Naukowcy ostrzegają, że pojawienie się w tym roku potencjalnie potężnego zjawiska pogodowego El Niño może spowodować katastrofalne skutki dla raf koralowych na całym świecie, które są już osłabione przez kolejne fale bielenia.
Prognozy coraz bardziej wskazują, że w tym roku zjawisko to powróci i może przybrać wyjątkowo silny charakter, być może będzie to najpotężniejsza anomalia od historycznego El Niño z lat 1877/78, kiedy średnia temperatura wody strefie Niño 3,4 była aż o 2,8 st. C cieplejsza niż zwyle.
Zjawisko, które pojawia się mniej więcej co dwa do siedmiu lat, zaburza normalny przebieg pogody na lądzie, co powoduje suszę w niektórych regionach oraz ulewne deszcze w innych. Wiąże się ono z wyższą temperaturą wody morskiej oraz, w niektórych miejscach, mniejszym zachmurzeniem, co stanowi wręcz katastrofalną wiadomość dla raf koralowych na całym świecie.
„Każde globalne zjawisko bielenia koralowców miało miejsce w roku, w którym występowało zjawisko El Niño” – stwierdził Clint Oakley, badacz koralowców z Uniwersytetu Wiktorii w Wellington.
Opisał swoje odczucia jako „strach, choć nie zaskoczenie” w obliczu perspektywy silnego zjawiska El Niño, które może okazać się „poważnym i niszczycielskim zagrożeniem dla wielu raf koralowych na całym świecie”.
Przetrwanie koralowców zależy od szczególnej relacji z pewnym rodzajem glonów.
Glony „zamieszkują” struktury zbudowane przez koralowce, a w zamian wytwarzają dla swoich gospodarzy składniki odżywcze w procesie fotosyntezy.
Jednak z przyczyn, które wciąż pozostają niejasne dla naukowców, układ ten ulega rozpadowi, kiedy woda morska zbytnio się ociepla, a glony opuszczają koralowce bądź są z nich wydalane.
To właśnie glony nadają koralom ich charakterystyczne kolory, a ich zanik pozostawia po sobie upiornie białą strukturę, która stopniowo umiera z głodu.
„Funkcjonalnie wymarłe”
Jeśli woda ostygnie wystarczająco szybko, koralowiec może przetrwać dzięki zgromadzonym zapasom pożywienia, dopóki glony nie powrócą. Jednak nawet jeśli tak się stanie, będzie on niedożywiony, podatny na infekcje i mniej zdolny do poświęcania energii niezbędnej do rozmnażania.
„A jeśli ochłodzenie wody nie potrwa zbyt długo bądź morska fala upałów będzie zbyt silna, w zasadzie umrą z głodu”. – wyjaśniła Jen Matthews, badaczka zajmująca się koralowcami z Uniwersytetu Technologicznego w Sydney.
Warto zauważyć, że miejscowe bielenie jest naturalnym, a nawet korzystnym procesem dla raf.
Problem stanowi powtarzające się masowe bielenie, które stało się normą w związku ze wzrostem temperatury morza spowodowanym zmianami klimatycznymi. „Jeśli populacja ulega zmniejszeniu, zanim zdąży się odbudować i ponownie wyda na świat młode osobniki, to od tego momentu czeka ją już tylko spadek liczebności” – powiedział Oakley.
Ostatnie globalne masowe wybielenie koralowców odnotowano w 2024 roku, kiedy nastąpiło ostatnie umiarkowane El Niño.,
Na Karaibach niektóre gatunki koralowców są obecnie „funkcjonalnie wymarłe”, natomiast Wielka Rafa Koralowa w Australii – jedyny organizm żywy widoczny z kosmosu – straciła w latach 2024–2025 od 15 do 40 procent pokrywy koralowej w różnych miejscach.
Zjawisko super El Niño spowodowałoby wzrost temperatury morza w stosunku do poziomu, który już teraz jest często zbyt wysoki dla koralowców. „Średnia temperatura morza w ostatnich latach jest taka sama jak w szczytowym momencie globalnego zjawiska bielenia koralowców w 1998 r.” – zwrócił uwagę Oakley.
„To tylko gra na czas”
Na całym świecie istnieją gatunki koralowców, które wykazały się odpornością na cieplejsze wody, ale nie są w stanie zrekompensować strat spowodowanych kolejnymi falami bielenia.
Naukowcy eksperymentują również z różnymi metodami – od żeli odżywczych do karmienia koralowców, po techniki zacieniania i inżynierię genetyczną – mającymi na celu ochronę raf.
„Istnieje wiele naprawdę ważnych i nowatorskich strategii zarządzania” – zauważyl Matthews – „ale wszystkie one służą jedynie zyskaniu na czasie”.
Nadal istnieją niepewności co do nadejścia zjawiska El Niño i jego skutków, a naukowcy ostrzegają, że prognozy należy interpretować z uwzględnieniem tych czynników.
„Prawdopodobnie wystąpi zjawisko El Niño, ale jego siła i czas trwania są nadal niepewne” – zauważyła Kimberley Reid, pracownik naukowy w dziedzinie nauk o atmosferze na Uniwersytecie w Melbourne. „El Niño to tylko jeden z elementów układanki wpływających na pogodę w danym miejscu, ale istnieją też inne czynniki, takie jak lokalne temperatury oceanu oraz wiatr na Oceanie Indyjskim” – dodała.
Nawet bez zjawiska El Niño długoterminowe perspektywy dla raf koralowych są ponure.
W ostatnich dziesięcioleciach zniknęło nawet 50 proc. światowych zasobów raf koralowych, co osłabiło ekosystemy stanowiące miejsce rozrodu ryb, które są źródłem pożywienia dla ludzkości oraz chroniące wybrzeża przed przepływami burzowymi.

