Pierwsza nazwana burza tegorocznego sezonu huraganowego – Amanda – powstała w środę, 3 czerwca we wschodniej części Oceanu Spokojnego – informuje Narodowe Centrum Huraganów.
W komunikacie wydanym 4 czerwca w godzinach porannych synoptycy z Centrum Huraganów poinformowali, że huragan Amanda znajdował się ok. 2400 kilometrów na południowy zachód od południowego krańca Półwyspu Kalifornijskiego, a maksymalna prędkość wyniosła wynosiła ok. 64 kilometrów na godzinę.
Burza – jak informuje NHC – przemieszcza się w kierunku północno-zachodnim z prędkością ok. 13 kilometrów na godzinę; w ciągu najbliższych kilku dni spodziewany jest stopniowa zmiana kierunku na zachodni i północno-zachodni i zachodni, a w ten weekend – zwrot w kierunku południowo-zachodnim przy mniejszej prędkości przemieszczania się.
W czwartek 4 czerwca Amanda ma nieco się wzmocnić w ciągu dnia, jednak już w piątek wieczorem lub w sobotę powinien słabnąc. Obecnie burza nie stanowi żadnego zagrożenia dla lądu.
NHC przewiduje dwa inne układy na Pacyfiku
Oprócz Amandy, NHC poinformowało, że obserwuje również dwa inne układy we wschodniej części basenu Pacyfiku. Synoptycy przewidują, że pod koniec tego tygodnia u wybrzeży Ameryki Środkowej i południowego Meksyku utworzy się obszar niskiego ciśnienia, a warunki atmosferyczne będą sprzyjać jego wzmocnieniu do statusu depresji tropikalnej w okolicach niedzieli lub poniedziałku.
Centrum huraganów podaje, że istnieje 50-procentowe prawdopodobieństwo, iż układ ten przekształci się w cyklon tropikalny w ciągu najbliższego tygodnia.
Na początku przyszłego tygodnia u wybrzeży południowej i południowo-zachodniej części Meksyku utworzy się kolejny obszar niskiego ciśnienia, a warunki atmosferyczne również wydają się sprzyjać jego stopniowemu rozwojowi.
Prognozy wskazują, że w tym czasie może powstać depresja tropikalna, kiedy układ ten będzie przemieszczał się na północ lub północny zachód w pobliżu wybrzeża południowego Meksyku; synoptycy przewidują, że prawdopodobieństwo przekształcenia się burzy w układ tropikalny w ciągu najbliższych siedmiu dni wynosi 60 proc.
Sezon huraganowy na Pacyfiku rozpoczął się 15 maja i zdaniem meteorologów ma być aktywniejszy niż zwykle ze względu na anomalie El Nino. Sezon huraganowy na Atlantyku rozpoczął się w poniedziałek, a w tym roku w tym basenie nie powstał jeszcze żaden cyklon.
W przeciwieństwie do burz w basenie Oceanu Atlantyckiego, zdecydowana większość – około 85–90 proc. – burz powstających na Pacyfiku nigdy nie zagraża lądowi i często bez szkody przemieszcza się w kierunku morza. Czasami jednak mogą one powodować poważne powodzie i ulewne deszcze na Hawajach, zachodnim wybrzeżu Meksyku lub południowo-zachodniej części Stanów Zjednoczonych.
