czwartek, 18 czerwca 2026

Fakty na temat nosorożców



 Sąd w RPA skazał i ukarał grzywną „mózga” handlu rogami nosorożca, kończąc w ten sposób trwający 15 lat proces. Jest to największa tego typu sprawa na świecie – poinformowała w czwartek policja.

W tym kraju żyje większość nosorożców na świecie, a kłusownictwo jest szczególnie dotkliwe ze względu na ogromny popyt w Azji, gdzie rogi osiągają wysokie ceny na czarnym rynku

Operator safari myśliwskiego Dawie Groenewald został w środę ukarany grzywną w wysokości 2 milionów randów (122 860 dolarów) po zawarciu ugody w sprawie, która od 2010 r. jest naznaczona licznymi opóźnieniami i wyzwaniami sądowymi – poinformowała elitarna jednostka policji Hawks.

Skazanemu i jego współoskarżonym postawiono ponad 1700 zarzutów, w tym dotyczących wymuszeń, prania brudnych pieniędzy, nielegalnych polowań i usuwania rogów nosorożcom.

Dziesięciu ze 185 świadków oskarżenia zmarło w trakcie rozpatrywania sprawy przez sąd, a niektórzy wyemigrowali – podano w komunikacie. Dwóch z 11 pierwotnych oskarżonych nie żyje.

Sprawę „uznano za największe na świecie śledztwo w sprawie handlu rogami nosorożca”, a Groenewald był „mózgiem stojącym za całym procederem handlu rogami nosorożca” – czytamy w oświadczeniu.

W 2014 roku amerykański Departament Sprawiedliwości oskarżył Groenewalda i jego brata Jannemana o sprzedawanie myśliwym z USA nielegalnych wypraw na dzikie nosorożce w Republice Południowej Afryki pod fałszywymi pretekstami.

Do sierpnia 2025 r. populacja białych nosorożców w Afryce spadnie do nieco ponad 15 750 zwierząt – informuje International Rhino Foundation

Populacja krytycznie zagrożonych czarnych nosorożców rośnie i wynosi obecnie na kontynencie prawie 6800 osobników.

Pożary lasów w Europie



 W czwartek doszło do poważnym zakłóceń w ruchu pociągów dużych prędkości na trasie między Madrytem a Barceloną w Hiszpanii, gdyż w pobliżu odcinka w Katalonii wybuchł pożar lasu – poinformował operator kolejowy Adif.

Zakłócenia te mają miejsce w momencie, kiedy Hiszpania przygotowuje się na pierwszą falę upałów w tym sezonie, a według prognoz krajowej służby meteorologicznej od niedzieli ryzyko pożarów ma gwałtownie wzrosnąć, szczególnie w północnych regionach śródlądowych.

Zeszłego lata Hiszpania i Portugalia zmagały się z 16-dniową falą upałów, która była najintensywniejsza w historii i przyczyniła się do wybuchu niszczycielskich pożarów lasów. Naukowcy twierdzą, że takie ekstremalne zjawiska pogodowe stają się coraz częstsze z powodu zmian klimatycznych spowodowanych przez człowieka.

Operator kolejowy Renfe zawiesił połączenia między stacjami Lleida-Pirineus a Camp de Tarragona na prośbę strażaków gaszących pożar, który wybuchł w pobliżu linii kolejowej między Les Borges Blanques a L’Espluga de Francoli w Katalonii w północno-wschodniej Hiszpanii – poinformowały zarówno Adif, jak i Renfe.

Agencja meteorologiczna ostrzegła, że od soboty temperatury mają wzrosnąć, a w niedzielę zrobi się upalnie, zwłaszcza w Galicji i na wybrzeżu Kantabrii, na północy i północnym zachodzie.

W dolinach śródlądowych temperatury maksymalne mogą przekroczyć 36–38 stopni Celsjusza, osiągając 40°C na wschodzie, z kolei w dolinie Ebro i głównych dorzeczach rzek mogą wynieść 38–40°C, z niewielkim prawdopodobieństwem lokalnego osiągnięcia 42°C w poniedziałek, co według agencji będzie prawdopodobnie szczytem fali upałów w wielu regionach.

Agencja dodała, że zagrożenie pożarowe wzrośnie w wyniku suchych burz przy niewielkich opadach, a pełna intensywność i czas trwania tego zjawiska pozostają niepewne.

środa, 17 czerwca 2026

Prognoza pogody weekendowa w Polsce



 Pogoda podczas końca tygodnia zapowiadać ma się w miarę zmienna. Wszystko ma się dziać z powodu działania zatoki podwyższonego ciśnienia w rejonie Europy środkowej oraz frontu atmosferycznego. Ma być sporo przejaśnień oraz zdarzać się chmury kłębiaste i warstwowe z pojawiającymi się opadami deszczu o niewielkim natężeniu w czasie dzisiejszej nocy. Nie można wykluczyć raczej burz z silniejszym deszczem czy wiatrem. Prawdopodobnie burze i opady mogą się pojawiać zwłaszcza blisko granicy ze Słowacją oraz miejscami na wschodzie kraju. Powinno być więcej przejaśnień w stosunku do poprzednich dni w regionie. Z kolei w sobotę na zachodzie a w niedzielę na wschodzie i w centrum kraju z powodu wzrostu chwiejności atmosfery przekraczającej ponad 1500-2500 J/kg, LI -5,-3, wilgotności względnej przekraczającej ponad 50-70 % oraz przepływie powietrza ponad 15-25 m/s mogą pojawiać się opady rzędu ponad 30-45 mm, wiatr w porywach przekraczać 80-100 km/h i opady gradu o średnicy 4-6 cm. Pojedyncze komórki mogą się łączyć w nieco większe układy wielokomórkowe. Po za tym ma być więcej przejaśnień. Temperatura w nocy powinna być blisko +15,+20 stopni a w trakcie dnia ponad +25 i +30 stopni. Tylko przejaśnienia spowodowane słońcem może zwiększać temperaturę odczuwalną. 

Na termometrach zobaczymy:

W piątek rano: od +10,+12 stopni na północnym-wschodzie kraju, po za tym od +13 do +16 stopni do +17,+18 stopni na zachodzie kraju. 

W piątek południe: od +22,+24 stopni w Bieszczadach i NE kraju, po za tym od +26 do +30 stopni do +32,+33 stopni na zachodzie kraju.  

W sobotę południe: od +22,+25 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +28 do +33 stopni do+34,+36 stopni na zachodzie kraju. 

W niedzielę południe: od  +18,+23 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +25 do +30 stopni do +32,+33 stopni na zachodzie kraju 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne. 

Stan jakości wód w Europie


 

Zdecydowana większość europejskich plaż oferuje „doskonałą” jakość wody do kąpieli – poinformowała we wtorek, przed rozpoczęciem sezonu letniego, agencja środowiskowa UE, przy czym na czele listy znalazły się kraje nadmorskie oraz położona w głębi kontynentu Austria.

„Tego lata wszyscy możemy czerpać korzyści z rzetelnego wdrożenia unijnych przepisów dotyczących wód kąpielowych, dzięki którym zdecydowana większość naszych wód kąpielowych jest wystarczająco czysta, by można było w nich pływać” – stwierdziła w opublikowanym we wtorek raporcie dyrektor Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) Leena Yla-Mononen.

Ponad 85 proc. kąpielisk w całej Unii Europejskiej charakteryzowało się „doskonałą” jakością wody, przy czym Cypr, Bułgaria, Grecja, Austria i Chorwacja wyróżniały się tym, że co najmniej 95 proc. ich kąpielisk zostało sklasyfikowanych jako „doskonałe”.

Jakość wody można sklasyfikować jako „doskonałą”, „dobrą”, „wystarczającą” lub „złą”, w zależności od poziomu wykrytego zanieczyszczenia fekalnego (tj. na podstawie wykrytych poziomów bakterii E. coli i enterokoków jelitowych, które sygnalizują bezpośrednie zagrożenia dla zdrowia)./Zanieczyszczone wody mogą, w przypadku spożycia, powodować choroby, w tym dolegliwości żołądkowo-jelitowe i biegunkę, ale także zapalenie ucha, zatok, infekcje skóry, itd.

Jakość wody jest zazwyczaj lepsza na obszarach przybrzeżnych niż w głębi lądu, dzięki zdolności tych miejsc do samoczyszczenia się.

Raport EEA opierał się na danych dotyczących ponad 22 tysięcy kąpielisk w 27 państwach członkowskich UE w 2025 r., a także w krajach spoza UE – Albanii i Szwajcarii.

Gdzie jakość wody była najgorsza?

Tylko 1,5 proc. kąpielisk objętych raportem charakteryzowało się „słabą” jakością wody.

W trzech krajach UE — Estonii, Holandii i Francji — w 2025 r. co najmniej 3 proc. wód w kąpieliskach sklasyfikowano jako „złe”.

Albania miała 16,8% udziału w swoich wodach uznanych za doskonałe, co jest najniższym wynikiem wśród wszystkich krajów europejskich.

Tylko w czterech innych krajach mniej niż 70% wód oceniono jako doskonałe: w Estonii (56,9%), w Polsce (58,7%), na Węgrzech (64,0%) i w Belgii (67,9%).

Biorąc pod uwagę wyłącznie wody śródlądowe, krajem o najniższej jakości wody była Hiszpania. Ponad 11 proc. jej rzek i jezior sklasyfikowano pod względen słabej jakości, a tylko 53,1% – jako doskonałą.

Najgorszą jakość wody w kąpieliskach śródlądowych odnotowano także w Słowenii, Portugalii i Chorwacji.

Łącznie 89 procent obszarów przybrzeżnych zostało sklasyfikowanych jako „doskonałe”, podczas gdy odsetek ten w przypadku rzek i jezior wyniósł 78 procent.

Jeziora, rzeki i strumienie są bardziej wrażliwe na krótkotrwałe zanieczyszczenia spowodowane ulewnymi deszczami – np. w wyniku spływu wód odpadowych, przelewów z kanalizacji ogólnospławbej, stosowaniu nawozów w rolnictwie czy letnimi suszami.

Jeżeli testy wykażą, że jakość wody w miejscu kąpieliska jest „zła” przez pięć kolejnych lat, władze mają obowiązek zakazać kąpieli w tym miejscu.

Dotyczyło to 57 miejsc w latach 2020–2024: 34 we Włoszech, 16 we Francji, trzech w Hiszpanii, dwóch w Szwecji i po jednej w Estonii i Portugalii.

Spotkanie człowieka z rekinem



 Surfer z Kalifornii musiał przedwcześnie zakończył poranną sesję, gdyż na nagraniu z drona uchwycono, jak duży rekin krąży wokół niego w wodach u wybrzeży Aptos.

Do zdarzenia doszło 10 czerwca ok. godz. 8:45 rano w pobliżu plaży Seascape, kiedy to fotograf Nick Bertocchini, korzystający z drona, zauważył zwierzę pływające wokół surfera – podaje stacja KCRA3.

Na nagraniu widać rekina pływającego w pobliżu surfera o imieniu Rex, który siedział na desce na otwartym morzu.

Bertocchini porozmawiał później z surferem, który powiedział mu, że od lat surfuje w tej okolicy i zauważył, że rekiny coraz częściej pojawiają się w pobliżu plaży Seascape. Po tym przerażającym spotkaniu Rex postanowił wrócić na brzeg.

Chociaż scena mogła wydawać się niepokojąca, Bertocchini powiedział, że podczas filmowania wybrzeża regularnie widuje rekiny i wielokrotnie uchwycił z góry liczne spotkania tych drapieżników z surferami. W większości przypadków – jak stwierdził – rekiny wydają się interesować otoczeniem, po czym płyną dalej.

Bertocchini dodał jednak, że to spotkanie przykuło jego uwagę z innego powodu. „To zdarzenie wyróżniało się tym, że wyglądało na bardziej dramatyczne niż typowe sytuacje, z jakimi zazwyczaj mam do czynienia. Cieszę się, że rekin i surfer oddalili się bez dalszego kontaktu'” – wyjaśnił Bertocchini w rozmowie z serwisem.

wtorek, 16 czerwca 2026

Zmiany klimatyczne na świecie



 Ponad miliard dzieci narażonych jest na co najmniej trzy nakładające się na siebie zagrożenia klimatyczne – ostrzegł w poniedziałek UNICEF, wracając jednocześnie uwagę na nieproporcjonalnie dotkliwe skutki tych zjawisk w niektórych częściach świata.

Na potrzeby raportu agencja ONZ zestawiła dane wskazujące miejsca zamieszkania około 2,4 mld dzieci na świecie z rozkładem geograficznym ośmiu najczęstszych skutków zmian klimatycznych. Są to: powodzie nadbrzeżne i rzeczne, susze, burze tropikalne, fale upałów – trwające co najmniej trzy dni i przekraczające tzw. próg wysokich temperatur, który różni się w zależności od kraju – ekstremalne upały, pożary lasów oraz burze piaskowe.

Raport skupia się przede wszystkim na 1,1 miliarda dzieci narażonych na co najmniej trzy zagrożenia, przy czym najczęstszym połączeniem są: susza, ekstremalne upały (powyżej 35 stopni Celsjusza) oraz fale upałów.

Sytuacja ta dotyczy około 296 milionów dzieci, w tym 74 milionów w Nigerii, 34 milionów w Pakistanie oraz 32 milionów w Indiach. Liczba dzieci należących do tej kategorii (mających co najmniej troje rodzeństwa) gwałtownie wzrosła w ciągu ostatnich 20 lat.

Prawie wszystkie dzieci – około 2,3 mld – są narażone na co najmniej jedno zagrożenie. Dwa miliardy są narażone na co najmniej dwa takie zjawiska, a 364 miliony – na co najmniej cztery. Spośród 123 tys. dzieci narażonych na siedem lub więcej zagrożeń klimatycznych ok. 46 tys. mieszka w Mjanmie.

„Życie dzieci wciąż jest burzone przez skutki fal upałów, pożarów, susz i powodzi” – stwierdziła dyrektor wykonawcza UNICEF-u Catherine Russell. „Połowa dzieci na świecie żyje obecnie w obliczu co najmniej trzech nakładających się na siebie zagrożeń klimatycznych, które wpływają na ich codzienne życie”:.. Jeśli chodzi o najgorsze miejsce dla dziecka, „nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi” – powiedział agencji AFP jeden z autorów raportu, Tom Slaymaker.

Ogniska zagrożenia

„Nie wszystkie jednak są sobie równe” – zauważył Slaymaker. „Obserwujemy pewne ogniska zagrożenia… są one naprawdę skoncentrowane w Afryce Subsaharyjskiej i niektórych częściach Azji Południowej” – dodał.

Kraje o dużym przyroście naturalnym – w tym Bangladesz, Indie, Nigeria i Pakistan – znajdują się na czele listy pod względem liczby dzieci narażonych na co najmniej trzy zagrożenia.

Jednak pod względem udziału czysto procentowego kraje Afryki Subsaharyjskiej – a zwłaszcza region Sahelu – mają największy odsetek dzieci dotkniętych zagrożeniami. Skutki tych zjawisk są często potęgowane przez niezdolność rządów do radzenia sobie z zagrożeniami klimatycznymi.

Na przykład Czad boryka się z kryzysem humanitarnym, mając ograniczony dostęp do wody, energii elektrycznej i żywności. Według raportu ponad 95 procent dzieci w tym kraju jest narażonych na co najmniej trzy zagrożenia – jest to jeden z najwyższych odsetek na świecie.

Do innych krajów szczególnie narażonych należy 39 państw wyspiarskich, które borykają się z takimi problemami, jak ograniczone zasoby słodkiej wody, uzależnienie od importu oraz brak możliwości szybkiego znalezienia schronienia w innym miejscu po klęsce żywiołowej, takiej jak huragan.

„Nie ma się gdzie schronić”

Wstrząsające nagranie opublikowane przez agencję ONZ pokazuje dzieci w Papui-Nowej Gwinei przepływające rzekę pełną krokodyli, by dostać się do szkoły, po tym jak podczas ulewnych deszczy zmyła ich niezbędną kładkę, której nie odbudowano.

15-letnia Lorna należy do grona osób, które muszą przepływać rzekę Kemp Welch w miejscowości Launkalana, w dystrykcie Rigo w Papui-Nowej Gwinei, aby dostać się do szkoły. Jak poinformowali pracownicy UNICEF-u, którzy odwiedzili tę społeczność, posiada ona kilka małych łodzi, jednak pierwszeństwo mają najmłodsze dzieci.

„Kiedy mamy miesiączkę, starsi nie pozwalają nam przekraczać rzeki, żebyśmy mogły chodzić na zajęcia, bo uważają, że to przyciągnie krokodyle… Marzę o tym, żeby zostać nauczycielką albo pilotką. Chcemy mieć nowy most, żebyśmy mogły codziennie bezpiecznie chodzić do szkoły” – dodała Lorna.

Jak wynika z raportu, żadne państwo nie pozostaje całkowicie oszczędzone. „W wielu krajach istnieją niewielkie grupy ludności, które nie są narażone na te zagrożenia” – zauważył Saymaker. „Zazwyczaj znajdują się one na półkuli północnej, a w szczególności w niektórych regionach Skandynawii” – dodał.

Podkreślił jednak, że wynika to z faktu, iż w raporcie uwzględniono jedynie osiem najczęstszych zagrożeń na świecie, zaznaczając, że dzieci w tych krajach mogą być narażone na inne zagrożenia, których nie uwzględniono w raporcie, takie jak topnienie lodowców czy rozmrażanie wiecznej zmarzliny.

UNICEF przedstawił plan mający na celu lepszą ochronę dzieci, wzywając rządy i przedsiębiorstwa do ograniczenia emisji oraz poprawy dostosowania do zmian klimatycznych, ze szczególnym uwzględnieniem usług, z których korzystają dzieci.

Sezon huraganów w Ameryce



 Klaster burz wzdłuż teksańskiego Wybrzeża Zatoki może przekształcić się w pierwszą nazwaną burzę tropikalną w tegorocznym sezonie huraganowym na wodach Atlantyku – poinformowało Narodowe Centrum Huraganów (NHC).

Obecnie „potencjalny cyklon tropikalny” nad południowym Teksasem, ma 60 proc. szans na przekształcenie się w burzę tropikalną Arthur, kiedy wkroczy do Zatoki Meksykańskiej, przemianowanej przez rząd federalny na Zatokę Amerykańską. „Możliwy rozwój burzy możliwy jest od wtorku [16 czerwca] do środy [17 czerwca], zanim układ przesunie się w głąb lądu” – powiedział Alex DaSilva, ekspert ds. huraganów z AccuWeather, prywatnego portalu pogodowego.

Burze grożą ulewnymi opadami deszczu, które mogą doprowadzić do niebezpiecznych powodzi w stanach południowych, w tym w Teksasie i Luizjanie. We wtorek rano układ znajdował się ok. 105 kilometrów na południowy zachód od Corpus Christi w Teksasie.

Dyrektor Narodowego Centrum Huraganów Michael Brennan powiedział, że meteorolodzy spodziewają się wzmocnienia układu, prawdopodobnie przekształcając go w burzę tropikalną. Jednak w tym tygodniu na wybrzeżach Teksasu i Luizjany mogą wystąpić warunki typowe dla burzy tropikalnej, nawet jeśli układ nie otrzyma oficjalnej nazwy – dodał Brennan.

Mapa prognozowanej ścieżki „Potencjalnego Cyklonu Tropikalnego nr 1” pokazuje, że układ będzie przemieszczał się wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej w ciągu najbliższych kilku dni.@NHC

„Głównym zagrożeniem związanym z tego typu układami są w dużej mierze powodzie spowodowane ulewnymi opadami deszczu” – kontynuował Brennan. „Możemy także zaobserwować potencjalnie zagrażające życiu powodzie błyskawiczne i powodzie miejskie na wybrzeżu Teksasu na wschód do środkowego stanu Mississippi aż do czwartku. Długotrwałe opady deszczu mogą przedłużyć zagrożenie powodziowe na weekend”.

We wtorek rano maksymalny utrzymujący się wiatr podczas burzy osiągał prędkość około 45 km/h, ale musi wzmocnić się do 63 km/h, aby można było nazwać burzą tropikalną Arthur.

W Houston, gdzie na środę zaplanowany jest mecz Pucharu Świata pomiędzy Portugalią a Demokratyczną Republiką Konga, od poniedziałku obowiązuje ostrzeżenie powodziowe. Stadion jest zadaszony i nie ogłoszono żadnych planów przeniesienia lub zmiany terminu meczu.

Sezon huraganów poniżej normy

Przede wszystkim z powodu niszczącego huragany wpływu El Niño, w 2026 roku w basenie Oceanu Atlantyckiego przewiduje się „sezon poniżej normy”. Prognozy sezonowe Narodowej Agencji ds. Oceanów i Atmosfery (NOAA) przewidują, że w tym sezonie, który rozpoczął się 1 czerwca, a zakończy 30 listopada, wystąpi od ośmiu do czternastu nazwanych burz tropikalnych. Obejmuje to od trzech do sześciu huraganów, z których jeden do trzech może głównymi, czyli co najmniej trzeciej kategorii.

poniedziałek, 15 czerwca 2026

Pogoda w połowie tygodnia w kraju.



  Pogoda podczas połowy tygodnia zapowiadać ma się pogodnie. Wszystko ma się dziać z powodu działania zatoki podwyższonego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Ma być sporo przejaśnień oraz  brakować chmur kłębiastych i warstwowych z pojawiającymi się opadami deszczu o niewielkim natężeniu w czasie dzisiejszej nocy. Nie powinno być raczej burz z silniejszym deszczem czy wiatrem. Prawdopodobnie burze i opady nie można wykluczyć zwłaszcza blisko granicy ze Słowacją. Powinno być więcej przejaśnień w stosunku do poprzednich dni w regionie. Temperatura w nocy powinna być blisko +10 stopni a w trakcie dnia bliska +20 stopni. Tylko przejaśnienia spowodowane słońcem może zwiększać temperaturę odczuwalną. 

Na termometrach zobaczymy:

We środę rano: od ++6,+7 stopni na północy kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13 stopni na południu kraju.. 

We środę południe: od +16,+17 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +19 do +23 stopni do +24,+25 stopni na zachodzie kraju.  

W czwartek południe: od +18,+20 stopni na północnym-wschodzie kraju, po za tym od +21 do +25 stopni do +26,+28 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne. 

Trzęsienie ziemi na Filipinach


 

W poniedziałek u południowych wybrzeży Filipin doszło do trzęsienia ziemi o sile 6,2 stopnia w skali Richtera – podała Amerykański Serwis Geologiczny. Stało się to tydzień po tym, jak silniejsze trzęsienie ziemi w tym samym regionie doprowadziło do śmierci co najmniej 65 osób.

Trzęsienie ziemi miało miejsce u wybrzeży wyspy Mindanao o godz. 17:18 czasu lokalnego (11:18 czasu polskiego na głębokości 112 kilometrów – podała amerykańska Służba Geologiczna (USGS). Krajowa agencja sejsmologiczna poinformowała, że nie ogłoszono ostrzeżenia przed tsunami.

Kaiser Cadiz z prowincjonalnego biura ds. katastrof w Davao Oriental poinformowała, że nie napłynęły na razie żadne doniesienia o ofiarach lub zniszczeniach, a samo trzęsienie ziemi określiła jako „umiarkowane”.

„Naszym priorytetem jest teraz monitorowanie wybrzeża w celu ustalenia, czy występują oznaki cofania się wody (co jest sygnałem zbliżającego się tsunami)” – wyjaśniła, dodając, że jak dotąd nic takiego nie zaobserwowano.

Trzęsienie ziemi o magnitudzie 7,8, które nawiedziło Mindanao w dniu 8 czerwca, spowodowało zawalenie się budynków, wyzwoliło liczne osunięcia ziemi i zmusiło tysiące mieszkańców tej południowej wyspy do opuszczenia domów, a także spowodowało ogłoszenie ostrzeżeń przed tsunami w całym regionie.

Około dwie godziny po pierwszym trzęsieniu ziemi obszar nawiedziła seria silnych wstrząsów wtórnych, w tym trzęsienie o sile 6,5 w skali Richtera.

W poniedziałek krajowa agencja ds. katastrof podniosła liczbę ofiar śmiertelnych tego trzęsienia ziemi do 65, a co najmniej 36 osób nadal jest zaginionych.

Ministerstwo środowiska poinformowało w niedzielę, że wstrząs z 8 czerwca spowodował również podniesienie dna morskiego o dwa metry w jednym z obszarów przybrzeżnych, co spowodowało wynurzenie się z wody raf koralowych oraz poszerzenie linii brzegowej nawet o 200 metrów.

Trzęsienia ziemi zdarzają się na Filipinach niemal codziennie. Kraj ten leży bowiem na tzw. „Pacyficznym Pierścieniu Ognia” – łuku o intensywnej aktywności sejsmicznej, rozciągającym się od Japonii przez Azję Południowo-Wschodnią aż po basen Pacyfiku.

Zdjęcie z NASA

 Nowe zdjęcia opracowane przez NASA na podstawie danych zebranych w ciągu prawie dziesięciu lat pokazują, jak na przestrzeni ostatnich lat zmieniało się wykorzystanie sztucznego światła.

By stworzyć te mapy, naukowcy z NASA przeanalizowali dane zebrane w ramach programu „Black Marble”, który wykorzystuje specjalistyczny czujnik do rejestrowania nocnych zdjęć Ziemi przy słabym oświetleniu. Dane te zostały zebrane przez trzy różne satelity w latach 2014–2022.

Naukowcy spodziewali się zaobserwować „stopniowy wzrost natężenia sztucznego światła w nocy” na przestrzeni lat – podała w komunikacie prasowym NASA. Odkryli jednak „znacznie bardziej zróżnicowane wzorce” natężenia światła.

„Analiza ukazuje świat, w którym światło migocze w rytm przemysłowych okresów ożywienia i recesji, prac budowlanych i przerw w dostawach prądu, a także bardziej stopniowych zmian, takich jak modernizacje wynikające z polityki” – stwierdziła NASA.

Naukowcy odkryli, że w każdym z miejsc monitorowanych przez czujniki w ciągu dziewięciu lat gromadzenia danych nastąpiło kilka wyraźnych zmian. W tym okresie natężenie promieniowania wzrosło o 34 proc., a efekt przyciemnienia zniwelował ten wzrost o 18 proc. – podali naukowcy. Zarówno natężenie oświetlenia, jak i efekt przyciemnienia „znacznie nasiliły się w ciągu ostatniej dekady” – stwierdzili naukowcy w badaniu opublikowanym w czasopiśmie naukowym „Nature”.

@NASA Earth Observatory/Michala Garrison

„Te dowody na rosnącą zmienność nocnej aktywności ludzi stanowią istotny dynamiczny wymiar pozwalający zrozumieć ewolucję miast, transformację energetyczną, skutki polityki oraz konsekwencje ekologiczne szybko zmieniających się, rozświetlonych nocy” – napisali badacze.

W Stanach Zjednoczonych miasta na zachodnim wybrzeżu wydają stawać się coraz jaśniejsze wraz ze wzrostem liczby ludności. Na Wschodnim Wybrzeżu odnotowano natomiast większe przyciemnienie, co naukowcy przypisali stosowaniu energooszczędnych żarówek oraz „szerszej restrukturyzacji gospodarczej”.

Pogoda weekendowa w Polsce

 Pogoda w trakcie weekendu ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z pojawiając...