niedziela, 21 czerwca 2026

Silne burze w Niemczech



 W nocy z piątku na sobotę niektóre części Niemiec nawiedziły gwałtowne burze, w wyniku których wiele osób odniosło obrażenia, a także wystąpiły powodzie błyskawiczne, które na krótko podniosły lokalny poziom wody o prawie 2 metry. Oprócz burz w kraju panują tropikalne temperatury, a w nadciągającym tygodniu ma być jeszcze cieplej.

W wyniku burz najbardziej ucierpiał południowo-zachodni kraj związkowy Nadrenia-Palatynat, gdzie poziom wody w rzece w jednym miejscu wzrósł z 27 centymetrów do 1,96 metra w niecałe cztery godziny. Taka powódź zdarza się statystycznie tylko raz na 50 lat – powiedziała rzeczniczka dotkniętego powodzią powiatu Rhein-Lahn.

Jednak ostrzeżenia przed powodzią były już wydane, a służby ratunkowe zostały postawione w stan gotowości. Z przyczyn ostrożnościowych odwołano imprezy plenerowe.

Etraż pożarna interweniowała dziesiątki razy, ale udało się uniknąć poważniejszych szkód, a poziom wody opadł w ciągu nocy – poinformowali urzędnicy.

W sąsiednim kraju związkowym Badenia-Wirtembergia dziewięć osób zostało rannych w wyniku uderzenia pioruna podczas festiwalu sportowego. Sześć osób trafiło do szpitala, ale żadna z nich nie była w stanie zagrażającym życiu – zapewnił rzecznik.

Kilka osób rozbiło namioty na boisku sportowym z okazji festiwalu piłki ręcznej w mieście Rastatt niedaleko Karlsruhe, kiedy region nawiedziła gwałtowna burza.

Kobieta została lekko ranna w wyniku kolejnego uderzenia pioruna około 100 kilometrów na południowy wschód, również na boisku sportowym. Służby ratunkowe przetransportowały ją do szpitala.

Wzrosty temperatur w rzekach


 

Wzrastające temperatury mogą spowodować niebezpieczne nasilenie zjawiska „hydroklimatycznego szoku” w rzekach, co sprawi, że tradycyjne podejścia do planowania na wypadek powodzi i suszy okażą się niewystarczające.

Wraz ze wzrostem temperatur spowodowanym pogłębiającym się kryzysem klimatycznym rzeki będą doświadczać coraz gwałtowniejszych zmian między ulewnymi deszczami a długimi okresami suszy – zjawisk zwanych „hydroklimatycznymi wstrząsami” – bowiem cieplejsza atmosfera zatrzymuje więcej wilgoci, co nasila ekstremalne opady deszczu.

Nagłe przejścia z ekstremalnie suchych warunków w wilgotne (i odwrotnie) mogą zwiększać ryzyko gwałtownych powodzi, gdyż intensywne opady deszczu na suchej, utwardzonej glebie mają mniejsze możliwości wsiąkania w grunt. Zamiast tego woda może szybko spływać po powierzchni, prowadząc do lokalnych powodzi i pogorszenia jakości wody, a także do erozji gleby, ponieważ intensywne opady deszczu mogą spłukiwać zanieczyszczenia do rzek.

Dokładnie taka sytuacja miała miejsce w Polsce we wrześniu 2024 r., kiedy w Polskę uderzył wyjątkowo wilgotny niż genueński o imieniu Boris z opadami, których wysokość na południu odpowiadała kilkumiesięcznej normie wieloletniej. Opady spadły po długim okresie suszy i upałów, co sprawiło, że woda deszczowa nie była w stanie być wchłonięta przez glebę i błyskawicznie spłynęła do cieków wodnych, powodując ich gwałtowne wezbrania i powodzie.

Dla porównania, przejście z okresu obfitych opadów do okresu suszy może utrudniać planowanie działań na wypadek suszy, gdyż poprzedzające ją warunki wilgotne mogą wywołać fałszywe poczucie bezpieczeństwa przed szybkim nadejściem suszy.

W badaniu opublikowanym w środę w czasopiśmie „Earth’s Future” naukowcy wykorzystali prognozy klimatyczne oraz model hydrologiczny do symulacji zmian w 698 zlewniach rzek w Wielkiej Brytanii w scenariuszach ocieplenia o 2°C i 4°C. W badaniu zjawisko „hydroklimatycznego szoku” zdefiniowano jako sytuację, w której miesięczny przepływ rzeki zmienia się z niezwykle niskiego na niezwykle wysoki lub odwrotnie.

Główny autor badania, dr Yi He z Uniwersytetu Wschodniej Anglii, stwierdził, że Wielka Brytania już teraz doświadcza gwałtownych zmian pogodowych – od suszy do opadów i odwrotnie – co sprawia, że zjawisko gwałtownych wahań hydroklimatycznych stanowi poważny powód do niepokoju.

Modelowanie, które dostarcza jak dotąd najbardziej kompleksowych ocen w skali krajowej dotyczących tego, jak rzeki w Wielkiej Brytanii mogą reagować na różne poziomy globalnego ocieplenia, wykazało, że w scenariuszach ocieplenia o 2°C i 4°C spodziewany jest powszechny wzrost częstotliwości obu rodzajów zjawisk typu „smagnięcia biczem” – przejścia od wilgotnego do suchego oraz od suchego do wilgotnego.

Naukowcy ustalili, że w niektórych zlewniach liczba zjawisk typu „whiplash” może wzrosnąć z około czterech w okresie 30 lat w scenariuszu bazowym z lat 1981–2010 do nawet dziewięciu w scenariuszu zakładającym ocieplenie o 4°C.

Wzrost ten prognozowany jest dla większości terytorium Wielkiej Brytanii, jednak w przypadku zjawiska „smagnięcia biczem” typu „z suchego do mokrego” największy wzrost prawdopodobnie wystąpi w południowej Walii, Irlandii Północnej, północnej i zachodniej Anglii oraz w niektórych częściach południowo-wschodniej Anglii.

Dr He zauważył, że takie gwałtowne zmiany będą coraz bardziej utrudniać zarządzanie zasobami wodnymi, wywierając jednocześnie presję zarówno na systemy ochrony przeciwpowodziowej, jak i na systemy reagowania na suszę. „W miarę postępującego ocieplenia tradycyjne podejścia do planowania działań przeciwpowodziowych oraz przeciwko suszy mogą okazać się niewystarczające” – zauważył. „Musimy przygotowywać się na serie zjawisk ekstremalnych, a nie tylko na pojedyncze zdarzenia” – dodał.

Silne burze w Polsce


 

Zgodnie z prognozami w niedziele nad wieloma regionami naszego kraju znów przechodzą burze z intensywnymi opadami deszczu, gradem i silnymi podmuchami. Od północy straż pożarna przeprowadziła już ponad tysiąc interwencji związanych z silnymi burzami, przy czym najwięcej interwencji odnotowano na w Wielkopolsce, Pomorzu Zachodnim i w Małopolsce. Do bardzo poważnej sytuacji doszło w Brwinowie.

W sobotę, 20 czerwca 2026 r., w związku z przechodzącym frontem burzowym zarejestrowano 897 miejscowych zagrożeń spowodowanych warunkami atmosferycznymi. Najwięcej – bo 427 interwencji – odnotowano w woj. dolnośląskim, 155 w wielkopolskim oraz 142 w lubuskim. Prace strażaków polegały przede wszystkim na usuwaniu z dróg i posesji powalonych i połamanych drzew, ale interweniowano także przy wypompowaniu wody, np. garaży i piwnic oraz zabezpieczaniu innych zagrożeń, takich jak pozrywane kable energetyczne.

Interwencje z dzisiejszych działań po gwałtownych burzach dopiero napływają, ale od północy do godziny 21:00 przeprowadzono kolejnych 1 415 interwencji. Najwięcej – bo prawie 300 razy – wyjeżdżano do skutków nocnych nawałnic w woj. wielkopolskim, ale kolejne 190 zgłoszeń odebrano w woj. zachodniopomorskim oraz 154 w woj. małopolskim i 131 w pomorskim – przekazała w niedzielę wieczorem Państwowa Straż Pożarna. Nie odnotowano żadnych poszkodowanych ani ofiar śmiertelnych.

Do jednego z najpoważniejszych zdarzeń doszło krótko po południu, po godzinie 13:00, w Brwinowie w powiecie pruszkowski, pod Warszawą, gdzie zjawisko microburst z bardzo silnym wiatrem, ulewnym deszczem i gradem doprowadziły do zalań posesji oraz dróg, a ponadto na drogi zostały powalone drzewa, budynki i linie energetyczne.

Jak informuje Wirtualna Polska, powołując się na informację kpt. Michała Składanowskiego z pruszkowskiej straży pożarnej, w zalanym tunelu PKP utknął pojazd straży pożarnej, który miał wziąć udział w akcji, a wraz z nim kilka samochodów osobowych. „W tunelu utknął pojazd pożarniczy, który jechał do zdarzenia. Tunel był nieprzejezdny. Trzeba wypompować z niego wodę – relacjonował kapitan Składanowski.

Na szczęście po kilkudziesięciu minutach samochody udało się wydostać, a inni strażacy przystąpili do wypompowania wody z tunelu. Aktualnie tunel już jest przejezdny, ponadto nie ma informacji, by w wyniku tego zdarzenia ktokolwiek ucierpiał.

Z kolei w gminie Banie (powiat gryfiński) silny wiatr spowodował przewrócenie się drzewa na budynek szkoły. W wyniku zdarzenia uszkodzeniu uległy dach oraz ściana obiektu. Na szczęście w momencie nawałnicy obiekt był pusty i nikt nie odniósł żadnych obrażeń – poinformował rzecznik prasowy KW PSP w Szczecinie asp. Dariusz Schacht. 

W gminie Reciechowice w powiecie myślenickim (małopolskie) w wyniku porannej ulewy doszło do licznych podtopień. W związku z nawałnicami przed południem obradował sztab kryzysowy, który zdecydował o ogłoszeniu stanu pogotowia przeciwpowodziowego. W związku z poważną sytuacją władze gminy zaapelowały do mieszkańców o natychmiastowe sprawdzenie stanu rowów odwadniających, przepustów burzowych i urządzeń melioracyjnych znajdujących się na posesjach. Usunięcie zatorów ma pomóc w swobodnym odpływie wody i ograniczeniu lokalnych podtopień.,

Władze gminy zaapelowały do mieszkańców o natychmiastowe sprawdzenie stanu rowów odwadniających, przepustów oraz urządzeń melioracyjnych znajdujących się przy posesjach. Usunięcie zatorów ma pomóc w swobodnym odpływie wody i ograniczyć ryzyko lokalnych podtopień. Z uwagi na sytuację kryzysową w stan najwyższej gotowości postawiono jednostki zarówno Państwowej, jak i Ochotniczej Straży Pożarnej.

W powiecie myślenickim interweniowano również w gminie Doboczyce, gdzie woda zalewała posesje i drogi.

Z kolei w Ełku (woj. warmińsko-mazurskie) w wyniku intensywnych opadów deszczu doszło do podtopień, a z jednego z budynków wiatr zerwał dach. ,”Z terenu całego miasta mamy informacje o lokalnie pozalewanych ulicach, piwnicach i garażach. Jest też kilka powalonych drzew czy połamanych gałęzi. Wypompowanie wody było konieczne m.in. na ul. Wawelskiej i Targowej” – poinformował oficer prasowy komendy powiatowej PSP w Ełku mł. kpt. Hubert Zawistowski, cytowany przez Polsat News.

Dużo szkód burze narobiły również nad Tarnobrzegiem i okolicami. Po 15:00 nad miastem przeszła krótka, aczkolwiek intensywna ulewa, która doprowadziła do licznych zalań. Z kolei przy ulicy Sienkiewicza, w pobliżu Państwowej Akademii Nauk Stosowanych w Tarnobrzegu silny wiatr złamał jeden z grubych konarów lipy rosnącej przy drodze.

sobota, 20 czerwca 2026

Upały w Europie 2026 r.


 


 Trwająca ogromna fala upałów spowodowała ogłoszenie ostrzeżeń pogodowych w całej Europie, a kilka krajów – w tym Wielka Brytania – przygotowuje się na dzień, który może okazać się jednym z najgorętszych czerwcowych dni w historii.

Premier Francji, Sébastien Lecornu, zwołał dziś rano nadzwyczajne posiedzenie z udziałem 14 ministrów w związku z obowiązującymi w 60 departamentach kraju pomarańczowymi ostrzeżeniami przed upałami, a sytuacja ma się jeszcze pogorszyć.

Od niedzieli co najmniej do wtorku we Francji spodziewany jest znaczny wzrost temperatury – według danych agencji AFP, opartych na szacunkach liczby ludności w poszczególnych departamentach, w niedzielę ostrzeżenia typu czerwonego i pomarańczowego będą dotyczyły około 53,5 mln osób, czyli ponad trzech czwartych ludności Francji.

W poniedziałek średnie temperatury w kontynentalnej części kraju mogą osiągnąć najwyższy poziom w historii, a maksymalne temperatury w wielu regionach mogą wahać się od 37°C do 42°C – są to wartości, które w niektórych miejscach będą bezprecedensowe dla dowolnego miesiąca w roku.

Synoptycy ostrzegają, że jeśli prognozy się sprawdzą, fala upałów może być równie długa i dotkliwa jak ta z sierpnia 2003 roku.

Kilka samorządów lokalnych odwołało popularny coroczny festiwal muzyczny „Fête de la Musique”, który miał się odbyć jutro w całej Francji z okazji przesilenia letniego. Tam, gdzie jednak nie spodziewano się na taki krok, by zapewnić bezpieczeństwo uczestnikom festiwali w czasie intensywnych upałów, rząd wprowadził zakaz spożywania alkoholu podczas imprez organizowanych w 35 departamentach objętych czerwonym alarmem, w tym w stolicy – Paryżu.

„Połączenie alkoholu, upału i bliskości wody to trzy czynniki ryzyka, które nie idą w parze” – podkreślił wiceburmistrz Paryża, Emmanuel Grégoire, odnosząc się do zbliżającej się imprezy.

W całym kraju istnieje również ryzyko pojawienia się gwałtownych burz.

Inne kraje z równie ekstremalnymi upałami

W Hiszpanii również trwa fala upałów, a najgorętszymi dniami mogą się okazać poniedziałek i wtorek, kiedy obowiazują pomarańczowe i czerwone ostrzeżenia przed wysokimi temperaturami. We wtorek w głębi Półwyspu Iberyjskiego i na Balearach spodziewane są temperatury rzędu 37–39°C, a w dolinach rzek Tag, Guadiana i Guadalquivir – 40–42°C – ostrzega hiszpańska służba meteorologiczna AEMET. AEMET ostrzega również, że we wtorek w odizolowanych obszarach temperatury mogą osiągnąć nawet 44°C.

Również w Portugalii robi się coraz cieplej – według portugalskiego Instytutu Morza i Atmosfery (IPMA) najwyższe temperatury spodziewane są we wtorek i środę, a słupki rtęci mają wskazać nawet 42°C.

W większości Niemiec ogłoszono ostrzeżenie przed upałami – podaje Deutscher Wetterdienst (DWD), oficjalna służba meteorologiczna Niemiec, a temperatury zbliżają się do 38°C.

Również Włochy przygotowują się na falę upałów – w weekend na półwyspie spodziewane są niezwykle wysokie temperatury. Zdaniem serwisu pogodowego IlMeteo.it w kilku miastach na północy oraz w środkowej części kraju temperatury mają po raz pierwszy w tym roku osiągnąć 40°C.

We wszystkich krajach ogłoszono również ostrzeżenia przed burzami.

W Wielkiej Brytanii ostrzeżenia zdrowotne

W Wielkiej Brytanii na początek przyszłego tygodnia ogłoszono ostrzeżenie przed ekstremalnymi upałami; prognozowane maksymalne temperatury mają wynieść ok. 34°C.

W sobotę po południu pomarańczowe ostrzeżenie przed ekstremalnymi upałami, obowiązujące w poniedziałek i wtorek większość południowo-wschodniej Anglii, sięgające aż do Norfolk oraz części południowej Walii, zostało rozszerzone na wschodnią Walię i znaczną część regionu Midlands.

W niedzielę w południowej Anglii temperatura prawdopodobnie wyniesie około 30 st. C, a w poniedziałek i wtorek upał ma się „rozprzestrzeniać i nasilać” – wynika z prognozy Met Office.

Wilgotność powietrza ma być wyższa niż podczas fali upałów w zeszłym miesiącu, a w niektórych rejonach zostanie przekroczony próg tzw. „nocy tropikalnej” – czyli sytuacji, w której temperatura nie spada poniżej 20°C. Synoptyk twierdzi, że istnieje 40-procentowe prawdopodobieństwo, że zostanie pobity rekord najwyższej temperatury w czerwcu, wynoszący 35,6°C (96°F), odnotowany w 1957 i 1976 roku.

Skupiając się na wpływie fali upałów na Wielką Brytanię, prezenterka pogody Sky News, Jo Wheeler, stwierdziła: „Europejska fala upałów, druga w 2026 roku, została spowodowana przez wyż, który w ciągu najbliższych kilku dni rozprzestrzeni się na część terytorium Wielkiej Brytanii. Przez kilka dni będziemy mieli do czynienia z wysokimi temperaturami, zarówno w dzień, jak i w nocy, a także z wysoką wilgotnością powietrza.

Silne burze na południowym-zachodzie kraju.



 Gwałtowne burze z ulewnym deszczem, bardzo silnym wiatrem i gradem dały się, zgodnie z prognozami, we znaki na terenie województw: lubuskiego i dolnośląskiego – tam tylko do godziny 20:00 strażacy interweniowali już ponad pół tysięcy razy, a przytłaczająca liczba zgłoszeń dotyczy Wrocławia. Tymczasem w Jakuszycach piorun raził 38-letnią kobietę, u której stwierdzono NZK.

Aż 370 zgłoszeń już zrealizowali dolnośląscy strażacy, a wiele wciąż czeka na obsłużenie w związku z gwałtownymi burzami, które od ghodzin popołudniowych przechodzą nad regionem. Towarzyszą im intensywne opady deszczu, grad i bardzo silny, porywisty wiatr.

We Wrocławiu obserwanie chmury z gradem wielkości orzecha włoskiego sprawiły, ze w wielu miejscach ulice zamieniły się w jeziora, ponieważ studzienki kanalizacyjne nie były w stanie odprowadzić tak dużych ilości deszczu w krótkim czasie.

Jak informuje wrocławski magistrat w stolicy województwach dolnośląskiego należy liczyć się z poważnymi utrudnieniami, które najpewniej potrwają do późnych godzin wieczornych. Mowa m.in. o zalanym torowisku na ul. Pułaskiego, a tramwaje skierowano objazdami, pod wodą znalazł się również odcinek jezdni przy ul. Kłucińskiej w kierunku Nowego Dworu, w wyniku czego autobusy kursują objazdami, z powodu ogromnego rozlewiska na jezdni po wiaduktem kolejowym przy ul. Borowskiej komunikacja miejska jeździ objazdami, a z powodu powalonego drzewa na pętli Zwycięska niemożliwy jest przejazd, a autobusy kursują trasami zastępczymi.

Skutki nawałnicy dotknęły również kibiców na Stadionie Olimpijskim, gdzie woda zalała tor żużlowy. Choć decyzja o odwołaniu zawodów jeszcze nie zapadła, część fanów decyduje się na powrót do domów. MPK Wrocław prewencyjnie wysłało w ten rejon dodatkowe składy tramwajowe, by zapewnić sprawną ewakuację pasażerów.

Burze dały się we znaki także w innych miejscach regionu. Powalone drzewa zablokowały drogę między Kudową-Zdrój i Radkowem w Kotlinie Kłodzkiej. Drzewa leżą także na drodze na wjeździe do Bystrzycy Kłodzkiej od strony Polanicy Zdroju. Ochotnicza Straż Pożarna w Bardzie poinformowała, że z powodu osuwiska po obfitych opadach zamknięta została lokalna droga Bardo – Opolnica.

W Wałbrzychu opady deszczu i gradu były wielkości małych wiśni. Studzienki kanalizacyjne nie nadążały z odprowadzaniem wody z ulicy. Część ulic zostało zalanych. Nawałnica trwała tam około kwadransa.

Silne burze w Holandii

 

W nocy z piątku na sobotę, kiedy przez Holandię (Niderlandy) przechodziły gwałtowne burze, zginęła 25-letnia kobieta przygnieciona przez powalone drzewo. Nawałnice, którym towarzyszył wiatr o prędkości 115 km/h, nadeszły po wyjątkowo upalnym dniu, kiedy słupki rtęci sięgały, a nawet przekraczały 30 stopni.

Kobieta z Joure zginęła, kiedy ok. godziny 00:15 w miejscowości ’t Haantje niedaleko Coevorden na jej samochód spadło drzewo – podała policja, . Synoptycy ostrzegali, że piątkowe upały ustąpią wraz z nadejściem burz.

Służba meteorologiczna KNMI ogłosiła ostrzeżenie w kolorze pomarańczowym dla środkowej i północnej części kraju, obowiązujące do godziny 2:00 w nocy. W środkowej Holandii wysłano komunikat alarmowy NL-Alert, w którym zalecono mieszkańcom pozostanie w domach i kontaktowanie się pod numer 112 wyłącznie w sytuacjach zagrażających życiu.

Burze przyniosły intensywne wyładowania atmosferyczne, grad o średnicy ok. 2 cm oraz potężne porywy wiatru, których maksymalna prędkość wyniosła 113 kilometrów na godzinę i została odnotowana we Vlissingen – podaje serwis Buienradar.

Służby ratownicze w Flevolandzie, Utrechcie i Twente zostały zasypane zgłoszeniami dotyczącymi powalonych drzew, uszkodzonych dachów i pożarów spowodowanych uderzeniami pioruna. Jak podała stacja NOS, sama straż pożarna w Twente odnotowała około 100 zdarzeń, a domy w Leek w prowincji Groningen oraz w Hilversum zostały doszczętnie zniszczone przez uderzenia pioruna.

W Zwolle zawaliła się część dachu centrum sortowania poczty; według serwisu NOS przyczyną było połączenie nagromadzonej wody deszczowej i silnego wiatru. Z kolei w Mander, w regionie Twente podczas wesela zalany został teren wokół młyna wodnego, ale wszystkim 150 gościom oraz parze młodej udało się bezpiecznie ewakuować.

Warunki pogodowe spowodowały utrudnienia na kolei – w kilku miejscach na torach leżały drzewa i gałęzie. Między Geldermalsen a Den Bosch nie kursowały żadne pociągi po uszkodzeniu napowietrznej linii trakcyjnej, a trasę między Hoogeveen a Beilen zablokowało powalone drzewo. Tymczasem między Zuidbroek a Veendam kursowało mniej pociągów, a pasażerowie musieli liczyć się z opóźnieniami.

Festiwal w Julianapop został odwołany po zniszczeniach spowodowanych przez burzę na terenie imprezy; organizatorzy stwierdzili, że wydarzenie nie może się odbyć w bezpiecznych warunkach i że posiadacze biletów zostaną poinformowani o wyznaczeniu nowego terminu.

piątek, 19 czerwca 2026

Pogoda weekendowa w Polsce




 Pogoda podczas końca tygodnia zapowiadać ma się w miarę pogodnie. Wszystko ma się dziać z powodu działania zatoki podwyższonego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Ma być sporo przejaśnień oraz zdarzać się chmury kłębiaste i warstwowe z pojawiającymi się opadami deszczu o niewielkim natężeniu w czasie dzisiejszej nocy. Nie powinno być raczej burz z silniejszym deszczem czy wiatrem. Prawdopodobnie burze i opady nie można wykluczyć zwłaszcza blisko granicy z Niemcami oraz miejscami na północnym-zachodzie kraju. A w niedzielę w wielu regionach zwłaszcza na południu i w centrum kraju może być burzowo. Wszystko ma być spowodowane wzrostem niestabilności atmosfery przekraczającej ponad 2000-3000 J/kg, LI -5,-3, wilgotnością względną 50-70 % oraz przepływie powietrza ponad 10-25 m/s. W takich warunkach mogą pojawiać się burze z opadami ponad 20-40 mm, wiatrem w porywach przekraczającym ponad 80-100 km/h i opady gradu ponad 3-5 cm średnicy.  Powinno być więcej przejaśnień w stosunku do poprzednich dni w regionie. Temperatura w nocy powinna być blisko +15 stopni a w trakcie dnia ponad +25 stopni. Tylko przejaśnienia spowodowane słońcem może zwiększać temperaturę odczuwalną. 

Na termometrach zobaczymy:

W sobotę rano: od +12,+13 stopni na Podlasiu, po za tym od  +15 do +17 stopni do +18,+19 stopni na zachodzie kraju. 

W sobotę południe: od +22,+25 stopni nad Bałtykiem po za tym od +27 do +32 stopni do +33,+36 stopni na zachodzie kraju. 

W niedzielę od +21,+24 stopni na północy kraju, po za tym od +26 do +29 stopni do +30 do +32 stopni na południu kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne

Silne upały na zachodzie Europy.



 Ponad połowa ludności Francji borykała się w piątek z upałami, a setki szkół dostosowały swoje plany lekcji, aby uczniowie nie musieli przebywać w rozgrzanych salach lekcyjnych – wynika z obliczeń agencji AFP. Ostrzeżenia przed wysokimi temperaturami wystosowały również władze Hiszpanii, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Na całym kontynencie władze nasilały ostrzeżenia przed ekstremalnymi warunkami pogodowymi. Naukowcy twierdzą, że zmiany klimatyczne spowodowane działalnością człowieka nasilają takie ekstremalne zjawiska, a fale upałów, susze i powodzie stają się coraz intensywniejsze i częstsze.

Prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał wszystkich do „szczególnej czujności”, prosząc obywateli, by „dbali o naszych najstarszych i najbardziej bezbronnych” oraz stosowali się do zaleceń rządu. „Przeżywamy trudne dni” – podkreślił.

30-letni mężczyzna zmarł w czwartek po zatrzymaniu akcji serca na bieżni lekkoatletycznej pod Paryżem, gdy temperatura osiągnęła 37°C, co skłoniło operatora kolejowego SNCF do odwołania 71 pociągów międzymiastowych, a szkoły do zmiany harmonogramu egzaminów.

Krajowa służba meteorologiczna Météo-France rozszerzyła pomarańczowy alarm przed upałami na 53 z 96 departamentów kontynentalnych kraju – zamieszkałych przez 36 milionów osób – obowiązujące od południa w piątek, ostrzegając przed „powszechną, długotrwałą i intensywną” falą upałów.

Astronomiczne lato rozpocznie się dopiero w niedzielę, ale obecna fala upałów jest już drugim w tym roku przypadkiem ekstremalnych temperatur we Francji – po niezwykle upalnym okresie w maju, który pobił lokalne i krajowe miesięczne rekordy temperatur.

W piątek średnie temperatury wyniosą prawdopodobnie 36°C na północnym zachodzie oraz 38°C w centrum i na południu kraju – informuje Météo-France. Po niewielkim spadku w sobotę przewiduje się, że na początku przyszłego tygodnia temperatury wzrosną powyżej 40°C w wielu regionach, w tym w Paryżu.

Biorąc pod uwagę, że upały dotknęły tak dużą część kraju, agencja poinformowała, że krajowy wskaźnik upałów – będący średnią temperatur nocnych i dziennych odnotowanych w 30 stacjach meteorologicznych na terenie całego kraju – może w niedzielę i poniedziałek zbliżyć się do historycznych rekordów.

Przedsiębiorstwo energetyczne EDF poinformowało, że cztery elektrownie jądrowe prawdopodobnie ograniczą w przyszłym tygodniu produkcję energii z powodu wysokich temperatur wody chłodzącej w rzekach Rodan i Garonna. W związku z panującymi i prognozowanymi wysokimi temperaturami kilka gmin odwołało niedzielne obchody Fête de la Musique.

Upały dają się we znaki także w Hiszpanii

Hiszpańska agencja ds. ochrony ludności ostrzegła przed długotrwałym okresem ekstremalnych upałów, które od niedzieli i przez większą część przyszłego tygodnia będą dotykać większość kraju oraz Wyspy Balearskie.

Rzecznik hiszpańskiej państwowej służby meteorologicznej Aemet poinformował, że temperatury osiągną 40°C, a kraj wkracza w „okres utrzymujących się wysokich temperatur, które prawdopodobnie przekroczą techniczny próg upałów”.

Rubén del Campo stwierdził, że temperatury na Półwyspie Iberyjskim i na Balearach prawdopodobnie przekroczą 35°C, osiągając 40°C w niektórych południowych regionach – takich jak doliny Tagu, Guadiany i Guadalquivir – ale także we wschodniej Kantabrii i w dolinie Ebro na północy.

Fala upałów może utrzymać się do przyszłej środy lub czwartku, kiedy to spodziewany jest spadek temperatur, jednak w znacznej części kraju nadal może być „bardzo gorąco”. Najbardziej niebezpieczne zapowiadają się noce, w trakcie których temperatury w wielu rejonach nie spadną poniżej 25°C, więc organizm nie będzie miał szans na regenerację.

Fala upałów w Wielkiej Brytanii i Szwajcarii

Meteorolodzy potwierdzili, że w Anglii i Walii odnotowano już najgorętszą wiosnę w historii, choć nie przewidywano, by temperatury w Wielkiej Brytanii były tak wysokie jak w kontynentalnej części Europy.

Brytyjska służba meteorologiczna Met Office podała, że istnieje 40-procentowe prawdopodobieństwo pobicia rekordu temperatury dla czerwca, ustanowionego w 1976 roku.

W piątek w Schaffhausen, mieście położonym w północnej Szwajcarii, odnotowano najwyższą w historii temperaturę w czerwcu, wynoszącą 35,7°C, a w najbliższych dniach w całym kraju spodziewany jest dalszy wzrost temperatury, co może zagrozić innym rekordom.

W związku ze zmianami klimatu „obserwujemy coraz więcej skrajnych temperatur i coraz częściej bijemy rekordy” – zauważył agencji AFP Alex Deakin z Met Office. „Kiedy nadchodzą fale upałów, są one o wiele bardziej upalne. A kiedy nadchodzą okresy deszczowe, są one o wiele bardziej deszczowe” – dodał.

Upały i gwałtowne burze w Niemczech

Meteorolodzy prognozują, że do weekendu temperatury w południowo-zachodnich Niemczech wzrosną do 36°C, co skłoniło władze do wydania ostrzeżeń przed upałami nawet na wysokości 600 metrów. Służba meteorologiczna DWD przewiduje również silne burze z gradem, silnym wiatrem i ulewy.

Agencja zaleciła mieszkańcom unikanie aktywności fizycznej w miarę możliwości, niezależnie od poziomu sprawności fizycznej, a osobom nieumiejącym pływać zachowanie ostrożności w związku z serią niedawnych utonięć podczas okresów upałów.

W piątek ogłoszono „hitzefrei”, czyli dzień wolny od upałów, co oznaczało, że lekcje zostały skrócone, a uczniowie zostali wysłani do domów wcześniej, ponieważ w budynkach panowały temperatury niemożliwe do zniesienia.

Również Królewski Instytut Meteorologiczny Belgii (KMI) wydał w piątek pomarańczowe ostrzeżenie przed upałami i gwałtownymi burzami. Prognozy wskazują, że temperatura wzrośnie do 35°C, a niestabilne warunki pogodowe zagrożą niektórym częściom kraju.

Gwałtowne burze na zachodzie kraju.


 

Prawie tysiąc razy interweniowali do północy strażacy na terenie czterech województw: zachodniopomorskiego, lubuskiego, dolnośląskiego i wielkopolskiego w związku z gwałtownymi burzami, które przeszły zwłaszcza nad zachodnimi regionami Polski. Najwięcej zgłoszeń – bo ponad 400 – pochodzi z Wielkopolski; do najpoważniejszego zdarzenia doszło w Lesznie, gdzie ranny został nastoletni chłopak z powodu upadającego drzewa.

Jak przekazał asp. Martin Halasz, rzecznik prasowy wielkopolskiej Państwowej Straży Pożarnej, do godziny 23:00 strażacy przeprowadzili w sumie 442 zgłoszenia do skutków silnych burz, które przeszli nad regionami zachodnimi i południowo-zachodnimi województwa. Interwencje dotyczyły przede wszystkim powalonych i polamanych drzew oraz zalanych ulic i budynków. Pojedyncze interwencji dotyczyly takze uszkodzonych dachów.

Najwięcej takich interwencji odnotowano w zachodnich powiatach: kościańskim – 109, nowotomyskim – 63, międzychodzkim – 55, leszczyńskim – 53 i grodziskim – 34.

Nawałnice dotarły również do Leszna. Z powodu burzy przerwano odbywające się na leszczyńskim lotnisku pokazy lotnicze Antidotum i zdecydowali o ewakuowaniu publiczności. W tym mieście na ul. Grunwaldzkiej powalone przez wiatr drzewo przygniotło nastolatka, który został opatrzony przez zespół ratownictwa medycznego. Na szczęście jego życiu nie zagraża żadne niebezpieczeństwo.

Strażacy z powiatu międzychodzkiego, w związku z dużą liczbą zgłoszeń, zostaną wsparci przez ratowników z sąsiedniego powiatu szamotulskiego.

Interwencje dotyczyły przede wszystkim wiatrołomów (powalonych i połamanych drzew), a także zalanych ulic i budynków. W Nowym Tomyślu deszcz padał tak intensywnie, że studzienki nie były w stanie odprowadzić dużych ilości wody i doszło do podtopień. Deszczówka zaczęła zalewać pomieszczenia tutejszego szpitala. Podobnie było w Miedzychodziu.

Ponad 200 interwencji strażaków w woj. lubuskim

W godzinach popoludniowych groźne burze przechodziły również na terenie woj. lubuskiego, gdzie do godz. 20:00 przeprowadzono ponad 200 interwencji. Jednak sytuacja meteorologiczna w regionie zaczęła się poprawiać, a co za tym idzie liczba nowych zgłoszeń nie powinna znacząco wzrastać.

Burzom towarzyszyły silne porywy wiatru, ulewne opady deszczu, a zwłaszcza w północnej części regionu, gdzie przechodziły superkomórki burzowe, spadł także grad.

Zgłoszenia dotyczyły przede wszystkim połamanych konarów i powalonych przez silny wiatr drzew. Do najpoważniejszej sytuacji doszło w Gościmiu, gdzie drzewo przewróciło się na przyczepę kempingową, w której przebywał mężczyzna. Na szczęście nie został poważnie ranny.

„Dzisiaj od godziny 16 do 19.30 w całym regionie przyjęliśmy 202 zgłoszenia związane ze zjawiskami pogodowymi. Do niebezpieczniej sytuacji doszło w Gościmiu w pow. strzelecko-drezdeneckim, gdzie drzewo upadło na przyczepę kampingową. Był w niej straszy mężczyzna, ale na szczęście skończyło się na zadrapaniach” – powiedział w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej w likwidacji Arkadiusz Kaniak, rzecznik lubuskich strażaków.

Najwięcej wyjazdów było dotychczas we wspomnianym pow. strzelecko-drezdeneckim i pow. gorzowskim, gdzie zjawiska pogodowe były najgwałtowniejsze. Zgodnie z przekazanymi danymi ich usuwanie może potrać do godzin późnowieczornych i nocnych. Lista miejsc, gdzie są problemy z dostawami energii elektrycznej jest dostępna pod adresem: https://wylaczenia.operator.enea.pl/awarie/

Enea Operator przekazała, że na obszarze dystrybucji Gorzów Wlkp. doszło do 21 awarii, a na obszarze Zielona Góra do 12.

Zachodniopomorskie: 130 interwencji strażaków

Na terenie województwa zachodniopomorskiego, które jako pierwsze stanęło na drodze gwałtownych burz, strażacy interweniowali co najmniej 130 razy – przekazał rzecznik komendanta wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej, asp. Dariusz Schacht.

Najwięcej zgłoszeń było w powiatach gryfińskim, pyrzyckim i myśliborskim. Strażacy głównie usuwali powalone drzewa, walczyli też ze skutkami lokalnych podtopień i usuwali wodę z zalanych posesji.

czwartek, 18 czerwca 2026

Efekty pojawiania się upałów



 W czwartek znaczny obszar Francji musiał stawić czoła nowej ekstremalnej fali upałów – prognozy wskazują, że pod koniec tygodnia temperatury zbliżą się do 40 st. C, co spowodowało odwołanie dziesiątek pociągów oraz zawieszenie zajęć w szkołach.

Chociaż astronomiczne lato rozpocznie się dopiero w niedzielę przed południem, jest to już druga fala upałów we Francji tej wiosny, po niezwykle upalnym okresie w trzeciej dekadzie maja, który ustanowił historyczne rekordy w połowie kraju.

Według Meteo-France, francuskiej krajowej służby meteorologicznej, 69 departamentów objęto alertami przed falą upałów, w tym pomarańczowymi ostrzeżeniami obejmującymi części środkowej i wschodniej Francji, region paryski oraz Górną Sabaudię.

Ostrzeżenia przed burzami obowiązują także w 21 dodatkowych departamentach, głównie w Normandii, Bretanii, Alpach Południowych i północnej Francji.

Władze apelują do mieszkańców o zachowanie środków ostrożności w związku z ekstremalnymi upałami, a w szczególności do grup szczególnie narażonych, takich jak osoby starsze i małe dzieci. Zaapelowano o picie wody, chowanie się do cienia i przebywanie w klimatyzowanych pomieszczeniach.

Krajowa agencja meteorologiczna Meteo-France poinformowała, że fala upałów ma potrwać aż do przyszłego tygodnia, a jej szczyt przypada na niedzielę lub poniedziałek, kiedy to temperatury mogą w kilku regionach, w tym w stolicy Francji, osiągnąć nawet 40°C lub tę wartość przekroczyć.

Niedzielne przesilenie letnie, czyli najdłuższy dzień w roku, przyczyni się do dalszego wzrostu temperatur dzięki wydłużonemu czasowi nasłonecznienia.

Burmistrzowie w całym kraju, gdzie wiele budynków szkolnych nadal nie jest odpowiednio przystosowanych do radzenia sobie z ekstremalnymi upałami, mieli podjąć decyzję o ewentualnym zawieszeniu zajęć. Jak podały władze oświatowe, związki zawodowe oraz analizy dokumentów przez agencję AFP, kilka szkół ogłosiło zmiany w planach zajęć, które miały wejść w życie od czwartku po południu z powodu fali upałów.

W Paryżu ok. 10 gimnazjów zmieniło już organizację zajęć na czwartek i piątek.

W mieście Tours w Dolinie Loary burmistrz Emmanuel Denis oświadczył, że nie zawaha się zamknąć 58 placówek oświatowych, gdyby zrobiło się zbyt gorąco. „Gdy temperatura osiągnie 40 stopni, zamknę szkoły” – dodał.

Podczas fali upałów w czerwcu ubiegłego roku w całym kraju zamkniętych zostało ok. 2 200 szkół.

Operator kolejowy SNCF odwołał 71 pociągów dalekobieżnych w okresie od czwartku do poniedziałku, by „zapobiec ewentualnym awariom klimatyzacji związanym z bardzo wysokimi temperaturami”.

W Paryżu od środy dozwolone jest pływanie pod nadzorem ratowników na kanale Saint-Martin we wschodniej części miasta. „Skorzystajcie z tej okazji i dbajcie o bezpieczeństwo w upale” – napisał burmistrz Emmanuel Grégoire na platformie X, publikując zdjęcia kąpiących się.

Szacuje się, że dotkliwe upały są przyczyną około 5 400 zgonów rocznie w tym kraju – wynika z badania organizacji Oxfam dotyczącego wpływu zmian klimatycznych na zdrowie. Organizacja ta ostrzega przed prawdziwym „stanem zagrożenia zdrowia publicznego”, który wciąż nie jest w wystarczającym stopniu brany pod uwagę przez władze.

Według Oxfam skutki ekstremalnych upałów u osób starszych wykraczają poza odwodnienie.

Organizacja podała, że ​​upały zwiększają ryzyko zgonu z powodu zawału serca o 7 proc. podczas 1 proc. najgorętszych dni w roku, z kolei fale upałów trwające dłużej niż siedem dni zwiększają ryzyko ostrej niewydolności nerek o 70 proc.

Pogoda weekendowa w Polsce

 Pogoda w trakcie weekendu ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z pojawiając...