czwartek, 30 kwietnia 2026

Utrata lasów deszczowych


 

Tempo niszczenia lasów tropikalnych spadło w 2025 r. po rekordowych stratach w roku poprzednim, ale nadal utrzymuje się na niepokojącym poziomie równym jedenastu boiskom piłkarskim na minutę – poinformowali w środę naukowcy.

Świat stracił w zeszłym roku 4,3 mln hektarów pierwotnego lasu deszczowego, co stanowi spadek o 36 proc. w porównaniu z rokiem 2024 – stwierdzili naukowcy z World Resources Institute (WRI) oraz University of Maryland.

„Spadek na taką skalę w ciągu jednego roku napawa optymizmem. Pokazuje bowiem, jakie korzyści można osiągnąć dzięki zdecydowanym działaniom rządu” – zauważyła Elizabeth Goldman, współdyrektor platformy Global Forest Watch organizacji WRI. „Jednak część tego spadku odzwierciedla uspokojenie po roku obfitującym w pożary” – podkreśliła Goldman.

Naukowcy ostrzegają również, że pożary podsycane zmianami klimatycznymi stały się „nową, niebezpieczną normą”, która grozi zniweczeniem niedawnych postępów osiągniętych dzięki rządowym działaniom na rzecz walki z wylesianiem.

Z powszechnie dostępnych prognoz wynika, że ocieplające się zjawisko El Niño powróci w połowie roku, co może spowodować dalszy wzrost temperatur na świecie, zwiększając zagrożenie falami upałów, suszami oraz pożarami lasów.

Naukowcy, którzy wykorzystali dane satelitarne w swoim raporcie, zauważyli, że ubiegłoroczna utrata lasów mimo wszystko wciąż pozostawała znacząca – mniej więcej równa powierzchni Danii i o 46 proc. wyższa niż dekadę temu.

Pomimo ubiegłorocznego postępu, globalna utrata lasów wciąż przekracza o 70 proc. poziom wymagany do osiągnięcia celu zatrzymania i odwrócenia procesu utraty lasów na rok 2030 – twierdzą naukowcy.

„Dobry rok to dobry rok, ale dobre lata muszą trwać wiecznie, jeśli chcemy chronić np. lasy tropikalne” – powiedział Matthew Hansen, dyrektor GLAD Lab na Uniwersytecie Maryland, podczas konferencji prasowej.

Polityki władz

Spowolnienie w ubiegłym roku wynikało w zeszłym roku z gwałtownego spadku w Brazylii, gdzie znajduje się największy las deszczowy na świecie. W Brazylii utrata lasów, nie uwzględniając pożarów, była o 41 proc. niższa niż w 2024 roku – był to najniższy odnotowany poziom w historii.

„Spadek ten wiąże się z bardziej rygorystyczną polityką środowiskową i jej egzekwowaniem od czasu objęcia urzędu przez prezydenta Lulę w 2023 roku” – zauważyła Goldman podczas konferencji prasowej, odnosząc się do brazylijskiego przywódcy Luiza Inácio Luli da Silvy.

Lula wznowił plan działania przeciwko wylesianiu i zaostrzył kary za przestępstwa przeciwko środowisku – dodała.

Jednak lasy tego kraju nadal są zagrożone przez rolnictwo, które pozostaje głównym czynnikiem powodującym wylesianie w celu uzyskania miejsca na uprawy soi i hodowlę bydła.

Naukowcy twierdzą, że niektóre stany w regionie Amazonii uchwaliły przepisy osłabiające ochronę środowiska. „Kilka krajów pokazało, że zdecydowane działania polityczne mogą szybko ograniczyć wylesianie” – podkreśliła Goldman.

W sąsiedniej Kolumbii wylesianie spadło o 17 proc., co stanowi drugi najniższy wynik odnotowany od 2016 r., dzięki rządowym programom i porozumieniom ograniczającym wycinanie lasów.

Działania rządowe pomogły również ograniczyć wylesianie w Indonezji, gdzie wzrosło ono o 14 proc., chociaż poziom ten był znacznie niższy od rekordowych wartości odnotowanych dziesięć lat temu.

W Malezji działania rządu pomogły ustabilizować utratę lasów w kraju. Utrata lasów tropikalnych utrzymuje się na wysokim poziomie w innych częściach świata, w tym w Boliwii, Demokratycznej Republice Konga, Kamerunie i na Madagaskarze – twierdzą naukowcy.

„Stan wyjątkowy niemal permanentny”

Globalna utrata pokrywy drzewnej spadła w zeszłym roku o 14 proc. Chociaż ekspansja rolnictwa nadal jest główną przyczyną utraty pokrywy drzewnej w strefie tropikalnej, pożary odegrały znaczącą rolę na całym świecie, odpowiadając za 42 proc. zniszczeń.

„W ciągu ostatnich trzech lat pożary strawiły ponad dwukrotnie więcej lasów niż dwie dekady temu” – wyjaśnił Goldman.

Chociaż to ludzie powodują większość pożarów w tropikach, zmiany klimatyczne nasilają naturalne cykle pożarów w regionach północnych i umiarkowanych, twierdzą naukowcy.

W zeszłym roku Kanada zarejestrowała drugi najgorszy rok pod względem pożarów w historii – pożary lasów strawiły 5,3 miliona hektarów lasów. „Zmiany klimatu i wylesianie skróciły lont globalnych pożarów lasów” – zauważył Hansen. „Są one przyczyną niemal permanentnego stanu wyjątkowego, który powoduje sezonowe zakłócenia” – dodał.

Podczas szczytu klimatycznego COP26 w 2021 roku ponad 100 krajów zobowiązało się do zatrzymania i odwrócenia procesu utraty lasów do 2030 roku. Według World Resources Institute (WRI) utrata lasów w 2025 roku była nadal o ok. 70 proc. zbyt wysoka, aby kraje mogły dotrzymać terminu.

„Osiągnięcie tego celu w nadchodzących latach nie będzie łatwe, ponieważ lasy stają się coraz bardziej podatne na zmiany klimatu, a zapotrzebowanie ludzkości na żywność, paliwo i materiały pochodzące z lasów i terenów, gdzie rosną, stale rośnie” – zauważyła Elizabeth Goldman, współdyrektor Global Forest Watch w WRI.

środa, 29 kwietnia 2026

Otwarcie drogi na Everest


 

We wtorek nepalscy przewodnicy udrożnili trasę prowadzącą przez lodospad na Mount Everest, która przez dwa tygodnie była zablokowana przez zalegającą dużą bryłę niebezpiecznego lodu.

W zeszłym miesiącu grupa doświadczonych alpinistów, określanych w Nepalu „lekarzami lodospadów”, rozpoczęła mocowanie lin i drabin na Evereście, by przygotować się do corocznego wiosennego sezonu wspinaczkowego.

Jednak serak – ogromny kawał lodu lodowcowego – znajdujący się nad i tak już niebezpiecznym lodospadem Khumbu zakłócił ich pracę, budząc obawy o opóźnienia w skróconym sezonie wspinaczkowym na najwyższym szczycie świata.

„21-osobowa ekipa, w tym ośmiu specjalistów od lodospadów, wyruszyła dziś rano, otwierając trasę do obozu 1” – powiedział agencji AFP Lakpa Sherpa z 8K Expeditions, który koordynował akcję. „Serak nadal tam jest, więc ryzyko pozostaje… Spodziewamy się, że wkrótce się stopi” – dodał.

Sherpa oświadczył, że ekipy będą pracować nad wytyczeniem trasy aż do szczytu, aby nie doszło do dalszych opóźnień.

W tym sezonie rząd wydał ponad 900 zezwoleń na wspinaczkę na różne szczyty w Himalajach, w tym 425 na Everest, kosztujące po 15 tys. dolarów każde.

U podnóża Everestu powstało morze namiotów, które pomieści ponad tysiąc osób – zagranicznych wspinaczy i personel pomocniczy – przygotowujących się do zdobycia szczytu sięgającego 8849 metrów nad poziomem morza.

Wspinacze w bazie z niepokojem śledzą rozwój sytuacji na trasie. Aby dostać się wyżej na Everest, muszą pokonać lodospad – nieustannie zmieniający się labirynt szczelin oraz lodowych bloków. „Na razie nie wysyłamy jeszcze nikogo w górę” – zauważył Lukas Furtenbach z Furtenbach Adventures, dodając, że poczeka na decyzję komisji odpowiedzialnej za mobilizację „lekarzy lodospadu”.

Niektórzy wspinacze wyrazili nadzieję na ukończenie wyprawy na czas, pomimo opóźnienia. „Myślę, że jest jakaś nadzieja… Ale takie opóźnienie spowoduje opóźnienie szczytów i prawdopodobnie doprowadzi do tłoku w lodospadzie, a może i na samym szczycie, gdy zespoły będą próbowały nadrobić stracony czas” – powiedział brytyjski wspinacz Kenton Cool, który próbuje zdobyć szczyt po raz 20., najwięcej ze wszystkich zagranicznych wspinaczy.

Amerykański wspinacz Garrett Madison z firmy Madison Mountaineering ostrzegł, że pomimo otwarcia drogi, teren nadal pozostaje trudny. „Nie jest łatwo poruszać się wokół seraka, a może nawet jest odrobinę niebezpiecznie” – powiedział 47-letni Madison, który w tym roku próbuje dokonać swojego 16. wejścia na szczyt.

W Nepalu znajduje się osiem z dziesięciu najwyższych szczytów świata, a każdego roku wiosną, gdy temperatury są wyższe, a wiatry łagodniejsze, przybywają tu setki alpinistów.

Boom na wspinaczkę sprawił, że od czasu pierwszego wejścia na szczyt przez Edmunda Hillary’ego i Tenzinga Norgaya Sherpę w 1953 roku alpinizm stał się dochodowym biznesem.

W zeszłym roku około 700 osób dotarło na szczyt Everestu od strony nepalskiej, a kolejne 100 wspinaczy prawdopodobnie osiągnęło szczyt od strony północnej, przez Chiny – wynika z danych departamentu turystyki.

Nie ma limitu liczby wydawanych pozwoleń, co w przeszłości doprowadziło do krytyki ze strony ekspertów alpinistycznych dotyczącej ryzyka tworzenia się długich kolejek w tzw. strefie śmierci, gdzie powietrze jest niebezpiecznie rozrzedzone.

W 2023 roku trzech nepalskich przewodników zginęło, kiedy spadający blok lodowcowego lodu zepchnął ich do głębokiej szczeliny, kiedy przekraczali lodospad Khumbu z zapasami. Jesienne zdobywanie szczytów Everestu w 2019 roku również zostało udaremnione przez serak.

W 2014 r. potężna ściana śniegu, lodu i skał zabiła 16 nepalskich przewodników na lodospadach, co było jednym z najtragiczniejszych wypadków w Himalajach.

wtorek, 28 kwietnia 2026

Prognoza pogody na nadchodzące dni w Polsce


 

Środa i czwartek przed majówką zapowiadać się mają dość pogodne z powodu działania układu barycznego wysokiego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Zapewniać ma nam bardzo dużą ilość pogodnego nieba a na termometrach mają być bardzo niskie wskazania na termometrach z powodu wpływu powietrza arktycznego napływającego z północy kontynentu. Dlatego mamy mieć bardzo lodowate noce z przymrozkami. Jedynie plama wilgoci może się zaznaczyć w północno-wschodniej ćwiartce kraju w środę z pojawiającymi się opadami deszczu lub deszczu ze śniegiem/krupy śnieżnej. Padać może o charakterze przelotnym i nie wszędzie. Ponadto noc raczej ma być bardzo mało mglista z powodu niskiego poziomu wilgoci w powietrzu. 

Na termometrach zobaczymy: 

W środę rano: od -6,-5 stopni w Tatrach, po za tym od -4 do 0 stopni do +1,+2 stopni na zachodzie i południu kraju. 

W środę południe: od +3,+6 stopni w Tatrach, po za tym od +7 do +10 stopni do +12,+13 stopni na zachodzie kraju. 

W czwartek południe: od +7,+9 stopni miejscami na wschodzie kraju, po za tym od +11 do +15 stopni do +16,+17 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany przeważnie z północy. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Ochrona przed przymrozkami



Wiosna to bardzo pracowity okres w ogrodzie, z mnóstwem delikatnych roślin gotowych do uprawy bez osłony na rabatach, w donicach i na rabatach. Chociaż dni stają się coraz dłuższe, cieplejsza aura tej wiosny jeszcze nie nadeszła do naszego kraju – przez co rośliny ogrodowe są narażone na uszkodzenia spowodowane przymrozkami i zahamowanie wzrostu. Na szczęście istnieje wiele sposobów na ochronę roślin podczas nagłego ochłodzenia, a oto siedem najlepszych metod, które warto wypróbować.

Od kilku już dni nocami towarzyszą nam przymrozki, ale wszystko wskazuje na to, że najzimniejszy okres jeszcze przed nami. Nocą z środy na czwartek przewidujemy, że ujemne temperatury na standardowej wysokości dwóch metrów pojawią się praktycznie w całym kraju – prognozujemy od -5 do -2 stopni, a lokalnie może być jeszcze zimniej. Tak niskie temperatury są bardzo niebezpieczne, zważywszy, że zakwitły drzewa owocowe: wiśnie, czereśnie, morele, brzoskwinie, śliwy, jabłonie, itd, podobnie jak zaczęło wschodzić wiele warzyw i mniej odpornych na mróz kwiatów.

1) Zainwestuj w klosze

Chociaż wiele roślin dopiero co odkryto bądź posadzono na wiosnę, mroźna pogoda wymaga ciepła i schronienia, aby chronić młode pędy.

Klosze to jeden z najłatwiejszych do usunięcia sposobów na okrycie delikatnych roślin, a jeszcze lepiej sprawdzają się w uprawie warzyw bez ryzyka wystąpienia szkodników i chorób.

Dekoracyjne klosze, takie jak szklane klosze w stylu wiktoriańskim, to świetny sposób na dodanie ogrodowi uroku, zapewniając jednocześnie roślinom miejsca cieplejszego i suchego. Jednak tunele foliowe doskonale się sprawdzą, jeśli masz do pokrycia duży obszar.

2) Zabezpiecz rośliny agrowłókniną

Agrowłóknina doskonale nadaje się do doniczek, krzewów i drzew, które są szczególnie narażone na uszkodzenia spowodowane mrozem.

Wystarczy owinąć ten miękki materiał wokół odsłoniętych roślin podczas prognozowanej niskiej temperatury i zdjąć go, kiedy ryzyko przymrozków minie.

Na chłodniejsze dni najlepiej sprawdzi się lekka agrowłóknina, ale w warunkach śnieżnych lub oblodzonych należy koniecznie użyć grubszej.

3) Owiń doniczki folią bąbelkową

Rośliny uprawiane w doniczkach wymagają dodatkowej ochrony przed mrozem, gdyż podczas okresów niekorzystnej pogody mogą ulec uszkodzeniu zarówno korzenie, jak i nadziemna część rośliny, a nawet sama doniczka.

Najprostszym sposobem na zabezpieczenie roślin przed wiosennymi przymrozkami jest owinięcie doniczki kilkoma warstwami folii bąbelkowej, aby zaizolować korzenie. W przypadku roślin wrażliwych zaleca się stosowanie doniczek odpornych na mróz.

4) Zabezpiecz wrażliwe rośliny

Jeśli dysponujesz odpowiednią przestrzenią, przeniesienie roślin doniczkowych do domu przed nocnymi przymrozkami to najprostszy sposób na ochronę ich przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Gwałtowny spadek temperatury oraz lodowaty wiatr to wyraźne oznaki nadchodzących mrozów, więc bądź przygotowany i przenieś drzewka owocowe w doniczkach oraz delikatne kwiaty do szklarni, oranżerii, a nawet na werandę, zanim nadejdzie trudna pogoda.

Sukulenty, fuksje i szałwie należy schronić przy pierwszych oznakach spadku temperatury.

5) Użyj plastikowej torby przed przymrozkami

Plandeka, a nawet duża plastikowa torba, może posłużyć jako tymczasowa osłona dla odsłoniętych roślin.

Sztuka polega na tym, aby folia znajdowała się nad roślinami, nie dotykając ich, dlatego użyj prętów, bambusowych palików, a nawet kartonów po mleku, aby ją podnieść. Kontakt z roślinami może spowodować dalsze uszkodzenia, kiedy folia zamarznie w niskich temperaturach.

6) Stwórz miniaturową szkalrnię

Jeśli masz mało miejsca w domu lub w ogrodzie, miniaturowa szklarnia to idealne rozwiązanie do ochrony niewielkich roślin uprawianych w doniczkach.

Możesz kupić gotową konstrukcję w sklepie bądź samodzielnie wykonać szafkę ogrodową, w której zmieszczą się młode sadzonki, zioła i kwiaty.

Istnieje wiele projektów, które można odtworzyć, na przykład:

  • wolnostojąca szklarnia w stylu szafki;
  • szklarnia zbudowana z czterech starych okien;
  • konstrukcje z drewna z odzysku z panelami poliuretanowymi;
  • szklarnie w zestawach do samodzielnego montażu;
  • podwyższona grządka z osłoną ze szkła.

7) Podlewaj rośliny przed przymrozkami

Przygotowanie jest kluczowe dla tej prostej sztuczki, ale może uchronić rośliny przed trwałym uszkodzeniem, kiedy nadejdzie mróz.

Śledź prognozy pogody – jeśli zauważysz ujemne temperatury na mapach, napełnij konewkę, by przygotować się na nadejście ujemnej temperatury. W noc poprzedzającą spodziewany przymrozek, dokładnie podlej rośliny ogrodowe, aby dodać im sił i utrzymać je w dobrej kondycji do powrotu cieplejszej pogody.

Jest to skuteczne, ponieważ wilgotna gleba jest zawsze cieplejsza niż sucha, co oznacza, że ​​rośliny będą mniej narażone na lodowaty wiatr.

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

Kilkanaście ofiar piorunów w Bangladeszu


 

W niedzielę w wyniku uderzeń piorunów zginęło w Bangladeszu co najmniej 14 osób, gdy po długotrwałej fali upałów przez wiele okręgów przetoczyły się gwałtowne burze – poinformowała policja i lokalne media.

Zgłoszono ofiary śmiertelne w siedmiu okręgach, w tym pięć w północnym okręgu Gaibandha.

„Pięć osób, w tym dwoje dzieci, zginęło w wyniku uderzeń piorunów w dystrykcie Gaibandha” – powiedział agencji Anadolu Muhammad Rakib, policjant pełniący dyżur w centrum dowodzenia dystryktem.

Lokalne media podały, że 10-latek zginął wraz z dwiema innymi osobami, kiedy piorun uderzył w grupę przed jego domem.

W oddzielnych przypadkach dwie osoby zginęły w północnym dystrykcie Thakurgaon, kolejne dwie w Sirajganj podczas pierwszego burzowego dnia sezonu oraz dwie w Jamalpur. Śmierć po jednej osoby odnotowano w dystryktach Panchagarh, Natore i Bogra – podała gazeta Prothom Alo.

Sezonowe burze raniły również kilka innych osób, a władze dodały, że niektóre z nich znajdują się w stanie krytycznym w szpitalu.

Bangladeski Departament Meteorologiczny poinformował, że w nadchodzących dniach w niektórych częściach kraju mogą utrzymywać się sporadyczne opady deszczu, co może złagodzić trwającą falę upałów, która w ostatnich tygodniach dotknęła znaczną część Bangladeszu.

Po ponad tygodniu intensywnych upałów, w niedzielę w Dhace oraz w dystryktach Rangpur, Mymensingh i Sylhet odnotowano deszcz z towarzyszącymi wyładowaniami atmosferycznymi.

Organizacja Save the Society and Thunderstorm Awareness Forum – skupiająca wolontariuszy na rzecz zwiększenia świadomości na temat wyładowań atmosferycznych – poinformowała, że ​​w zeszłym roku w Bangladeszu zginęło 330 osób z powodu wyładowań atmosferycznych.

Większość ofiar to rolnicy pracujący na otwartych polach bez zabezpieczeń, a także pracownicy, który przebywali na odsłoniętych terenach – powiedział Kabirul Bashar, prezes organizacji oraz profesor Uniwersytetu Jahangirnagar.

„Rolnicy powinni nosić sprzęt ochronny, w tym gumofilce lub długie kalosze, pracując na polach uprawnych, szczególnie latem i w porze deszczowej. Brak świadomości jest główną przyczyną tak dużej liczby ofiar śmiertelnych każdego roku” – dodał w wywiadzie dla agencji Anadolu.

Średnio 300 osób ginie rocznie w Bangladeszu w wyniku uderzeń piorunów, a większość zgonów ma miejsce między kwietniem a czerwcem – informuje ONZ. Bangladeski Departament Meteorologiczny od ubiegłego roku wydaje ostrzeżenia przed wyładowaniami atmosferycznymi, ponieważ liczba ofiar śmiertelnych stale rośnie.

sobota, 25 kwietnia 2026

Powodzie w Jemenie



Powodzie w prowincji Taiz na południowym zachodzie Jemenu zabiły 24 osoby, a 31 tys. rodzin ucierpiało w wyniku ulewnych opadów deszczu. Od końca marca straty przekroczyły już 15 milionów dolarów.

Wicegubernator Moheeb al-Hakimi powiedział podczas konferencji prasowej w Taiz, że powodzie nawiedziły kilka dystryktów, zabijając 24 osoby i dały się we znaki 31 260 rodzinom – podała jemeńska państwowa agencja informacyjna Saba.

Dodał, że powodzie spowodowały rozległe szkody w kluczowych sektorach, a łączne straty szacowane są na ponad 15 mln dolarów.

Hakimi wyjaśnił, że katastrofy nie są pojedynczymi zdarzeniami, a częścią chronicznej podatności na zagrożenia związanej ze zmianami klimatycznymi, degradacją infrastruktury, rosnącym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego i słabym potencjałem instytucjonalnym w zakresie wczesnego ostrzegania i reagowania.

14 kwietnia rząd Jemenu poinformował, że powodzie w Taiz zabiły 22 osoby, a 21 innych zaginęło bądź zostało rannych. W dodatku ponad 12 tys. rodzin zostało przesiedlonych.

Od końca marca Jemen zmaga się z ulewnymi deszczami, które spowodowały dziesiątki ofiar śmiertelnych i rannych oraz rozległe szkody w kilku prowincjach, szczególnie w Taiz. Powodzie spowodowały ogromne zniszczenia w zabudowie mieszkalnej, drogach, placówkach edukacyjnych, obiektach dziedzictwa kulturowego, systemie bezpieczeństwa żywnościowego i infrastrukturze wodnej.

Krucha infrastruktura Jemenu pogorszyła skutki żywiołu, pogłębiając trudności, z jakimi borykają się mieszkańcy w związku z trwającą ponad 11 lat wojną między siłami rządowymi a ugrupowaniem Huti.

piątek, 24 kwietnia 2026

Pogoda podczas nadchodzących dni w kraju.


  

Pogoda podczas nadchodzących dni zapowiadać się mają bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Natomiast na początku tygodnia nadal na wschodzie i północnym-wschodzie należy się liczyć ze wzrostem zachmurzenia z opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Możliwe są opady krupy snieżnej a temperatura może spadać poniżej +10 stopni. Nocami z racji przejaśnień możliwe będą przymrozki z temperaturami poniżej 0 stopni. 

Na termometrach zobaczymy: 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

W poniedziałek południe: od +9,+10 stopni na Podlasiu, po za tym od +11 do +14 stopni do +15,+16 stopni na zachodzie kraju. 

We wtorek południe: od +7 stopni na Podlasiu, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju. 

We środę południe: od +6,+7 stopni na wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +14 stopni na zachodzie kraju. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Pożary w Georgii


 

Strażak-ochotnik zginął podczas gaszenia pożaru lasu na północy Florydy – poinformowały w piątek władze; gdy w południowo-wschodniej Georgii spłonęło ponad 120 domów, a kolejne tysiące nadal są zagrożone przez dwa rozległe pożary, z których jeden, jak podejrzewają śledczy, wybuchł w wyniku zetknięcia się aluminiowego balonu imprezowego z liniami energetycznymi.

Po wizycie w rejonie pożaru Kemp podkreślił reporterom, że zdaniem urzędników stanowych pożary te pochłonęły więcej domów niż jakiekolwiek inne w historii Georgii.

Pożar na obszarach wiejskich w hrabstwie Brantley strawił 87 domów od piątku, rozprzestrzeniając się pod wpływem porywistego wiatru w suchych jak węgiel lasach sosnowych. Kemp powiedział, że urzędnicy uważają, iż pożar został wzniecony przez balon, który wylądował na linii energetycznej pod napięciem.

Pożar w hrabstwie Brantley, obejmujący obszar ponad 20 kilometrów kwadratowych, został w piątek opanowany w 15 proc. – podała Komisja Leśnictwa stanu Georgia. W piątek nakaz ewakuacji objęło około 4000 domów w hrabstwie – podał rzecznik komisji, Seth Hawkins

„Nie ma sposobu, żeby ugasić ten pożar” – zauważył Kemp. „Muszą zabezpieczyć jego boki i tyły, a potem, miejmy nadzieję, pogoda się poprawi” – dodał.

Według gubernatora drugi, większy pożar w słabo zaludnionych hrabstwach Clinch i Echols, położonych przy granicy ze stanem Floryda, zniszczył 35 domów. Pożar ten strawił obszar o powierzchni ok. 129 kilometrów kwadratowych, czyli dwukrotnie większy od Manhattanu.

W stanie Georgia nie odnotowano żadnych ofiar śmiertelnych ani rannych w wyniku pożarów.

Strażacy walczą z ponad 150 innymi pożarami lasów w Georgii i na Florydzie, które spowodowały rozprzestrzenienie się dymu w miejscach oddalonych od ognia, co doprowadziło do ogłoszenia ostrzeżeń dotyczących jakości powietrza w niektórych miastach.

Naukowcy twierdzą, że wschodnia część Stanów Zjednoczonych jest bardziej narażona na intensywne pożary lasów z powodu takich czynników, jak zmiany klimatyczne, rekordowa susza oraz martwe drzewa, które wciąż zalegają w niektórych lasach na południu po tym, jak zostały powalone przez huragan Helene w 2024 roku.

Drugi i większy pożar w słabo zaludnionych hrabstwach Clinch i Echols przy granicy stanu Floryda zniszczył 35 domów – podał gubernator. Pożar ten strawił około 50 mil kwadratowych (129 kilometrów kwadratowych), czyli obszar dwukrotnie większy od Manhattanu.

Lokalne władze szacują, że około 200 mieszkańców hrabstwa Brantley otrzymało nakaz ewakuacji. Ci, którzy opuścili swoje domy, martwią się o pozostawione zwierzęta i o to, czy będą mieli gdzie mieszkać, kiedy sytuacja uspokoi się.

Kiedy ekipy z buldożerami pracują nad utworzeniem pasów przeciwpożarowych wokół pożarów, strażacy z kilkudziesięciu lokalnych jednostek skupiają się na ochronie pobliskich domów i innych budynków – usuwają suche zarośla i używają węży oraz ​​zraszaczy, by utrzymać domy i podwórka w wilgoci.

„Zdecydowanie mieliśmy lokalnych strażaków, którzy dosłownie zmywali wszystko wodą z węży” – zauważył Seth Hawkins, rzecznik Georgia Forestry Commission, który został wysłany do pożaru w hrabstwie Brantley.

W północnej Florydzie – jak poinformowało w piątek biuro szeryfa hrabstwa Nassau – strażak-ochotnik James „Kevin” Crews doznał nieokreślonego nagłego wypadku medycznego podczas gaszenia pożaru zarośli. Jak wynika z komunikatu opublikowanego w mediach społecznościowych, Crews został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł w czwartek wieczorem.

Na Florydzie strażacy walczyli w piątek z ponad 120 pożarami lasów, głównie w północnej części stanu. W czwartek strażacy w Georgii interweniowali w 31 nowych i stosunkowo niewielkich pożarach – podała stanowa komisja leśnictwa.

Urzędnicy twierdzą, że do ugaszenia większych pożarów potrzebny jest ulewny deszcz. W obszarach, gdzie szaleją dwa duże pożary lasów w Georgii, prawdopodobieństwo opadów i możliwych burz w weekend wynosi od 20 do 40 proc.

Hawkins zauważył, że może to przynieść wystarczająco dużo deszczu, aby spowolnić rozprzestrzenianie się dużych pożarów, ale ich nie ugasi. Dodał, że pioruny podczas burzy mogą wzniecić jeszcze większy pożar. „Będziemy potrzebować kilku centymetrów deszczu, a potem może kolejnego uderzenia kilku centymetrów, żeby to ugasić” – powiedział Hawkins.

Prognoza pogody weekendowa w Polsce



 Pogoda podczas nadchodzącego weekendu zapowiadać się ma bardzo zmiennie. Za wszystko odpowiedzialny ma być ośrodek baryczny niskiego ciśnienia wędrujący w pobliżu naszego kraju. Podrzucać ma nam bardzo dużą ilość chmur z przelotnymi opadami deszczu. Przy czym jutro powinny się one ograniczać do dzielnic północnych i północno-wschodnich. Po czym na południe mają kierować się wszelakie zjawiska na niebie. Jeśli chodzi o niedzielę to należy się spodziewać na przeważającym obszarze kraju sporego zachmurzenia z występującymi opadami deszczu i deszczu ze śniegiem. Z powodu obniżonej izotermy 0 stopni nie można wykluczyć opadu krupy śnieżnej oraz opadów gradu drobnego. Ponadto z powodu chwiejności atmosfery zwłaszcza na wschodzie i północy przekraczającej ponad 200-400 J/kg, LI -2,0, wilgotności względnej przekraczającej ponad 60-80 % oraz przepływie powietrza ponad 12-15 m/s nie można wykluczyć burz i wyładowań atmosferycznych. Względnie pogodnie powinno być na zachodzie kraju.

Na termometrach zobaczymy: 

W sobotę rano: od +1,+3 stopni na północnym-wschodzie kraju, po za tym od +4 do +8 stopni do +10 stopni na Lubelszczyźnie. 

W sobotę południe: od +8,+10 stopni nad Morzem Bałtyckim, po za tym od +13 do +17 stopni do +18,+20 stopni na południu kraju. 

W niedzielę południe: od +6,+7 stopni w Karpatach i północnym-wschodzie kraju, po za tym od +8 do +12 stopni do +13,+14 stopni na południowym-zachodzie kraju.  

Wiatr ma być słaby i umiarkowany z kierunków północnych. 

Warunki biometeo i drogowe mają być niezbyt korzystne. 

Pożary w Japonii



 Płomienie z szalejących pożarów w północnej Japonii rozprzestrzeniły się w kierunku centrum miasta, w związku z czym władze zaapelowały do 2,5 tys. ludzi o natychmiastowe opuszczenie budynków – wynika z doniesień medialnych.

Od wybuchu pożarów dwa dni temu do piątkowego poranka ogień strawił ponad 400 hektarów terenów górskich w regionie Iwate – poinformował dziennikarzy rzecznik rządu, Minoru Kihara.

Widać było płomienie zbliżające się do domów w miejscowości Otsuchi, a z pobliskiego lasu unosiły się kłęby dymu.

Oczekuje się, że susza utrzyma się, a w nadchodzących dniach prognozowane są ograniczone opady deszczu, co utrudni działania mające na celu powstrzymanie rozprzestrzeniania się wirusa. Naukowcy twierdzą, że pożary lasów stają się coraz częstsze, intensywniejsze i dotykają coraz więcej regionów świata, częściowo z powodu antropogenicznych zmian klimatu..

Inny pożar, który wybuchł w mieście Ofunato w prowincji Iwate na początku zeszłego roku, był najgorszym pożarem w Japonii od ponad pół wieku.

Burmistrz miasta Otsuchi, Hirano Kozo, podkreślił: „Aby zapewnić bezpieczeństwo naszym mieszkańcom, ściśle współpracujemy z agencjami zapobiegania klęskom żywiołowym, aby ugasić pożary tak szybko, jak to możliwe” – donosi NHK World Japan.

Kihara powiedział, że płomienie skłoniły władze do wydania zaleceń ewakuacji dla ponad 2500 osób, co stanowi 1/4 populacji miasta i zintensyfikowania działań gaśniczych, w tym zmobilizowania około 700 strażaków i 13 samolotów.

W piątek w południe w schroniskach w mieście przebywało około 250 osób – podał publiczny nadawca NHK. Ponad 100 pensjonariuszy domów opieki dla osób starszych na obszarach dotkniętych epidemią zostało przeniesionych do hoteli lub placówek medycznych poza strefą ewakuacyjną.

Osiem budynków, w tym dom, zostało zniszczonych, a co najmniej jedna osoba odniosła lekkie obrażenia po upadku w schronie ewakuacyjnym.

„Dźwięk był niewiarygodny. Wszystkie te cedry pękały w ogniu, wzniecając płomienie i dym” – powiedział lokalny strażak w rozmowie z TV Asahi.

Po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,7, które nawiedziło północno-wschodnią Japonię w poniedziałek, Japońska Agencja Meteorologiczna ogłosiła specjalny, tygodniowy alert trzęsieniowy dla 182 gmin w siedmiu prefekturach, w tym Iwate. Władze ostrzegły, że podczas akcji gaśniczej należy zachować czujność ze względu na ryzyko trzęsienia ziemi.

Nowy Jork zagrożony powodziami.

  Osiem amerykańskich miast na Wschodnim Wybrzeżu Stanów Zjednoczonych jest narażonych na wysokie lub bardzo wysokie ryzyko „ekstremalnych” ...