W górach Witosza, niedaleko stolicy Bułgarii, Sofii, niedźwiedź brunatny zabił mężczyznę. Jak poinformowała w niedzielę policja, był to pierwszy śmiertelny atak niedźwiedzia w tym kraju od szesnastu lat.
Zwłoki mężczyzny, który według bułgarskich mediów był w wieku około 30 lat, znaleziono w sobotę w pobliżu szlaku łączącego dwie schroniska górskie w północno-zachodniej części masywu Witosza – popularnego miejsca wśród turystów, położonego około 30 minut drogi od centrum Sofii.
Eksperci medycyny sądowej oraz specjaliści ds. dzikiej przyrody doszli do wniosku, że obrażenia zostały zadane przez niedźwiedzice w towarzystwie młodego. Świadkowie cytowani przez bułgarskie media twierdzą, że mężczyzna próbował odeprzeć zwierzę kijem, ale nie zdołał powstrzymać ataku.
Góra Witosza, wznosząca się na wysokość 2295 metrów ok. 30 minut na południe od stolicy, jest siedliskiem jeleni, dzików, wilków oraz ok. 10–15 niedźwiedzi brunatnych i stanowi jedno z najczęściej odwiedzanych przez mieszkańców Sofii miejsc na łonie natury.
Tragiczne spotkania z niedźwiedziami są rzadkością w Bułgarii, gdzie ogólną populację niedźwiedzi brunatnych szacuje się na 300–500 osobników. Ostatni śmiertelny atak niedźwiedzia w Bułgarii odnotowano w 2010 roku w górach Rodopach na południu kraju.
Źródło: dpa/AFP
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)