Ponad trzysta razy interweniowała do wczesnych godzin wieczornych w środę straż pożarna na terenie województwa śląskiego w wyniku gwałtownych burz z ulewnymi opadami deszczu, które przeszły w godzinach popołudniowych nad regionem. Zdecydowana większość wyjazdów stanowiły podtopienia i zalania piwnic.
Wysoka wodność atmosfery, a także wolne przemieszczanie się komórek burzowych sprawiły, że dzisiaj w woj. śląskim odnotowywano wysokie i bardzo wysokie sumy opadów, przekraczające nawet 30-40 mm/h. Nic więc dziwnego, że kanalizacja nie była stanie poradzić sobie z taką skalą ulewnych opadów deszczu i doszło do dużych podtopień.
Jak przekazała portalowi Przyroda, Pogoda, Klimat bryg. Anita Gołębiewska, rzecznik prasowy Komendanta Wojewodzkiego Panstwowej Straży Pożarnej w Katowicach, od godz. 14:00 do 20:00 na terenie woj. śląskiego przeprowadzono 310 interwencji do skutków burz z intensywnymi opadami deszczu.
Strażacy byli wysyłani przede wszystkim do wypompowania wody z zalanych piwnic, posesji i dróg
Dużo interwencji przeprowadzono w Rybniku i powiecie rybnickim – ponad 70 razy oraz Jastrzębiu Zdroju – tutaj wyjeżdżano 50 razy. „Na godz. 19:20 obsłużyliśmy 72 zdarzenia. Głównie miasto Rybnik oraz Gmina Świerklany. Wszystkie zdarzenia związane z intensywnymi opadami deszczu, czyli zalane piwnice, posesję, drogi” – powiedział Wojciech Kasperzec, rzecznik prasowy PSP w Rybniku.
„W wyniku tak gwałtownych opadów atmosferycznych stanowisko kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju odnotowało na ten moment ponad 50 zdarzeń. Są to przede wszystkim lokalne podtopienia domostw i terenów. W chwili obecnej działania również prowadzone są na ulicy Pszczyńskiej. To jest skrzyżowanie z ulicą Zdrojową, Rondo Dolne oraz na ulicy Gagarina. Te drogi są na ten moment nieprzejezdne” – zauważył z kolei Łukasz Cepiel oficer Prasowy Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Jastrzębiu-Zdroju.
W Boguszowicach, gdzie spadła ściana deszczu, osunęła się ziemia przy nowej kładce pod torami, ale nie stanowi to większego zagrożenia. Na miejscu pracują służby. Na tory wymyty został piasek, to trasa do kopalni i jej obsługa zajmie się udrożnieniem przejazdu. Z kolei na autostradzie A1 w rejonie Żor padało tak mocno, że widzialność została ograniczona, a gwałtowne hamowanie zakończyło się kolizjami. Z kolei w Zabrzu pojawił się lej kondensacyjny, ale nie miał on kontaktu z ziemią.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)