środa, 1 lipca 2026

Temperatury w Morzu Śródziemnym



 Oceany na całym świecie odnotowały najgorętszy czerwiec w historii i mogą ustanowić nowe rekordy w nadchodzących miesiącach z powodu gwałtownie nasilającym się zjawiskiem El Niño i zmianami klimatycznymi powodującymi dalszy wzrost temperatur – poinformowali w środę naukowcy.

Średnia globalna temperatura powierzchni morza w czerwcu wyniosła 20,98 stopni C, pobijając poprzedni rekordy z lat 2023 i 2024 – wynika z danych udostępnionych przez Służbę Morską serwisu Copernicus Unii Europejskiej

Rekord ten zwieńczył sześć miesięcy niemal bezprecedensowego ocieplenia oceanów w 2026 r., charakteryzujących się przedłużającymi się morskimi falami upałów. Średnia temperatura powierzchni morza w pierwszej połowie 2026 r. wyniosła 20,04°C, czyli tylko nieznacznie poniżej maksymalnej wartości odnotowanej w tym samym okresie w 2024 r.

Naukowcy ostrzegli, że pojawienie się potencjalnie silnego zjawiska pogodowego El Niño może spowodować jeszcze większy wzrost globalnej temperatury oceanów i atmosfery w 2026 roku oraz na początku przyszłego.

„Obecna sytuacja może wskazywać na początek nowej fazy, która po raz kolejny zaprowadzi nas na nieznane terytorium” – zauważył Carlo Buontempo, dyrektor Copernicus Climate Change Service, unijnej służby monitorującej zmiany klimatyczne. „Przy takich temperaturach oceanów i zbliżającym się zjawisku El Niño w nadchodzących miesiącach prawdopodobnie będziemy świadkami kolejnych pobitych rekordów temperatur” – stwierdził w oświadczeniu.

Zjawisko El Niño charakteryzuje się niezwykle ciepłymi wodami w niektórych rejonach Oceanu Spokojnego, co powoduje uwalnianie większej ilości ciepła do atmosfery i wpływa na wzorce wiatrów, chmur oraz warunki pogodowe na całym świecie. Może ono zwiększyć ryzyko wystąpienia ekstremalnych zjawisk pogodowych – od powodzi w Peru, przez susze w niektórych regionach Afryki, po pożary lasów w Australii.

Ponadto może również spowodować tymczasowy wzrost globalnych temperatur, potęgując długoterminowe ocieplenie spowodowane spalaniem paliw kopalnych przez ludzkość. Temperatury zarówno lądów, jak i oceanów pod koniec ostatniego El Nino, czyli w 2024 r., osiągnęły najwyższe wartości w całej historii pomiarów meteorologicznych.

„Wraz z nadejściem i początkiem roku El Niño… możemy spodziewać się, że rok 2026 będzie jednym z najcieplejszych w historii” – stwierdził podczas briefingu prasowego Simon Van Gennip, główny oceanograf w ramach Służby Morskiej Copernicus.

Pogłębiający się kryzys

Raport ten jest kontynuacją ostrzeżenia zawartego w opublikowanej w czerwcu szeroko zakrojonej ocenie naukowej ONZ, w której stwierdzono, że światowe oceany znajdują się w „pogłębiającym się kryzysie”, ponieważ morza ocieplają się i ich poziom podnosi się w coraz szybszym tempie.

Oceany odgrywają kluczową rolę w regulacji klimatu Ziemi, ponieważ pochłaniają około 90 procent nadmiaru ciepła spowodowanego emisją gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla, przez ludzkość.

Cieplejsze oceany zwiększają wilgotność atmosfery, co sprzyja powstawaniu cyklonów tropikalnych i niszczycielskich w skutkach opadów deszczu.

Cieplejsze morza przyczyniają się również bezpośrednio do podnoszenia się poziomu morza – woda rozszerza się pod wpływem ciepła – oraz stwarzają nie do zniesienia warunki dla raf tropikalnych, których koralowce mogą ulegać wybieleniu i obumierać podczas długotrwałych fal upałów morskich.

Pierwsze sześć miesięcy roku charakteryzowały się rozległymi falami upałów morskich, które dotknęły około 82 proc. światowych oceanów, co stanowi drugi co do wielkości zasięg po roku 2024 – wynika z danych Copernicus Marine Service.

Morskie fale upałów – długotrwałe okresy niezwykle wysokich temperatur morza – mogą wpływać na pogodę, powodować bielenie koralowców oraz stanowić bezpośrednie zagrożenie dla życia morskich zwierząt.

Globalne upały

Według serwisu prowadzonego przez Mercator Ocean International, „niezależną” organizację wspieraną przez UE, globalne temperatury powierzchni morza w pierwszej połowie roku ulegały wahaniom.


Morze Śródziemne pobiło swój czerwcowy rekord, osiągając temperaturę 24,3°C, przewyższając tym samym poprzednie maksima odnotowane w latach 2023 i 2025. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy morska fala upałów dotknęła aż 98 proc. obszaru tego basenu.

Fala upałów na morzu, która dotknęła północno-zachodnią część Morza Śródziemnego, pobiła 29 czerwca rekord intensywności po tygodniu rekordów temperatur odnotowanych w całej Europie – poinformował hiszpański instytut klimatyczny.

Również w tropikalnej części Pacyfiku odnotowano najgorętszy czerwiec w historii, z temperaturą wynoszącą 27,26°C.

Burze w Polsce

 Nad wschodnimi i południowymi województwami naszego kraju miały dzisiaj przechodzić gwałtowne burze i tak też się stało. Połamane i powyrywane drzewa z korzeniami, a nawet uszkodzone dachy – to krajobraz po dzisiejszych nawałnicach na Warmii i Mazurach, Podlasiu, Mazowszu, Lubelszczyźnie, Ziemi Świętokrzyskiej, w Małopolsce i w woj. śląskim.

„W związku z przechodzącym frontem atmosferycznym strażacy odnotowali 2 335 interwencji. Najwięcej w woj.: śląskim – 749, lubelskim – 344, kujawsko-pomorskim – 222, świętokrzyskim – 215 i mazowieckim – 173” – przekazała w komunikacie Państwowa Straż Pożarna.

Dęblin i Puławy były jednym z miast na Lubelszczyźnie, które bardzo mocno ucierpiały wskutek dzisiejszych bardzo gwałtownych burz, które przechodzą nad regionem. Od godziny 15:00, kiedy rozpoczęły sie nawałnice, do 20:00 straż pożarna w całym regionie odebrała 320 interwencji do skutków nawałnic.

Ponad 200 razy strażacy wyjeżdżali w regionie usuwać połamane lub powyrywane z korzeniami drzewa, a także 80 interwencji dotyczyło podtopień i zalań dróg i posesji (oraz piwnic). Na około 50 budynkach gospodarczych i mieszkaniowych uszkodzone zostały.

Zarówno w Dęblinie, jak i Puławach burzom towarzyszyły silne podmuchy wiatru. Drzewa łamały się często na zaparkowane samochody, które powodowały ich zniszczenie. Na szczęście w wyniku nawałnicy nikt nie odniósł żadnych obrażeń. Są też uszkodzone budynki, a także przerwy w dostawach prądu elektrycznego z powodu uszkodzonych linii napowietrznych. W niektórych rejonach obu miast są trudności z przejechaniem, ponieważ wiatrołomy blokują drogi.

„Ulica Podchorążych jest obecnie nieprzejezdna z powodu skutków nawałnicy. Prosimy o omijanie tego odcinka i wybieranie tras alternatywnych” – poinformował portal E-Deblin Portal Nowoczesnego Miasta.

Na jednym z nagrań, które publikuje portal wPulawach widać, jak po uderzeniu pioruna w drzewo wybucha pożar.

Ze skutkami poważnego załamania pogody walczy również Śląsk – tam strażacy do godziny 20:00 przeprowadzili ok. 700 interwencji, głównie w rejonie Chorzowa, Rudy Śląskiej i Mikołowa.. Drugi raz w tym tygodniu oberwały Katowice, gdzie tym razem mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem downburst – silną burzą połączoną z ulewnym deszczem znacznie ograniczającym widzialność oraz bardzo silnym wiatrem wiejącym z prędkością powyżej 100 km/h. Strażacy wyjeżdżali przede wszystkim do usuwania połamanych i powalonych drzew – takich interwencji było 35, siedem razy byli wzywani do wypompowania wody, a także do budynku jednorodzinnego, w które uderzył piorun.

W Żywcu przy ulicy Brackiej, silny wiatr zerwał poszycie dachowe o wielkości 50 metrów kwadratowych.

W Rudzie Śląskiej spadł z kolei grad wielkości orzecha włoskiego.

Pierwsze doniesienia o szkodach napływają również z województwa świętokrzyskiego, gdzie burze teraz najmocniej dają się we znaki. Jak poinformował Paweł Mazur, p.o. zastępcy komendanta włoszczowskiej straży pożarnej, w powiecie włoszczowskim odebrano jak dotąd 26 interwencji do skutków popołudniowych burz – działania strażaków prowadzone są głównie przy powalonych przez silny wiatr drzewach.

Zgodnie z zapowiedziami meteorologów i ostrzeżeniami w środę po południu nad region świętokrzyski nadciągnęły nawałnice i burze. Front przyniósł intensywny deszcz i potężne podmuchy wiatru.

W powiecie włoszczowskim, jak przekazywał młodszy brygadier Paweł Mazur, pełniący obowiązki zastępcy komendanta włoszczowskiej straży pożarnej, interweniowano głównie przy powalonych drzewach.

wtorek, 30 czerwca 2026

Pożary w Europie



 25 czerwca drony spowodowały pożary lasów w ukraińskiej strefie zamkniętej wokół Czarnobyla; we wtorek pożary wciąż trwały i spowodowały przeprowadzenie zakrojonej na szeroką skalę akcji gaśniczej w okolicy miejsca największej katastrofy jądrowej w historii. W Kijowie odnotowano wzrost pogorszenia jakości powietrza, ale nie odnotowano wzrostu promieniowania.

Jak poinformowała Państwowa Służba Ratownicza Ukrainy, do gaszenia pożarów wysłano ponad 200 strażaków i ratowników, wspieranych przez około 60 pojazdów. Ekipy ratownicze borykały się z trudnymi warunkami spowodowanymi wysokimi temperaturami, trudnym terenem oraz utrudnionym dostępem do niektórych obszarów objętych pożarem.

Ukraińska Państwowa Agencja ds. Zarządzania Strefą Wykluczenia poinformowała, że jeden pożar na terenie rezerwatu przyrody został ugaszony, natomiast trwają prace nad opanowaniem pozostałych ognisk pożaru.

„Z powodu szybko rozprzestrzeniającego się pożaru ratownicy musieli wytyczyć drogi dojazdowe i utworzyć mineralne pasy przeciwpożarowe, aby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się ognia” – powiedziała Wiktorija Ruban, szefowa biura prasowego Państwowej Służby Ratowniczej w obwodzie kijowskim.

Władze zapewniły, że ekwiwalentna moc promieniowania gamma w strefie pożaru utrzymywała się w granicach poziomów referencyjnych dla strefy wykluczenia, a na pozostałym terytorium kraju mieściła się w zakresie normalnych wahań tła promieniowania.

30 czerwca Kijów oraz jego przedmieścia zostały gęsto spowite czarnym smogiem, a nad miastem unosił się wyraźnie odczuwalny zapach spalenizmy. Użytkownicy mediów społecznościowych udostępniają zdjęcia dymu ogarniającego stolicę. Podejrzewa się, że źródłem smogu są trwające pożary lasów w strefie zamkniętej w Czarnobylu.

Strefa zamknięta otacza elektrownię jądrową w Czarnobylu, gdzie w 1986 roku doszło do wybuchu w reaktorze nr 4, w wyniku którego materiały radioaktywne przedostały się na znaczne obszary Europy.

W trakcie pełnej inwazji Rosji na Ukrainę obiekt ten wielokrotnie był narażony na zagrożenia, w tym na atak rosyjskiego drona w lutym 2025 roku, który wywołał pożar na osłonie bezpieczeństwa, ale nie spowodował odnotowanego wzrostu poziomu promieniowania.

Ptaki cierpiące na pogodę



 Kiedy Europa smaży się w upale, wysokie temperatury i wilgotność dotykają nie tylko ludzi. Ptaki oraz inne dzikie zwierzęta również znajdują się w niebezpieczeństwie i nie mają chwili wytchnienia. Eksperci wyjaśnili, jak należy postąpić, kiedy zauważymy ptaka potrzebującego pomocy w upale, oraz jak reagować na inne dzikie zwierzęta.

Szczególnie ptaki odgrywają kluczową rolę w ekosystemach na całym świecie, zapewniając takie usługi jak zapylanie kwiatów, naturalne zwalczanie szkodników, roznoszenie nasion, a nawet pełnienie funkcji systemów wczesnego ostrzegania.

Co się dzieje z ptakami w przypadku upałów?

Ptaki są bardzo zróżnicowane i często dobrze przystosowane do radzenia sobie z długotrwałymi okresami upałów – powiedział David Bird, emerytowany profesor biologii dzikiej przyrody na Uniwersytecie McGill. Mają one również wyższą temperaturę ciała niż ssaki; u niektórych ptaków wynosi ona około 38 stopni Celsjusza, a nawet nieco więcej.

„Jednak ptaki, podobnie jak ludzie, mają maksymalny poziom ciepła, który są w stanie wytrzymać” – stwierdziła Aimee Van Tatenhove, doktorantka w Cornell Lab of Ornithology.

„Poziom ten różni się w zależności od gatunku i, jak można sobie wyobrazić, gatunki żyjące bliżej biegunów są często znacznie bardziej wrażliwe na upały od tych żyjących bliżej równika” – wyjaśnił Van Tatenhove. „Długotrwałe, intensywne upały, takie jak te, których obecnie doświadcza Europa, prawdopodobnie doprowadzają wiele gatunków do granicy ich maksymalnej tolerancji na upał, narażając je na choroby związane z wysokimi temperaturami lub śmierć” – dodal.

Eksperci twierdzą, że ptaki nie pocą się tak jak ludzie i niektóre inne ssaki, ale mają inne naturalne sposoby na radzenie sobie z wysokimi temperaturami.

Niektóre gatunki, w tym ptaki występujące w ogrodach, otwierają dzioby i dyszą, podobnie jak ma to miejsce w przypadku psów. Inne natomiast machają fałdem skórnym na szyi, aby się ochłodzić. Zachowanie to znane jest jako „machanie fałdem szyjnym”.

Ptaki często szukają też cienia oraz zanurzają się w wanienkach dla ptaków, fontannach i płytkich stawach, aby obniżyć temperaturę ciała.

Co należy zrobić, gdy zauważy się ptaki na zewnątrz w upale?

Trudno jest w pełni chronić ptaki, które również odczuwają skutki trwającej fali upałów, ale eksperci podali kilka wskazówek.

W perspektywie krótkoterminowej można przygotować płytkie zbiorniki z wodą — w miejscach bezpiecznych przed zagrożeniami, takimi jak drapieżniki — choć eksperci ostrzegają, że ważne jest utrzymywanie tych wanienek w czystości.

Ludzie mogą również napełniać karmniki, zapewniając ptakom łatwo dostępne źródło pożywienia, zwłaszcza tym, które w upale unikają poszukiwania kolejnego posiłku. Liczebność owadów również drastycznie spadła, częściowo z powodu zmian klimatycznych oraz zanieczyszczenia środowiska, co ma wpływ na jedno z głównych naturalnych źródeł pożywienia dla ptaków.

W dłuższej perspektywie osoby, które mają taką możliwość, mogą zapewnić zacienione miejsca na swoim podwórku, w tym wielopoziomową roślinność, taką jak niewielkie krzewy i wyższe drzewa – zauważył Bird.

Jeśli nie uda się zastosować metod pasywnych, najlepiej po prostu zostawić je w spokoju – radzi Jack Kottwitz, adiunkt na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Uniwersytetu Stanowego w Michigan. „Te ptaki wiedzą lepiej od nas, co jest dla nich wygodne”.

Ptaki często szukają chłodu, wybierając niższe miejsca do odpoczynku, a nawet wentylatory.

A co z innymi dzikimi zwierzętami, które można tu zobaczyć i spotkać?

Jeśli chodzi o inne dzikie zwierzęta, eksperci twierdzą, że próby interwencji polegające na podawaniu zwierzęciu obcego pokarmu lub wody albo próby zabrania go do domu również mogą nie być najlepszym rozwiązaniem.

W przypadku znalezienia chorego lub rannego zwierzęcia najlepiej skontaktować się z lokalnymi ośrodkami rehabilitacji dzikich zwierząt, ponieważ objawy skrajnego stresu cieplnego mogą być podobne do objawów chorób, które mogą przenosić dzikie zwierzęta. Eksperci najlepiej wiedzą, jak pomóc dzikim zwierzętom i zapewnić im niezbędną opiekę.

Pogoda na najbliższe dni w Polsce


 

 Pogoda podczas nachodzącym czasie ma ulec poprawie z powodu działania ośrodków barycznych wysokiego ciśnienia w rejonie Europy środkowej. Dlatego po dość burzowej i deszczowej nocy z powodu wzrostu chwiejności atmosferycznej przekraczającej ponad 1500-2500 J/kg, LI -5,-3, wilgotności względnej przekraczającej 60-80 % oraz przepływie powietrza przekraczającej 15-30 m/s oraz poprawiającej się warunki kinematyczne i termodynamiczne mogą sprzyjać w tworzeniu się burz. Podczas nich może napadać ponad 30-50 mm deszczu, wiatr w porywach przekraczać ponad 100-120 km/h oraz występować opady gradu o średnicy 4-6 centymetrów. Początkowo pojedyncze komórki mogą się łączyć w nieco bardziej zorganizowane układy konwekcyjne. Najbardziej aktywne zjawiska mogą być w dzielnicach południowych i środkowych naszego kraju. Po czym ma się zacząć przejaśniać w następnych dniach. Choć nie można wykluczyć opadów miejscami w następnym czasie to mimo wszystko ma nie brakować pogodnego nieba. Temperatura ma się obniżyć w stosunku do poprzednich dni w Polsce. Nie będziemy zatem doświadczać upałów takich jakich mieliśmy w ostatnim czasie. 

Na termometrach zobaczymy:

W czwartek rano: od +11 do +13 stopni na północy kraju, po za tym od +14 do +18 stopni do +19,+20 stopni na Roztoczu.. 

W czwartek południe: od +20 do +22 stopni  do +23,+25 stopni na zachodzie kraju (blisko granic z Niemcami może być blisko +27 stopni) a najchłodniej w Karpatach +17,+19 stopni. 

Wiatr ma być słaby i umiarkowany zmienny. 

Warunki biometeo i drogowe mają być zmienne. 


poniedziałek, 29 czerwca 2026

Ataki krokodyla



 28-letni mężczyzna zginął w piątek wieczorem w wyniku ataku krokodyla na popularnej plaży w Puerto Vallarta w Meksyku – donoszą media.

Ofiara, pochodząca z Meksyku, przebywała na plaży przed ośrodkiem Marriott Puerto Vallarta Resort and Spa, kiedy rzekomo została zaatakowana przez gada i wciągnięta do morza – poinformowała w niedzielnym oświadczeniu policja stanu Jalisco.

Incydent miał miejsce około godziny 18:00 czasu lokalnego – podała policja.

Ciało ofiary odnaleziono w sobotę rano ok. 300 metrów od brzegu, po całonocnej akcji poszukiwawczo-ratunkowej prowadzonej na morzu i lądzie.

Władze lokalne przypominają, aby stosować się do znaków ostrzegawczych i unikać wchodzenia do wody w miejscach, w których mogą przebywać dzikie zwierzęta, zwłaszcza w estuariach i namorzynach.

„Bezpieczeństwo naszych gości i współpracowników jest naszym najwyższym priorytetem” – poinformował ośrodek w oświadczeniu dla ABC News. „W Marriott Puerto Vallarta mamy odpowiednie oznakowanie, patrole nocne i czerwone flagi wskazujące na konieczność zachowania ostrożności w okolicy. Wszystkie te elementy były i są prawidłowo rozmieszczone”.

Ośrodek poinformował, że często dokonuje przeglądu swoich „planów i procedur” i „na bieżąco ściśle współpracuje z odpowiednimi władzami, a nasz personel jest przeszkolony w zakresie odpowiedniego reagowania na kwestie bezpieczeństwa”.

Rekordy temperatur w Polsce

 

Nie tylko w dolinach padły historyczne rekordy temperatury. Na Śnieżce, najwyższym szczycie Karkonoszy (1603 m n.p.m..), odnotowano najwyższą temperaturę w historii pomiarów IMGW. Wyniosła 25,7 stopnia Celsjusza – przekazali pracownicy Karkonoskiego Parku Narodowego. To o pół stopnia więcej niż wynosił rekordowy dotychczas pomiar, wykonany w 1982 r.

Jak podali w poniedziałek w komunikacie pracownicy KPN, pomiaru dokonano w niedzielę. „Temperatura została odnotowana wczoraj, choć nie pojawiła się w prezentowanych co godzinę odczytach. Dziś, po weryfikacji przez meteorologów, została potwierdzona jako rekordowa” – przekazali.

25,7 stopnia Celsjusza to najwyższa temperatura w historii pomiarów, jaką odczytano w obserwatorium Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej na Śnieżce. Jak podali pracownicy KPN, do tej pory rekordem był pomiar z 2 sierpnia 1982 r., kiedy słupek rtęci wskazał 25,2 stopnia Celsjusza.

Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne na Śnieżce to jedna z dwóch takich placówek w Polsce; druga znajduje się w Tatrach na Kasprowym Wierchu. Pomiary meteorologiczne na najwyższym szczycie Karkonoszy prowadzone są nieprzerwanie od niemal 145 lat.

Charakterystyczny budynek obserwatorium, składający się z trzech połączonych dysków, powstał w 1974 r., a jego budowa trwała pięć lat. W budynku obserwatorium w części dolnej do 2015 r. działała restauracja, w środkowej i górnej znajduje się obserwatorium.

Pora monsunowa w Indiach



 Opóźniający się początek pory monsunowej w Indiach oraz opady poniżej średniej spowodowały szereg problemów – od opóźnień w siewie u rolników po ograniczenia w dostawach wody na placach budowy w największym centrum biznesowym kraju, Mumbaju.

W całym kraju występują niedobory wody spowodowane opóźnionym nadejściem pory deszczowej, która zazwyczaj rozpoczyna się w czerwcu, ale w ostatnich latach stała się coraz bardziej nieregularna. Eksperci ds. klimatu stwierdzili, że zjawisko El Niño – czyli ocieplenie Pacyfiku, które wpływa na pogodę na całym świecie – w połączeniu z postępującym ociepleniem klimatu prawdopodobnie przyczynia się do słabych i rozproszonych opadów deszczu w całym kraju.

Chociaż deszcze monsunowe dotarły do Mumbaju w minioną środę – około dwa tygodnie później niż zwykle – wprowadzono ograniczenia w zużyciu wody, aby wzmocnić kurczące się zapasy w miejskich zbiornikach. Synoptycy stwierdzili, że do ich uzupełnienia prawdopodobnie nie wystarczą deszcze z tego tygodnia. Władze lokalne wstrzymały dostawy wody miejskiej do basenów i placów budowy, gdzie może być ona wykorzystywana do mieszania betonu, dzięki czemu więcej wody jest dostępne na potrzeby podstawowe.

Z powodu niedoboru wody przed publicznymi punktami poboru wody tworzą się wielogodzinne kolejki. „Żeby zebrać zaledwie 10 litrów wody, muszę czekać dwie godziny. Muszę iść do pracy, zająć się dziećmi i zadbać o to, żeby w domu nie zabrakło wody” – powiedziała Aishah Khan, 33-letnia pomoc domowa z MuAmbaju.

Wielu rolników z północnych, wiejskich regionów Indii opóźnia zasiewy, gdyż deszcze wciąż nie nadeszły. Obawiają się, że słabe opady w tym roku pogrążą ich w jeszcze większych długach. „Nie możemy wysiać nasion, dopóki nie nadejdą deszcze. Już teraz ponosimy straty. Myślę, że w tym roku sytuacja jest gorsza niż w poprzednich latach” – stwierdził Suresh Kumar, hodowca prosa ze stanu Uttar Pradesh w Indiach.

W sąsiednim stanie Madhja Pradesś Kedar Sirohi, rolnik uprawiający soję i pszenicę, powiedział, że modli się o nadejście obfitych deszczy. „Bardzo się martwię, ale nie pozostaje nam nic innego, jak tylko poczekać i zobaczyć, co się stanie” – dodał.

Czerwiec i lipiec to najważniejsze miesiące siewne dla milionów indyjskich rolników, którzy są uzależnieni od pory deszczowej w celu nawadniania swoich pól. Rolnicy twierdzą, że słabe opady deszczu potęgują istniejące już trudności, w tym niepewność co do dostaw nawozów, zakłóconych przez wojnę z Iranem oraz umowę handlową ze Stanami Zjednoczonymi, która ich zdaniem jest dla nich niekorzystna.

Jak zmiany klimatyczne wpływają na monsuny?

Od dawna mieszkańcy Indii i krajów sąsiednich z niecierpliwością czekali na deszcze monsunowe, które w końcu oznaczały koniec letnich upałów. Jednak wraz z globalnym ocieplaniem się klimatu w Indiach i innych regionach coraz częściej występują ekstremalne zjawiska pogodowe, takie jak nieregularne opady deszczu i wysokie temperatury.

W regionie Azji Południowej tradycyjnie występują dwie pory monsunowe. Jedna z nich trwa zazwyczaj od czerwca do września, a deszcze przemieszczają się z południowego zachodu na północny wschód. Druga, trwająca mniej więcej od października do grudnia, przebiega w przeciwnym kierunku.

Jednak wraz ze wzrostem stężenia gazów powodujących ocieplenie klimatu w atmosferze — wynikającym ze spalania ropy, węgla i gazu — opady deszczu tylko w niewielkim stopniu odpowiadają obecnie temu schematowi. Wynika to z faktu, że cieplejsze powietrze może pomieścić więcej wilgoci z Oceanu Indyjskiego, a deszcz ten ma wówczas tendencję do opadania w jednym intensywnym przypływie. Oznacza to, że pora monsunowa charakteryzuje się naprzemiennymi okresami intensywnych powodzi i suszy, a nie ciągłymi opadami deszczu.

„W wyniku globalnego ocieplenia indyjski monsun staje się coraz bardziej zmienny” – zauważył Akshay Deoras, meteorolog z Uniwersytetu w Reading w Wielkiej Brytanii, który od ponad dziesięciu lat śledzi indyjskie systemy pogodowe. Dodał: „Obserwujemy, że okresy deszczowe stają się coraz bardziej ekstremalne, a okresy suszy – coraz dłuższe”

niedziela, 28 czerwca 2026

Pogoda na następne dni w Polsce

 


 Pogoda podczas I połowy nowego tygodnia  ma być zmienna oraz bez opadów atmosferycznych mowa o Polsce. Zachmurzenie kłębiaste i pierzaste może pojawić się jako ozdoba pogodnego nieba. Choć opadów deszczu i burz wykluczyć nie można z powodu wzrostu chwiejności atmosfery przekraczającej 1500-3500 J/kg, LI -5,-3, wilgotności względnej ponad 45-60 % oraz niewielkim przepływie powietrza mogą się tworzyć burze. Tylko w nocy i nad ranem możliwe będą zamglenia zwłaszcza w zastoiskach. Pogoda będzie sprzyjał wyjazdom, aktywnościom zewnętrznym oraz dobrze wypływała na samopoczucie. Tylko poranek może okazać się dość ciepły w tym bez z opadów deszczu  co w tym tygodniu zwłaszcza na wschodzie i południu naszego kraju się pojawiały. Towarzyszyły im intensywne opady deszczu oraz silniejszy wiatr. Dopiero koło wtorku i środę mogą pojawiać się opady deszczu i burze. Podczas nich może napadać ponad 30-50 mm deszczu, wiatr w porywach przekraczać 80-110 km/h i pojawiać się grad ponad 4-6 cm średnicy. Pojedyncze komórki mogą się łączyć w zorganizowane układy wielokomórkowe. 


Na termometrach zobaczymy: 

We wtorek rano: od przeważnie ma być od +16 do +20 stopni. 

We wtorek po południu: od +22,+25 stopni na północy kraju, po za tym od +27 do +32  do +33 do +35 stopni na SE kraju.

W środę południe: od +17,+20 stopni na zachodzie kraju, po za tym od +24 do +30 stopni do +34,+37 stopni na wschodzie kraju.  

Wiatr ma być słaby i umiarkowany w burzach silniejszy zmienny.

Warunki biometeo i drogowe mają być korzystne.   


sobota, 27 czerwca 2026

Upały w Europie



 Dziesiątki milionów ludzi w Europie będzie musiało zmierzyć się z weekendem ekstremalnych temperatur, gdyż zabójcza fala upałów przesuwa się na wschód. Niemieccy synoptycy ostrzegają, że mogą zostać pobite kolejne rekordy, a kraje na wschodzie wydały szereg najwyższych czerwonych alertów na nadchodzące dni.

Z analizy agencji AFP wynika, że ​​w sobotę niemal 200 milionów ludzi będzie musiało zmierzyć się z temperaturami przekraczającymi 35 stopni Celsjusza w związku z utrzymującą się bezprecedensową fala upałów, która już ustanowiła rekordy w Wielkiej Brytanii, Francji i Szwajcarii.

Dziesiątki osób zmarło w wyniku chorób związanych z upałem lub utonięć, tymczasem służby ratunkowe w wielu krajach poinformowały, że ich placówki są przepełnione.

We Francji, Niemczech i Holandii odwołano imprezy uliczne i festiwale muzyczne, choć w Budapeszcie i Monachium miały się odbyć w sobotę Marsze Równości, mimo ostrzeżeń przed ekstremalnymi upałami.

Zarówno Szwajcaria, jak i Francja wyłączyły reaktory jądrowe, gdyż istniało ryzyko, że woda używana do ich chłodzenia przegrzeje pobliskie rzeki.

Niemiecka Służba Meteorologiczna (DWD) ogłosiła w sobotę czerwony alert dla większości kraju. W piątek w pobliżu miasta Saarbrücken, niedaleko granicy z Francją, odnotowano rekordową dla Niemiec temperaturę 41,3°C – poinformował rzecznik niemieckiej krajowej służby meteorologicznej, zaznaczając, że odczyt ten ma nadal charakter wstępny.

Jednak w sobotę ten rekord został pobity. Stacja pomiarowa w Drewitz, na wschodzie kraju, zanotowała temperaturę
+41,5°C około godziny 16:30 – poinformował AFP rzecznik DWD.

„Nie można wykluczyć, że temperatura sięgnie 42 stopni Celsjusza” – ostrzegła służba meteorologiczna, co oznaczałoby ustanowienie kolejnego rekordu ciepła zaledwie dzień po poprzednim.

Naukowcy wykazali, że powtarzające się fale upałów są wyraźnym wskaźnikiem globalnego ocieplenia spowodowanego spalaniem paliw kopalnych przez ludzi. Co więcej będą występować częściej, trwać dłużej i być coraz bardziej intensywne, tym bardziej, że w równikowej części Pacyfiku rozwija się anomalia El Nino, która będzie odpowiedzialna za kolejne rekordy ciepła w drugiej połowie tego roku i przynajmniej w większości przyszłego.

Eksperci stwierdzili, że przyczyną tych ekstremalnych warunków pogodowych jest „kopuła cieplna”, do powstania której przyczyniło się gorące powietrze z Afryki Północnej i choć zjawisko to nie jest bezprecedensowe, to temperatury już tak.

„Wszędzie jest gorąco”

Rumunia jako ostatnia ogłosiła czerwony alarm, ostrzegając, że od poniedziałku do środy niemal cały kraj będzie narażony na ekstremalne upały.

Słowacja wydała podobne ostrzeżenie i potwierdziła, że piątkowa noc była najcieplejszą w historii tego kraju – temperatura nie spadła poniżej 26,3°C.

Denis Ovdyienko, kurier, powiedział w piątek agencji AFP w Bratysławie, że z trudem radzi sobie z upałem i musi korzystać z publicznych fontann. „Mam wrażenie, że wszystko jest ciepłe. Droga jest ciepła, mój telefon jest ciepły, moja głowa jest ciepła, wszystko jest gorące” – zauważył 26-latek. „Po czwartej zaczyna dawać się we znaki zmęczenie” – dodał.

Republika Czeska, Węgry i Mołdawia również ogłosiły najwyższy stopień gotowości na weekend, z krajami bałkańskimi, które również przygotowują się na kilka trudnych dni.

„Wyjątkowe, ekstremalne”

Według obliczeń agencji AFP opartych na prognozach, w sobotę co najmniej 193 miliony ludzi w Europie miało doświadczyć temperatur powyżej 35°C, przy czym najsilniej dotknięte tym zjawiskiem były Niemcy.

Chociaż odwołano mnóstwo wydarzeń, wielu mieszkańców Niemiec nie poddawało się. Filharmonia Berlińska ogłosiła, że mimo temperatur sięgających 41°C zorganizuje swój tradycyjny koncert plenerowy na zakończenie sezonu w Berlinie, ale zasady dotyczące stroju zostaną złagodzone. „Panowie wystąpią bez marynarek, ale w czarnych koszulach” – powiedziała rzeczniczka orkiestry.

Uczestnicy mogliby podwinąć rękawy, a bluzki kobiet muszą zakrywać jedynie łokcie i niekoniecznie muszą być z długimi rękawami.

W sobotę służba ta ogłosiła ostrzeżenia przed ekstremalnymi upałami dla niemal całego terytorium Niemiec, a władze wezwały mieszkańców do oszczędzania wody. Podano, że w całym kraju spodziewane są temperatury rzędu 36°C, a lokalnie możliwe są maksymalne temperatury sięgające 42°C.

Słynna niemiecka autostrada „Autobahn” również nie wytrzymała obciążenia tak wysokimi temperaturami, gdyż przewidywano, że osiągnie 40°C . W dwóch miejscach pod Berlinem asfalt na autostradzie A2 popekał z powodu wysokich temperatur i konieczne było jej zamkniecie. Jak podaje niemiecki dziennik „Bild”, w całym kraju odnotowano również inne uszkodzenia autostrad.

Niemiecki operator kolejowy Deutsche Bahn umożliwił klientom bezpłatne anulowanie rezerwacji biletów na przejazdy dalekobieżne do początku przyszłego tygodnia. Spółka poinformowała, że jej infrastruktura znajduje się pod szczególnym obciążeniem z powodu nasłonecznienia oraz dodatkowego zagrożenia dla sygnalizacji, torów i sieci trakcyjnej wynikającego z burz i pożarów lasów.

Organizatorzy poinformowali, że w ramach mistrzostw Europy Ironman w triathlonie długodystansowym, które odbędą się w niedzielę we Frankfurcie, skrócono trasy rowerowe i biegowe z powodu upałów.

Tymczasem Paryża zostały zmuszone do odwołania kilku wydarzeń, w tym corocznej Parady Równości, zwaną również Paradą Kosmitów w mieście. Zastępca burmistrza ds. zdrowia, Antoine Alibert, stwierdził, że szpitale w stolicy Francji są przepełnione — powtarzając tym samym uwagi kilku innych przywódców miasta.

Paryska agencja szpitali publicznych poinformowała, że uruchomiła plan reagowania kryzysowego we wszystkich 38 szpitalach w celu poradzenia sobie z ciągłym wzrostem liczby pacjentów.

Władze AP-HP poinformowały w piątek, że w ciągu ostatnich 24 godzin na oddziałach ratunkowych przyjęto prawie 3 tys. pacjentów, czyli o ponad jedną trzecią więcej niż zwykle, przy czym znaczna część z nich to osoby powyżej 75. roku życia wymagające hospitalizacji. Liczba połączeń telefonicznych do centrów dyspozycyjnych wzrosła o prawie 80 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2025 roku – podały władze.

W czwartek i piątek trzy czwarte terytorium Francji, obejmujące dziesiątki milionów ludzi, objęto czerwonym alarmem z powodu ekstremalnych upałów, a temperatura w niektórych miejscach, w tym w Paryżum, przekroczyła 40°C.

W sobotę w Danii odnotowano najwyższą temperaturę w historii – wynika z oświadczenia duńskiego instytutu meteorologicznego . „Temperatura 37,0°C w Ødum na północ od Odense oznacza, że mieliśmy najcieplejszy dzień od początku prowadzenia pomiarów w 1874 roku” – poinformowano w poście opublikowanym na platformie X.

W Szwajcarii w Bazylei również odnotowano rekordową temperaturę 38,8°C.

Z koeli w Czechach także zarejestrowano najgorętszy dzień w historii – w mieście Doksany, na północ od Paryża, słupki rtęci pokazały 40,8°C. Synoptycy ostrzegają, że temperatura może jeszcze wzrosnąć.

Włoskie Ministerstwo Zdrowia ogłosiło na sobotę i niedzielę czerwony alarm z powodu fali upałów w 18 włoskich miastach, w tym w Mediolanie, Rzymie, Turynie, Wenecji, Genui, Florencji i Bolonii, gdzie w niektórych rejonach temperatura ma wzrosnąć nawet do 39°C.

W stolicy Włoch, gdzie nadal obowiązuje czerwony alarm przed upałami, turyści próbowali się ochłodzić, szukając cienia w pobliżu budynków i zanurzając głowy w publicznych fontannach. Sprzedawcy uliczni robili świetne interesy, oferując wodę butelkowaną, czapki i parasole przeciwsłoneczne.

Niektórzy szukali ukojenia w włoskich klasykach. „Lody, makaron, bo to tradycja, ale także świeże owoce i lodowato zimne napoje – to najlepsze na taką temperaturę” – zauważyła Isabella Dold, turystka z Kempten w Niemczech.

W rozmowie z lokalnymi mediami powiedział, że nosze „gromadzą się na korytarzach”, liczba zgłoszeń alarmowych gwałtownie wzrosła, a liczba wizyt w szpitalach rośnie. „Znajdujemy się w samym środku kryzysu zdrowotnego. Mamy do czynienia z wyjątkową i ekstremalną falą upałów” – dodał.

Pogoda weekendowa w Polsce

 Pogoda w trakcie weekendu ma być zmienna. Czyli pogodniejsze momenty mają być przerywane zachmurzeniem warstwowym i kłębiastym z pojawiając...