czwartek, 11 czerwca 2026

Ciekawostki wulkaniczne.

 Brzmi jak sen, ale to prawda – na Antarktydzie złoto pada z nieba. Ukryta pośród lodowców ognista góra Erebus jest najbardziej wysuniętym na południe aktywnym wulkanem na Ziemi, który zapewnia odrobinę ciepła pośród mroźnego krajobrazu.

Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2017 r. na zamarzniętym kontynencie znajduje się 138 wulkanów, z czego około dziewięć pozostaje aktywnych. Najbardziej znanym wulkanem jest Erebus, którego szczyt wznosi się na wysokości 3 794 metrów.

Erebus jest jednym z trzech wulkanów tworzących Wyspę Rossa i jak się powszechnie uważa, wybuchł, kiedy został odkryty w 1841 roku podczas podróży kapitana Jamesa Clarka Rossa, który przeprowadził ważne badania magnetyczne w Arktyce i Antarktyce oraz odkrył Morze Rossa i region Victoria Land na Antarktydzie. „HMS Erebus” to nazwa jednego z jego statków.

Naukowcy nadal obserwują wulkan za pośrednictwem Obserwatorium Wulkanologicznego Mount Erebus i prowadzą kampanie terenowe w poszukiwaniu ekstremalnych form życia. Największa antarktyczna osada – stacja McMurdo, obsługiwana przez Stany Zjednoczone – znajduje się około 25 km na południe od Mount Erebus i jest w zasięgu wzroku wulkanu.

Zdjęcia satelitarne wulkanu ujawniają jezioro lawy, które bulgocze od co najmniej 1972 roku – zauważa IFL Science.

Zdjęcia satelitarne góry Erebus z 2013 roku. @NASA

Wulkan regularnie wytwarza pióropusze gazu i pary, a także wyrzuca głazy częściowo stopionej skały, znane jako „bomby wulkaniczne”.

Chociaż bomby wulkaniczne są ekscytujące, to wybuchy gazu rozpylającego maleńkie kryształy metalicznego złota zaskakują naukowców, którzy szacują, że wulkan wyrzuca około 80 gramów złota dziennie – co jest warte około 6 tysięcy dolarów.

Złoto zostało znalezione setki kilometrów od góry Erebus. Naukowcy z Antarktydy wykryli ślady złotego pyłu w otaczającym powietrzu w odległości do 100 kilometrów od wulkanu.

Wulkan jest jednak prawdopodobnie najbardziej znany z katastrofy Mount Erebus. 28 listopada 1979 r. samolot Air New Zealand Flight 901 uderzył czołowo w wulkan, co spowodowało śmierć 257 osób znajdujących się na pokładzie.

Lot był częścią programu Air New Zealand, w ramach którego pasażerowie mogli odbyć 11-godzinny lot widokowy z Auckland na Antarktydę, a następnie z powrotem do Nowej Zelandii.

Tego feralnego dnia w listopadzie 1979 r. było pochmurno, ale mimo to postanowiono odbyć powietrzną wycieczkę. Jak donosi BBC, pilot kapitan Jim Collins próbował zniżyć samolot do około 610 metrów, wykonując dwie duże pętle po spirali. Podczas tego manewru, tuż przed godziną 13:00 samolot uderzył w stok góry Erebus i zabił wszystkich na pokładzie, prawdopodobnie w jednej chwili.

Zdjęcia satelitarne góry Erebus z 2013 roku pokazują jezioro lawy w jej centrum @NASA

Na miejscu katastrofy służby ratunkowe odkryły aparaty fotograficzne pasażerów, które wciąż zawierały nienaruszone filmy i fotografie. Ich zdjęcia, niektóre zrobione na kilka sekund przed katastrofą, pokazały, że w momencie zdarzenia widoczność była przyzwoita, a samolot znajdował się znacznie poniżej chmur, co wyklucza możliwość, że wulkan mógł być zasłonięty przez zachmurzenie.

Zamiast tego – jak się powszechnie uważa – za katastrofę odpowiedzialna była „biała chmura”. Pokryty lodem wulkan był skutecznie niewidoczny przez płaskie światło, co uniemożliwiało jego dostrzeżenie na tle pokrytej lodem ziemi i zachmurzonego nieba. Pilot nie był w stanie ocenić odległości i założył, że biel widoczna przed kokpitem to lód i śnieg w krajobrazie poniżej, a nie
twarz” góry.

Po kilku kosztownych procesach sądowych i wielu kontrowersjach, Air New Zealand zaprzestało lotów widokowych nad Antarktydą. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)

Pogoda weekendowa w Polsce

 Pogoda w trakcie weekendu ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z pojawiając...