Wybierając się do lasu na spacery, uciekając przed duszącym upałem w miastach, powinniśmy przygotować się nie tylko na plagę kleszczy. Leśnicy z Nadleśnictwa Browsk w Gruszkach opublikował w Internecie zdjęcie przedstawiające, jak owady dosłownie obsiadły go podczas prac, które prowadził w terenie.
Na profilu Nadleśnictwa Browsk na Facebooku wstawiono filmik, na którym widać leśniczego – pana Andrzeja – który przemierza leśne chaszcze w towarzystwie… chmary brzęczących owadów. Niektórzy koledzy żartują, że ich kolega zyskał „tysiąca natrętnych fanów”.
Jednak nagranie idealnie pokazuje, jak wygląda typowy czerwiec w lesie, kiedy warunki atmosferyczne sprzyjają gwałtownemu rozmnażaniu się komarów, meszek i innych owadów.
Sam autor filmu podchodzi do zjawiska ze spokojem. „Jeden wielki rój. Na szczęście to tylko muchy. Ale też jest fajnie. Spoko” – przyznał w wypowiedzi.
O tej porze roku w lasach roi się od wszelkiego rodzaju owadów – wilgotna pogoda z wysokimi temperaturami sprzyja ich gwałtownemu rozmnażaniu. Najwięcej można ich spotkać na bankach, wokół zbiorników wodnych oraz w miejscach zacienionych. W ciepłe dni są bardzo aktywne i mogą obsiadać zarówno ludzi, jak i zwierzęta, a spotkanie z nimi zapewne do najprzyjemniejszych nie należy.
Najbardziej niebezpieczne strzyżaki, korowódka dębówka, oleica krówka, itd.
Do najbardziej niebezpiecznych owadów, które możemy spotkać w lesie, są m.in. strzyżaki, zwane latającymi kleszczami. Wielkość strzyżaków sprawia, że z łatwością mogą wejść do nosa, uszu czy pod powiekę. Dzięki nóżkom z haczykami na końcach, czepiają się w skórę głowy, między włosy, przez co trudno jest je wypleść. Kiedy przyczepią się do swojego żywiciela, tracą skrzydła i zaczynają wypijać jego krew.
Miejsce ugryzienie jest nie tylko bolesne, ale blizna może pozostawać nawet rok. U niektórych osób może wystąpić nawet reakcja alergiczna z silnym rumieniem na skórze widocznym kilka miesięcy.
Kolejnym toksycznym owadem występującym w polskich lasach jest oleica krówka – gatunek chrabąszcza, który wytwarza niebezpieczną dla człowieka toksynę – kantarydynę. Dorosłe osobniki osiągają 35 mm i są spotykane do lipca. Zwykle oleistą, żółtą cień wytwarza w sytuacjach stresowych. Kantarydyna to jedna z najsilniejszych toksyn występujących w przyrodzie; niegdyś była stosowana do produkcji trucizny.
„Dawka śmiertelna dla człowieka wynosi około 0,03 g tej substancji. Chociaż pojedynczy owad nie potrafi wyprodukować aż takiej ilości kantarydyny, to jego „porcja”, może silnie podrażnić ludzką skórę szczególnie, gdy substancja dostanie się do nosa i oczu” – ostrzegają Lasy Państwowe.
Atakują również meszki. Najczęściej spotkać je w ogromnych chmurach liczących nawet kilkadziesiąt tysięcy osobników. Już z odległości wyczuwają drobne ranki i skaleczenia. Wędrując po lasach należy się liczyć z ich obecnością i zachować ostrożność, gdyż ukąszenia meszek mogą być nawet groźne dla życia. Owad wpuszcza do ciała „ofiary” ślinę, która powoduje w organizmie reakcję podobną do alergicznej. Liczne ukąszenia przyczyniają się do ogólnego złego samopoczucia, bólów głowy, a nawet dolegliwości sercowych. Na meszki narażone są małe dzieci. Naukowcy obliczyli, że około 20 tysięcy ukąszeń jest w stanie zabić krowę! Dodatkowo meszki, podobnie jak komary mogą przenosić groźne choroby i rozmaite pasożyty. Trzeba na nie uważać, zabezpieczając się przed nimi podobnie jak przed kleszczami. Najlepiej korzystać ze szlaków i ścieżek przygotowanych przez leśników.
Na zakończenie warto przypomnieć o rozprzestrzeniającej się pladze „gąsienic z włoskami”. Korowódka dębówka na pierwszy rzut oka może wydawać się niegroźna, toksyna, którą wyściełane są włoski gąsienicy, mogą powodować silną reakcję alergiczną, podrażnienie skóry i kłopoty z oddychaniem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Zapraszam do komentowania oraz dzieleniami się relacjami ze strony pogody. Bardzo gorąco zapraszam :)