piątek, 24 kwietnia 2026

Prognoza pogody weekendowa w Polsce



 Pogoda podczas nadchodzącego weekendu zapowiadać się ma bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Na termometrach zobaczymy: 

W sobotę rano: od +1,+3 stopni na północnym-wschodzie kraju, po za tym od +4 do +8 stopni do +10 stopni na Lubelszczyźnie. 

W sobotę południe: od +8,+10 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +13 do +17 stopni do +18,+20 stopni na południu kraju. 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Pożary w Japonii



 Płomienie z szalejących pożarów w północnej Japonii rozprzestrzeniły się w kierunku centrum miasta, w związku z czym władze zaapelowały do 2,5 tys. ludzi o natychmiastowe opuszczenie budynków – wynika z doniesień medialnych.

Od wybuchu pożarów dwa dni temu do piątkowego poranka ogień strawił ponad 400 hektarów terenów górskich w regionie Iwate – poinformował dziennikarzy rzecznik rządu, Minoru Kihara.

Widać było płomienie zbliżające się do domów w miejscowości Otsuchi, a z pobliskiego lasu unosiły się kłęby dymu.

Oczekuje się, że susza utrzyma się, a w nadchodzących dniach prognozowane są ograniczone opady deszczu, co utrudni działania mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa. Naukowcy twierdzą, że pożary lasów stają się coraz częstsze, intensywniejsze i dotykają coraz więcej regionów świata, częściowo z powodu antropogenicznych zmian klimatu..

Inny pożar, który wybuchł w mieście Ofunato w prowincji Iwate na początku zeszłego roku, był najgorszym pożarem w Japonii od ponad pół wieku.

Burmistrz miasta Otsuchi, Hirano Kozo, podkreślił: „Aby zapewnić bezpieczeństwo naszym mieszkańcom, ściśle współpracujemy z agencjami zapobiegania klęskom żywiołowym, aby ugasić pożary tak szybko, jak to możliwe” – donosi NHK World Japan.

Kihara powiedział, że płomienie skłoniły władze do wydania zaleceń ewakuacji dla ponad 2500 osób, co stanowi 1/4 populacji miasta i zintensyfikowania działań gaśniczych, w tym zmobilizowania około 700 strażaków i 13 samolotów.

W piątek w południe w schroniskach w mieście przebywało około 250 osób – podał publiczny nadawca NHK. Ponad 100 pensjonariuszy domów opieki dla osób starszych na obszarach dotkniętych epidemią zostało przeniesionych do hoteli lub placówek medycznych poza strefą ewakuacyjną.

Osiem budynków, w tym dom, zostało zniszczonych, a co najmniej jedna osoba odniosła lekkie obrażenia po upadku w schronie ewakuacyjnym.

„Dźwięk był niewiarygodny. Wszystkie te cedry pękały w ogniu, wzniecając płomienie i dym” – powiedział lokalny strażak w rozmowie z TV Asahi.

Po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7, które nawiedziło północno-wschodnią Japonię w poniedziałek, Japońska Agencja Meteorologiczna ogłosiła specjalny, tygodniowy alert trzęsieniowy dla 182 gmin w siedmiu prefekturach, w tym Iwate. Władze ostrzegły, że podczas akcji gaśniczej należy zachować czujność ze względu na ryzyko trzęsienia ziemi.

czwartek, 23 kwietnia 2026

Zmiany klimatu w Alpach



 Krótkie, lecz intensywne letnie opady deszczu w regionach alpejskich prawdopodobnie staną się częstsze i bardziej dotkliwe w przyszłości z powodu globalnego ocieplenia – wynika z badania opublikowanego w czwartek przez Uniwersytet w Lozannie (UNIL).

W czerwcu 2018 r. miasto Lozanna w Szwajcarii doświadczyło ekstremalnego i krótkotrwałego okresu opadów deszczu – aż 41 deszczu spadło w ciągu zaledwie 10 minut. Duża część miasta została zalana, co spowodowało szkody szacowane na 32 miliony franków szwajcarskich.

Te krótkie, ekstremalne wydarzenia, często powodujące poważne szkody materialne i stwarzające zagrożenie dla życia, są dziś nadal bardzo rzadkie w Szwajcarii. Jednak badacze stwierdzili, że w scenariuszu, w którym temperatury wzrosną o dwa stopnie Celsjusza, Alpy i pobliskie regiony mogą doświadczać takich okresów intensywnych letnich opadów dwa razy częściej niż obecnie.

„Przy takim ociepleniu, intensywna burza spodziewana obecnie raz na 50 lat może w przyszłości występować raz na 25 lat” – zauważył szwajcarski uniwersytet, który przeprowadził badanie we współpracy z Uniwersytetem w Padwie we Włoszech.

„Gorące powietrze zatrzymuje więcej wilgoci (około siedem procent więcej na stopień), intensyfikując aktywność burzową” – zauważyli naukowcy. „Ponieważ środowisko alpejskie ociepla się szybciej niż średnia globalna, jest ono szczególnie dotknięte” – dodali.

W badaniu wykorzystano dane dotyczące letnich opadów deszczu zebrane z prawie 300 stacji meteorologicznych w europejskich Alpach w Szwajcarii, Niemczech, Austrii, Francji oraz we Włoszech.

Skupiono się na rekordowych opadach deszczu – trwających od 10 minut do godziny – które wystąpiły w latach 1991-2020, a także na temperaturach związanych z tymi epizodami.

„Nagły i masowy napływ dużych ilości wody może przekroczyć zdolność absorpcyjną gleby”, co może „spowodować powodzie błyskawiczne i przepływy gruzu, powodując uszkodzenia infrastruktury” – powiedział Nadav Peleg, badacz z UNIL oraz główny autor badania.

Naukowcy zalecają „przygotowanie miejskich systemów zarządzania wodą i innej infrastruktury”, które nie są przystosowane do obsługi znacznych ilości opadów. „Szybka aktualizacja standardów inżynieryjnych i urbanistycznych” pomogłaby złagodzić potencjalne ryzyko związane z tymi wydarzeniami – dodali, podkreślając jednocześnie potrzebę „ograniczenia globalnego ocieplenia do 1,5°C lub mniej powyżej obecnego poziomu”.

Według naukowców z Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatycznych IPCC ONZ, istnieje aż 50-procentowe prawdopodobieństwo, że globalne temperatury wzrosną średnio o 1,5 st. C do 2030-2035 roku.

„Już teraz obserwujemy tendencję do nasilania się letnich burz i oczekuje się, że trend ten pogorszy się w nadchodzących latach” – powiedział Francesco Marra, badacz z Uniwersytetu w Padwie oraz współautor badania.

środa, 22 kwietnia 2026

Prognoza pogody na Majówkę 2026 r.


 

Pogoda podczas pierwszych dniach Maja mają raczej zapowiadać się zmiennie. Czyli pogodniejsze niebo ma być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z którego mogą występować opady deszczu o różnym natężeniu. Z powodu izotermy 0 stopni nie można również wykluczyć opadów deszczu ze śniegiem i krupy śnieżnej. Ponadto z powodu rozpogodzeń mogą pojawiać się przymrozki na wysokości 2 metrów w trakcie godzin porannych. Miejscami zwłaszcza na północy i w górach temperatura może spadać poniżej 0 stopni osiągając wartość -5,-3 stopni na standartowej wysokości. Przy gruncie może być jeszcze niżej o kilka stopni mniej. Ponadto padać może w piątek i sobotę w wielu regionach naszego kraju z racji przechodzenia licznych ośrodków niskiego ciśnienia przez Europę środkową. W niedzielę opady mogą się ograniczyć do dzielnic wschodnich i południowych. Z racji dalekiego terminu zjawiska nie są do końca pewne. Podczas najpogodniejszych dni temperatura może się zbliżyć do wartości +17,+20 stopni. A temperatura odczuwalna z racji pogodnego nieba może być wyższa o 5-10 stopni względem prognoz na wysokości 2 metrów nad powierzchnią ziemi. 

Na termometrach zobaczymy: 

W 1 Maja południe: od +3,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +7 do +10 stopni do +11,+12 stopni na południu kraju. 

W 2 Maja południe: od +6,+8 stopni miejscami na północy kraju, po za tym od +10 do +13 stopni do +14,+15 stopni na południu kraju. 

W 3 Maja południe: od +7,+9 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +12 do +16 stopni do +17,+20 stopni na południu kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być zmienne. 

Spore upały w Indiach



 Zgodnie z nowym rozporządzeniem miejskim szkoły w stolicy Indii muszą regularnie dzwonić dzwonkiem, aby przypominać uczniom o piciu wody, ponieważ Nowe Delhi przygotowuje się na nadejście pierwszej potężnej fali upałów.

Letnie upały w tym najbardziej zaludnionym kraju świata bywają naprawdę dotkliwe – narażają miliony ludzi na niebezpieczeństwo – jak wynika z danych rządowych w latach 2012–2021 z powodu udaru cieplnego zmarło prawie 11 tys. osób.

Podczas fali upałów w maju 2024 roku w Nowym Delhi odnotowano temperatury dorównujące poprzedniemu rekordowi stolicy: 49,2°C, zarejestrowanemu w 2022 roku.

Był to jednocześnie najcieplejszy rok w Indiach od czasu rozpoczęcia prowadzenia szczegółowych pomiarów w 1901 roku, a wysokie temperatury wpisują się w globalną tendencję ekstremalnych zjawisk pogodowych spowodowanych zmianami klimatycznymi.

W środę rano temperatura w Nowym Delhi oraz rozległym obszarze metropolitalnym, zamieszkałym przez 30 milionów mieszkańców, wynosiła stosunkowo łagodne 29,4°C. Jednak synoptycy przewidują, że w środę po południu temperatura osiągnie 41–43°C, a pod koniec tygodnia wzrośnie do 42–44°C.

Indyjski Departament Meteorologiczny ogłosił dla Delhi „żółty alarm”, sygnalizujący prawdopodobieństwo wystąpienia fali upałów pod koniec tygodnia.

We wtorek dyrekcja ds. edukacji w Delhi wydała wytyczne, w których zwróciła się do szkół w mieście o podjęcie szeregu działań mających na celu ochronę uczniów. Obejmowały one unikanie „zajęć ruchowych na świeżym powietrzu” oraz organizowanie „spotkań uświadamiających”, mających na celu przypomnienie uczniom o znaczeniu nawadniania organizmu.

We wtorek dyrekcja ds. edukacji w Delhi wydała wytyczne, w których zwróciła się do szkół w mieście o podjęcie szeregu działań mających na celu ochronę uczniów.

Obejmowały one unikanie „zajęć ruchowych na świeżym powietrzu” oraz organizowanie „spotkań uświadamiających”, mających na celu przypomnienie uczniom o znaczeniu nawadniania organizmu.

„Zgromadzenia na świeżym powietrzu należy ograniczyć lub organizować w zacienionych miejscach bądź w pomieszczeniach, a ich czas trwania powinien być jak najkrótszy” – czytamy w okólniku. „Nie wolno prowadzić zajęć na świeżym powietrzu”.

Pojawiły się też bardziej nietypowe wytyczne: szkoły zostały poproszone o wprowadzenie inicjatywy „dzwonka wodnego”, mającej na celu zapobieganie odwodnieniu, a także o wdrożenie „systemu partnerów”, w ramach którego uczniowie będą się nawzajem pilnować.

wtorek, 21 kwietnia 2026

Prognoza pogody na środę i czwartek



 Pogoda podczas nadchodzących 2 doby czyli środy i czwartku mają się zapowiadać dość pogodnie z powodu działania ośrodków barycznych wysokiego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Jeśli chodzi o możliwość opadów to już nie mają się ograniczać do województw południowych i południowo-zachodnich jak we wtorek. Natomiast w regionie powinno być względnie pogodnie. Jedynie w nocy i nad ranem możliwe będą zamglenia zwłaszcza w zastoiskach. Ponadto w nocy i nad ranem ma być z   przymrozkami !!!! Temperatura raczej maksymalna ma się utrzymywać na poziomie koło+10 stopni. W dodatku lekki wiatr może zwiększać odczucie zimna niż to co mamy mieć na termometrach na wysokości 2 metry nad ziemią w dzień. 

Na termometrach zobaczymy:

W środę rano: od około -3,-2 stopni na Roztoczu, po za tym od -1 do +3 stopni do +4,+5 stopni na Pomorzu. 

W środę południe:  od +7,+10 stopni w Karpatach, po za tym od +12 do +15 stopni do +17,+18 stopni na zachodzie kraju. 

W czwartek południe:  od +6,+8 stopni w Tatrach, po za tym od +10 do +15 stopni do +16,+17 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany północno-wschodni. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Meteo newsy ze swiata



 We wtorek, dzień po potężnym trzęsieniu ziemi, który zakołysał północną Japonią, odnotowano co najmniej sześć osób rannych, jednak wszystko wskazuje na to, że wstrząsy, które wywołały również fale tsunami o wysokości do 80 centymetrów (31 cali), nie spowodowały poważniejszych zniszczeń. Fala upałów w Indiach jest najdłuższa w historii, a najgorsze dopiero przed nami.

Jednak Japońska Agencja Meteorologiczna (JMA) ostrzegła również o zwiększonym ryzyku wystąpienia megatrzęsienia ziemi – wstrząsu o magnitudzie 8,0 lub większej – kilka godzin po poniedziałkowym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7 na wodach Pacyfiku u wybrzeży północnej prefektury Iwate.

Wstrząs był tak silny, że zakołysał dużymi budynkami w stolicy, Tokio, setki kilometrów od epicentrum.

We wtorek do godziny 8:00 rano (01:00 czasu polskiego) zgłoszono obrażenia sześciu osób, w tym dwóch poważnie – poinformowała w oświadczeniu Agencja Zarządzania Pożarowego i Katastrof (FDMA). Nie odnotowano żadnych pożarów ani uszkodzeń ważnych obiektów – dodała agencja.

Japonia wydała ostrzeżenie przed falami tsunami o wysokości do trzech metrów, ale odwołano je kilka godzin po tym, jak fala o wysokości 80 centymetrów uderzyła w port w Kuji w prowincji Iwate, co było jedną z serii niewielkich fal o wysokości 20-40 cm, które uderzyły w inne miejsca w północnej Japonii.

JMA poinformowała, że „prawdopodobieństwo wystąpienia nowego, potężnego trzęsienia ziemi jest stosunkowo wyższe niż w normalnych warunkach”.

Władze miejskie w dotkniętym regionie wydały nakazy ewakuacji dla ponad 182 000 mieszkańców, jak poinformowała FDMA.

Japonia jest jednym z najbardziej aktywnych sejsmicznie krajów świata, położonym na styku czterech głównych płyt tektonicznych wzdłuż zachodniej krawędzi Pacyficznego Pierścienia Ognia.

Archipelag, zamieszkany przez około 125 milionów ludzi, doświadcza średnio około 1500 wstrząsów rocznie i odpowiada za około 18 proc. światowych trzęsień ziemi. Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Japonię prześladuje wspomnienie potężnego podmorskiego trzęsienia ziemi o magnitudzie 9,0 z 2011 roku, które wywołało tsunami, w wyniku którego zginęło lub zaginęło około 18 500 osób, a także spowodowało katastrofalną katastrofę w elektrowni jądrowej Fukushima.

Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Zdecydowana większość ma charakter łagodny, choć skala szkód, jakie powodują, różni się w zależności od lokalizacji i głębokości pod powierzchnią Ziemi, na której występują.

Japonię prześladuje wspomnienie potężnego podmorskiego trzęsienia ziemi o magnitudzie 9,0 z 2011 roku, które wywołało tsunami – w rezultacie zginęło lub zaginęło około 18,5 tys. osób, a także spowodowało katastrofę ekologiczną w elektrowni jądrowej Fukushima.

poniedziałek, 20 kwietnia 2026

Ulewy w Nowej Zelandii



 Stolicę Nowej Zelandii, Wellington, nawiedziła powódź błyskawiczna wskutek wystąpienia ulewnych opadów deszczu, które zalały centrum miasta, powodując osuwiska i zmuszając mieszkańców do ewakuacji.

W poniedziałek po południu czasu lokalnego ogłoszono stan wyjątkowy w regionie, a meteorolog MetService podniósł ostrzeżenie przed ulewnymi opadami deszczu do czerwonego, najwyższego poziomu, co oznacza zagrożenie życia z powodu niebezpiecznych warunków wodnych, znacznych powodzi i osuwisk. Policja poinformowała, że mężczyzna zaginął w swoim zalanym domu w Wellington.

Władze lokalne zaleciły mieszkańcom pozostanie w domach, gdyż prognozy opadów przewidują opady deszczu na najbliższe półtora dnia. Niektóre loty z lotniska Wellington zostały odwołane, a kilka szkół zamknęło swoje kampusy. Ewakuowano także kilkadziesiąt rodzin z najbardziej zagrożonych obszarów.

Burmistrz Wellington, Andrew Little, powiedział, że w poniedziałek rano w ciągu zaledwie godziny spadło 77 mm deszczu. „To prawie trzy razy więcej niż największe opady deszczu w historii Wellington, które miały miejsce około dwa lata temu” – podkreślił Little w wywiadzie dla Radia Nowa Zelandia. „To były wyjątkowo obfite opady” – zaznaczył.

Little we wpisie na Facebooku dodał, że nurt wody powodziowej był na tyle gwałtowny, że przemieszczał zaparkowane samochody, a wiele włazów kanalizacyjnych zostało podniesionych.

Chociaż prognozowano deszcz, burmistrz powiedział, że nie było ostrzeżenia przed tak silnymi opadami.

Mieszkaniec przedmieścia Kingston powiedział Radiu Nowa Zelandia (RNZ), że próbował uciec na motocyklu sąsiada po tym, jak osuwisko zasypało pobliską drogę wczesnym rankiem w poniedziałek.

„To zdecydowanie duże wydarzenie” – zauważył. „Nie chciałbyś się pod nim znaleźć, nie dałoby się przeżyć”.

Inny mieszkaniec dzielnicy Mornington powiedział, że jego ogród został „zalany wodą, nie było widać trawy ani niczego”. Dodał agencji RNZ, że przez ogród przepłynęła „ogromna powódź, przypływ, a właściwie rzeka”.

Powódź nastąpiła po weekendzie gwałtownych warunków atmosferycznych w stolicy, które spowodowały powodzie i ewakuacje na przedmieściach wokół centrum miasta, a także zaskoczyły wiele osób. Jednak w poprzedni weekend, kiedy cyklon Vainau przetoczył się przez Wyspę Północną, kraj był w stanie podwyższonej gotowości, ale wyrządził stosunkowo niewielkie szkody.

niedziela, 19 kwietnia 2026

Prognoza pogody opadowa w Polsce








 



Nadchodzące dwa dni na terytorium Polski południowej i zachodniej leży się liczyć ze wzrostem zachmurzeniem warstwowego i kłębiastego z występującymi opadami deszczu o różnym natężeniu. Przez rejon Europy środkowej ma przechodzić ośrodek baryczny niskiego ciśnienia. Ma od dnia dzisiejszego do dnia wtorku obejmować dzielnic zachodnich, południowych i środkowym-zachodzie. Na tym obszarze należy się liczyć z pogodą pochmurną z opadami. Istnieje prawdopodobieństwo że ominie dzielnice północne, wschodnie oraz północno-wschodnie. Na południu i zachodzie z powodu wzrostu chwiejności atmosfery przekraczającej 250-450 J/kg, LI -3,-1, wilgotności względnej przekraczającej 60-80 % oraz przepływie przepływie 10-15 m/s nie można wykluczyć wyładowań atmosferycznych, opadów deszczu rzędu ponad 15-20 mm, wiatru w porywach przekraczających 45-60 km/h oraz opady drobnego gradu. Przez ten czas może napadać ponad 15-35 mm deszczu (punktowo 40-45 mm deszczu) zwłaszcza w dzielnicach zachodnich i środkowo-zachodnich. Natomiast jeśli chodzi o burze to zjawisk nie powinno być dużo. Mimo wszystko sytuacja wegetacyjna roślin może ulec poprawie. Pod chmurami temperatura może spadać poniżej +10 stopni od +6 do +9 stopni a w pogodniejszych regionach dochodzić do +13,+15 stopni. 

sobota, 18 kwietnia 2026

Prognoza pogody na nadchodzące dni w Polsce



Pogoda podczas kolejnych dni ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają przeplatać się z zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z występującymi opadami deszczu o różnym natężeniu. Przy czym największa intensywność zjawisk prognozuje się w województwach zachodnich i południowych oraz na środkowym-zachodzie kraju. Tam może napadać ponad 15-30 litrów wody na każdy metr kwadratowy. Na południu i południowym-zachodzie z powodu wzrostu chwiejności atmosfery przekraczającej ponad 250-450 J/kg, LI -3,-1, wilgotności względnej przekraczającej 60-80 % oraz przepływie powietrza przekraczającej 10-13 m/s nie można wykluczyć wyładowań atmosferycznych oraz opadów drobnego gradu. W dodatku nie można wykluczyć mgieł ograniczających widzialność poniżej 150-300 metrów. Nieco pogodniej ma być w dzielnicach północnych, wschodnich, gdzie działanie frontu ma być bardziej ograniczone. 

Na termometrach zobaczymy:

W niedzielę rano: od 0,+2 stopni w Tatrach, po za tym +4 do +8 stopni do +9,+10 stopni na zachodzie kraju. 

W niedzielę południe: od +10,+12 stopni na północnym-wschodzie kraju, po za tym od +14 do +18 stopni do +19,+20 stopni na południowym-zachodzie kraju. 

W poniedziałek południe: od +2,+5 stopni w Tatrach, po za tym od +7 do +10 stopni do +12,+14 stopni na północnym-zachodzie kraju. 

We wtorek południe: od +2,+5 stopni w Tatrach, po za tym od +8 do +12 stopni do +14,+15 stopni na zachodzie kraju. 

We środę południe: od +3,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +10 do +14 stopni do +15,+16 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być zmienne. 

Nowy Jork zagrożony powodziami.

  Osiem amerykańskich miast na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych jest narażonych na wysokie lub bardzo wysokie ryzyko „ekstremalnych” ...