytet w Lozannie (UNIL).

W czerwcu 2018 r. miasto Lozanna w Szwajcarii doświadczyło ekstremalnego i krótkotrwałego okresu opadów deszczu – aż 41 deszczu spadło w ciągu zaledwie 10 minut. Duża część miasta została zalana, co spowodowało szkody szacowane na 32 miliony franków szwajcarskich.

Te krótkie, ekstremalne wydarzenia, często powodujące poważne szkody materialne i stwarzające zagrożenie dla życia, są dziś nadal bardzo rzadkie w Szwajcarii. Jednak badacze stwierdzili, że w scenariuszu, w którym temperatury wzrosną o dwa stopnie Celsjusza, Alpy i pobliskie regiony mogą doświadczać takich okresów intensywnych letnich opadów dwa razy częściej niż obecnie.

„Przy takim ociepleniu, intensywna burza spodziewana obecnie raz na 50 lat może w przyszłości występować raz na 25 lat” – zauważył szwajcarski uniwersytet, który przeprowadził badanie we współpracy z Uniwersytetem w Padwie we Włoszech.

„Gorące powietrze zatrzymuje więcej wilgoci (około siedem procent więcej na stopień), intensyfikując aktywność burzową” – zauważyli naukowcy. „Ponieważ środowisko alpejskie ociepla się szybciej niż średnia globalna, jest ono szczególnie dotknięte” – dodali.

W badaniu wykorzystano dane dotyczące letnich opadów deszczu zebrane z prawie 300 stacji meteorologicznych w europejskich Alpach w Szwajcarii, Niemczech, Austrii, Francji oraz we Włoszech.

Skupiono się na rekordowych opadach deszczu – trwających od 10 minut do godziny – które wystąpiły w latach 1991-2020, a także na temperaturach związanych z tymi epizodami.

„Nagły i masowy napływ dużych ilości wody może przekroczyć zdolność absorpcyjną gleby”, co może „spowodować powodzie błyskawiczne i przepływy gruzu, powodując uszkodzenia infrastruktury” – powiedział Nadav Peleg, badacz z UNIL oraz główny autor badania.

Naukowcy zalecają „przygotowanie miejskich systemów zarządzania wodą i innej infrastruktury”, które nie są przystosowane do obsługi znacznych ilości opadów. „Szybka aktualizacja standardów inżynieryjnych i urbanistycznych” pomogłaby złagodzić potencjalne ryzyko związane z tymi wydarzeniami – dodali, podkreślając jednocześnie potrzebę „ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C lub mniej powyżej obecnego poziomu”.

Według naukowców z Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych IPCC ONZ, istnieje aż 50-procentowe prawdopodobieństwo, że globalne temperatury wzrosną średnio o 1,5 st. C do 2030-2035 roku.

„Już teraz obserwujemy tendencję do nasilania się letnich burz i oczekuje się, że trend ten pogorszy się w nadchodzących latach” – powiedział Francesco Marra, badacz z Uniwersytetu w Padwie oraz współautor badania.

środa, 22 kwietnia 2026

Prognoza pogody na Majówkę 2026 r.


 

Pogoda podczas pierwszych dniach Maja mają raczej zapowiadać się zmiennie. Czyli pogodniejsze niebo ma być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z którego mogą występować opady deszczu o różnym natężeniu. Z powodu izotermy 0 stopni nie można również wykluczyć opadów deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej. Ponadto z powodu rozpogodzeń mogą pojawiać się przymrozki na wysokości 2 metrów w trakcie godzin porannych. Miejscami zwłaszcza na północy i w górach temperatura może spadać poniżej 0 stopni osiągając wartość -5,-3 stopni na standartowej wysokości. Przy gruncie może być jeszcze niżej o kilka stopni mniej. Ponadto padać może w piątek i sobotę w wielu regionach naszego kraju z racji przechodzenia licznych ośrodków niskiego ciśnienia przez Europę środkową. W niedzielę opady mogą się ograniczyć do dzielnic wschodnich i południowych. Z racji dalekiego terminu zjawiska nie są do końca pewne. Podczas najpogodniejszych dni temperatura może się zbliżyć do wartości +17,+20 stopni. A temperatura odczuwalna z racji pogodnego nieba może być wyższa o 5-10 stopni względem prognoz na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi. 

Na termometrach zobaczymy: 

W 1 Maja południe: od +3,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +7 do +10 stopni do +11,+12 stopni na południu kraju. 

W 2 Maja południe: od +6,+8 stopni miejscami na północy kraju, po za tym od +10 do +13 stopni do +14,+15 stopni na południu kraju. 

W 3 Maja południe: od +7,+9 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +12 do +16 stopni do +17,+20 stopni na południu kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być zmienne. 

Spore upały w Indiach



 Zgodnie z nowym rozporządzeniem miejskim szkoły w stolicy Indii muszą regularnie dzwonić dzwonkiem, aby przypominać uczniom o piciu wody, ponieważ Nowe Delhi przygotowuje się na nadejście pierwszej potężnej fali upałów.

Letnie upały w tym najbardziej zaludnionym kraju świata bywają naprawdę dotkliwe – narażają miliony ludzi na niebezpieczeństwo – jak wynika z danych rządowych w latach 2012–2021 z powodu udaru cieplnego zmarło prawie 11 tys. osób.

Podczas fali upałów w maju 2024 roku w Nowym Delhi odnotowano temperatury dorównujące poprzedniemu rekordowi stolicy: 49,2°C, zarejestrowanemu w 2022 roku.

Był to jednocześnie najcieplejszy rok w Indiach od czasu rozpoczęcia prowadzenia szczegółowych pomiarów w 1901 roku, a wysokie temperatury wpisują się w globalną tendencję ekstremalnych zjawisk pogodowych spowodowanych zmianami klimatycznymi.

W środę rano temperatura w Nowym Delhi oraz rozległym obszarze metropolitalnym, zamieszkałym przez 30 milionów mieszkańców, wynosiła stosunkowo łagodne 29,4°C. Jednak synoptycy przewidują, że w środę po południu temperatura osiągnie 41–43°C, a pod koniec tygodnia wzrośnie do 42–44°C.

Indyjski Departament Meteorologiczny ogłosił dla Delhi „żółty alarm”, sygnalizujący prawdopodobieństwo wystąpienia fali upałów pod koniec tygodnia.

We wtorek dyrekcja ds. edukacji w Delhi wydała wytyczne, w których zwróciła się do szkół w mieście o podjęcie szeregu działań mających na celu ochronę uczniów. Obejmowały one unikanie „zajęć ruchowych na świeżym powietrzu” oraz organizowanie „spotkań uświadamiających”, mających na celu przypomnienie uczniom o znaczeniu nawadniania organizmu.

We wtorek dyrekcja ds. edukacji w Delhi wydała wytyczne, w których zwróciła się do szkół w mieście o podjęcie szeregu działań mających na celu ochronę uczniów.

Obejmowały one unikanie „zajęć ruchowych na świeżym powietrzu” oraz organizowanie „spotkań uświadamiających”, mających na celu przypomnienie uczniom o znaczeniu nawadniania organizmu.

„Zgromadzenia na świeżym powietrzu należy ograniczyć lub organizować w zacienionych miejscach bądź w pomieszczeniach, a ich czas trwania powinien być jak najkrótszy” – czytamy w okólniku. „Nie wolno prowadzić zajęć na świeżym powietrzu”.

Pojawiły się też bardziej nietypowe wytyczne: szkoły zostały poproszone o wprowadzenie inicjatywy „dzwonka wodnego”, mającej na celu zapobieganie odwodnieniu, a także o wdrożenie „systemu partnerów”, w ramach którego uczniowie będą się nawzajem pilnować.

wtorek, 21 kwietnia 2026

Prognoza pogody na środę i czwartek



 Pogoda podczas nadchodzących 2 doby czyli środy i czwartku mają się zapowiadać dość pogodnie z powodu działania ośrodków barycznych wysokiego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Jeśli chodzi o możliwość opadów to już nie mają się ograniczać do województw południowych i południowo-zachodnich jak we wtorek. Natomiast w regionie powinno być względnie pogodnie. Jedynie w nocy i nad ranem możliwe będą zamglenia zwłaszcza w zastoiskach. Ponadto w nocy i nad ranem ma być z   przymrozkami !!!! Temperatura raczej maksymalna ma się utrzymywać na poziomie koło+10 stopni. W dodatku lekki wiatr może zwiększać odczucie zimna niż to co mamy mieć na termometrach na wysokości 2 metry nad ziemią w dzień. 

Na termometrach zobaczymy:

W środę rano: od około -3,-2 stopni na Roztoczu, po za tym od -1 do +3 stopni do +4,+5 stopni na Pomorzu. 

W środę południe:  od +7,+10 stopni w Karpatach, po za tym od +12 do +15 stopni do +17,+18 stopni na zachodzie kraju. 

W czwartek południe:  od +6,+8 stopni w Tatrach, po za tym od +10 do +15 stopni do +16,+17 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany północno-wschodni. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Meteo newsy ze swiata



 We wtorek, dzień po potężnym trzęsieniu ziemi, który zakołysał północną Japonią, odnotowano co najmniej sześć osób rannych, jednak wszystko wskazuje na to, że wstrząsy, które wywołały również fale tsunami o wysokości do 80 centymetrów (31 cali), nie spowodowały poważniejszych zniszczeń. Fala upałów w Indiach jest najdłuższa w historii, a najgorsze dopiero przed nami.

Jednak Japońska Agencja Meteorologiczna (JMA) ostrzegła również o zwiększonym ryzyku wystąpienia megatrzęsienia ziemi – wstrząsu o magnitudzie 8,0 lub większej – kilka godzin po poniedziałkowym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7 na wodach Pacyfiku u wybrzeży północnej prefektury Iwate.

Wstrząs był tak silny, że zakołysał dużymi budynkami w stolicy, Tokio, setki kilometrów od epicentrum.

We wtorek do godziny 8:00 rano (01:00 czasu polskiego) zgłoszono obrażenia sześciu osób, w tym dwóch poważnie – poinformowała w oświadczeniu Agencja Zarządzania Pożarowego i Katastrof (FDMA). Nie odnotowano żadnych pożarów ani uszkodzeń ważnych obiektów – dodała agencja.

Japonia wydała ostrzeżenie przed falami tsunami o wysokości do trzech metrów, ale odwołano je kilka godzin po tym, jak fala o wysokości 80 centymetrów uderzyła w port w Kuji w prowincji Iwate, co było jedną z serii niewielkich fal o wysokości 20-40 cm, które uderzyły w inne miejsca w północnej Japonii.

JMA poinformowała, że „prawdopodobieństwo wystąpienia nowego, potężnego trzęsienia ziemi jest stosunkowo wyższe niż w normalnych warunkach”.

Władze miejskie w dotkniętym regionie wydały nakazy ewakuacji dla ponad 182 000 mieszkańców, jak poinformowała FDMA.

Japonia jest jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie krajów świata, położonym na styku czterech głównych płyt tektonicznych wzdłuż zachodniej krawędzi Pacyficznego Pierścienia Ognia.

Archipelag, zamieszkany przez około 125 milionów ludzi, doświadcza średnio około 1500 wstrząsów rocznie i odpowiada za około 18 proc. światowych trzęsień ziemi. Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Japonię prześladuje wspomnienie potężnego podmorskiego trzęsienia ziemi o magnitudzie 9,0 z 2011 roku, które wywołało tsunami, w wyniku którego zginęło lub zaginęło około 18 500 osób, a także spowodowało katastrofalną katastrofę w elektrowni jądrowej Fukushima.

Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Japonię prześladuje wspomnienie potężnego podmorskiego trzęsienia ziemi o magnitudzie 9,0 z 2011 roku, które wywołało tsunami – w rezultacie zginęło lub zaginęło około 18,5 tys. osób, a także spowodowało katastrofę ekologiczną w elektrowni jądrowej Fukushima.

Nowy Jork zagrożony powodziami.

  Osiem amerykańskich miast na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych jest narażonych na wysokie lub bardzo wysokie ryzyko „ekstremalnych” ...